Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

Dzwoni g艂upi do g艂upiego:...

Dzwoni g艂upi do g艂upiego:
- Dzie艅 dobry. Czy to numer 55 55 55?
- Nie, to jest numer 555 555
- A to przepraszam, to pomy艂ka.
- A nic nie szkodzi. I tak musia艂em wsta膰 bo telefon dzwoni艂.

Kowboj wracaj膮c do domu...

Kowboj wracaj膮c do domu po d艂ugiej podr贸偶y, m贸wi do przyjaciela:
- Pierwsze co zrobi臋 po powrocie, to 艣ci膮gn臋 figi mojej 偶ony!
- Tak bardzo si臋 za ni膮 st臋skni艂e艣?
- Nie. Te figi strasznie mnie obtar艂y.

S臋dzia przepytuje kobiet臋:...

S臋dzia przepytuje kobiet臋:
- Jaka przyczyna rozwodu?
- Noooo...
- Pije?
- Nie.
- Narkotyki?
- Nie.
- Ma艂o zarabia?
- Nawet nie.
- Bije?
- Nie.
- Nie dba o dzieci?
- Dba.
- Zdradza?
- Nie, co te偶 Wysoki S膮d...
- Nie zadowala pani jako kobiety?
- Nie, z tym wszystko w porz膮dku.
- Nie pomaga w domu?
- Pomaga.
- No to gdzie przyczyna?
- Wysoki S膮dzie... on to wszystko robi... ale... jakby Wysoki S膮d widzia艂 z jak膮 min膮!

W艂a艣ciciel apteki do...

W艂a艣ciciel apteki do praktykanta:
- A z tej ba艅ki nalewamy tylko wtedy, gdy recepta jest ca艂kiem nieczytelna.

Dyrektor przyjmuje do...

Dyrektor przyjmuje do pracy sekretark臋:
- Ile pani zarabia艂a w poprzednim zak艂adzie?
- Tysi膮c z艂otych.
- To ja z przyjemno艣ci膮 dam pani tysi膮c dwie艣cie.
- Z przyjemno艣ci膮, panie dyrektorze, to ja mia艂am dwa tysi膮ce!

Dzie艅 dobry. Jestem z...

Dzie艅 dobry. Jestem z komitetu osiedlowego, zbieram datki na budow臋 basenu. Czy m贸g艂by pan co艣 da膰 na ten szczytny cel?
- Oczywi艣cie, ch臋tnie dam trzy wiadra wody...

Znalaz艂 呕yd pieni膮dze....

Znalaz艂 呕yd pieni膮dze. Policzy艂 - brakuje!

Niecodzienne zdarzenie....

Niecodzienne zdarzenie.

S膮siad zadzwoni艂 do moich drzwi o trzeciej nad ranem.Tak si臋 wystraszy艂em,偶e wiertarka wypad艂a mi z r膮k.

Rozmowa dw贸ch kumpli....

Rozmowa dw贸ch kumpli.
- S艂uchaj stary, jak膮 wczoraj fajn膮 dupeczk臋 spotka艂em na imprezie,
艢liczna, zgrabna i te piersi, mmm... Po prostu bogini.
- To nie藕le brachu. Wzi膮艂e艣 chocia偶 od niej telefon?
- Oczywi艣cie. Chcesz kupi膰?