Dw贸ch Policjant贸w :...

Dw贸ch Policjant贸w :
-Widzisz ten pi臋kny las ?
-Czekaj , drzewa mi zas艂aniaj膮.

Policjant sko艅czy艂 dy偶ur,...

Policjant sko艅czy艂 dy偶ur, lecz za chwile wraca nagi na posterunek.
Komendant go zobaczy艂 i wrzeszczy:
- Kowalski, co ty tu robisz ca艂y go艂y??!
- Przyszed艂em do domu, a 偶ona do mnie "rozbieraj si臋 i do roboty".

Na dworcu PKP policjant...

Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wygl膮dam na idiot臋?

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje faceta jad膮cego mercedesem, poniewa偶 nie zatrzyma艂 si臋 na znaku Stop.
- Poprosz臋 prawo jazdy.
- Ale panie w艂adzo, czy m贸g艂by pan powiedzie膰 co ja takiego zrobi艂em?
- Nie zatrzyma艂 si臋 pan na znaku Stop.
- Ale panie w艂adzo, po co mia艂em si臋 zatrzymywa膰? Nie widzia艂em 偶adnego samochodu w odleg艂o艣ci kilometra.
- Nic nie szkodzi, przepisy trzeba przestrzega膰.
- No, ale panie w艂adzo, gdy doje偶d偶a艂em do znaku to zwolni艂em gdzie艣 do 20 kilometr贸w na godzin臋 i gdy nie zobaczy艂em 偶adnego samochodu, pojecha艂em dalej.
- Zwolni艂 pan, ale si臋 pan nie zatrzyma艂 - m贸wi艂 poirytowany glina.
- Czy nie ma pan co innego do roboty, tylko wlepianie mandat贸w za nic? Lepiej id藕 pan sobie p膮czka zje艣膰!
- Udam, 偶e nie s艂ysza艂em ostatniego komentarza. A teraz prawo jazdy poprosz臋.
- No dobra, ale niech pan mi najpierw wyt艂umaczy, jaka jest r贸偶nica pomi臋dzy zwolnieniem a zatrzymaniem. Ja nadal nie rozumiem czemu nie wystarczy zwolni膰.
- Ch臋tnie panu wyt艂umacz臋 - policjant otwiera drzwi od merca, wyci膮ga kierowc臋 i zaczyna go la膰 pa艂膮 po 艂bie. Po pi臋ciu minutach pyta:
- Czy chce pan 偶ebym zwolni艂, czy 偶ebym si臋 zatrzyma艂?

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje pijanego kierowc臋:
- Dmuchnij pan!
- A gdzie boli?

Stoi pijak na ulicy i...

Stoi pijak na ulicy i trzyma si臋 kurczowo latarni. Zauwa偶y艂 go policjant i
wo艂a do niego:
- Dokumenciki prosz臋!
- Nie mam -- odpowiada pijak.
- To sk膮d pan jest?
- Jak to sk膮d -- Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!

Prokurator przes艂uchuje...

Prokurator przes艂uchuje policjanta, kt贸ry uciekaj膮cego z艂odzieja rani艂 w nog臋:
- Dlaczego nie u偶y艂 pan broni z ostr膮 amunicj膮, tylko strzela艂 do uciekaj膮cego z 艂uku?
- By艂 艣rodek nocy, nie chcia艂em nikogo zbudzi膰!

Policjant Kowalski m贸wi...

Policjant Kowalski m贸wi do swojego prze艂o偶onego:
- Szefie, wyskocz臋 na chwile na miasto. Kupi臋 偶onie prezent. Ma urodziny.
- Dobra, le膰.
Za pi臋tna艣cie minut policjant wraca z pakunkiem. Prze艂o偶ony:
- Poka偶cie Kowalski co tam kupili艣cie 偶onie.
- Kupi艂em wazon, 偶eby mia艂a gdzie kwiaty trzyma膰.
- Rozpakujcie, obejrzymy.
Rozpakowali i nagle Szef m贸wi:
- Jaki艣 wybrakowany egzemplarz kupili艣cie! Nie ma tej dziury gdzie si臋 kwiaty wk艂ada.
Kowalski obraca wazon o 180 stopni i m贸wi:
- O kurde! Faktycznie! Dna te偶 nie ma!

Rozmawiaj膮 偶ony policjant贸w....

Rozmawiaj膮 偶ony policjant贸w.
- Wiesz, ludzie opowiadaj膮 kawa艂y o g艂upocie policjant贸w. Ja czasem my艣l臋, 偶e jest w tym odrobina prawdy... 呕eby pom贸c mojemu staremu, kupi艂am leksykon.
- Ja te偶 bym kupi艂a, ale nie wiem czy on to b臋dzie jad艂!

Jak trzech policjant贸w...

Jak trzech policjant贸w otwiera konserw臋?
Siadaj膮 wok贸艂 sto艂u, jeden puka w puszk臋 i m贸wi:
- Policja! Otwiera膰. Jeste艣cie otoczeni!