Dw贸och gliniarzy ogl膮da...

Dw贸och gliniarzy ogl膮da mecz pi艂ki no偶nej.
Jeden wychodzi do drugiego okoju i s艂yszy krzyk kolegi:
- GOOOL!!, a po chwili DRUGI GOOOL!.
Wraca wi臋c do pokoju i pyta:
- Kto strzeli艂?
- Pierwszego van Basten a drugiego Replay.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje kierowc臋 :
-Brak 艣wiate艂 ,stuknieta szyba ,urwane lusterka , razem 250z艂.
-Nie ma sprawy . Robi pan , mechanik m贸wi艂 760z艂 .

Posterunkowy Kowalski...

Posterunkowy Kowalski kupi艂 sobie puzzle i chwali si臋 koledze:
- Wiesz, kupi艂em sobie puzzle.
- No i co?
- Wiesz, u艂o偶y艂em w trzy dni - tak, tak, w trzy dni!!!
- No i co z tego, niekt贸re uk艂ada si臋 kr贸cej!
- Ale nie o to chodzi, na pude艂ku pisa艂o "od trzech do pi臋ciu lat", a mi tak szybko posz艂o!!

Idzie dw贸ch policjant贸w....

Idzie dw贸ch policjant贸w. Nagle jeden znalaz艂 lusterko, patrzy i m贸wi:
- O! moje zdj臋cie!
Drugi bierze i m贸wi:
- No co艣 ty, to moje zdj臋cie!
Pok艂贸cili si臋 i poszli na komend臋. Tam trafili na komendanta, kt贸ry postanowi艂 autorytatywnie rozstrzygn膮膰 sp贸r. Spogl膮da i m贸wi:
- No co wy, ch艂opcy, swego komendanta nie poznajecie?
- A w og贸le, to po choler臋 wam moje zdj臋cie, co?
I zabra艂 lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebra艂 spodnie.
P贸藕niej c贸rka go pyta:
- Tato, mo偶esz mi da膰 troch臋 pieni臋dzy?
Komendant:
- A we藕 sobie ode mnie z kieszeni.
C贸rka posz艂a, i znalaz艂a w kieszeni lusterko, i wo艂a do matki:
- Mamoooo! Widzia艂a艣, tato nosi w kieszeni zdj臋cie jakiej艣 laski!
Matka przybieg艂a, patrzy i m贸wi do c贸rki:
- Co艣 ty, to jaka艣 stara rura!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje podejrzane auto.
- Dokumenty prosz臋!
Kierowca podaje dokumenty, policjant je przegl膮da i pyta:
- Bro艅 jest?
- Jest. Oto automat Ka艂asznikowa i dwie paczki naboj贸w 鈥 odpowiada spokojnie kierowca.
Policjant troch臋 si臋 zdziwi艂, ale pyta dalej:
- A narkotyki?
- Tak, Tu jest 10 kg heroiny na sprzeda偶, a ta amfa to dla mnie鈥
Jeszcze bardziej zdziwiony policjant pyta dalej:
- A w baga偶niku co jest?
- W baga偶niku jest trup. Trup policjanta. Jest tam miejsce jeszcze na jednego.
- No鈥 no鈥 to szerokiej drogi, kierowco!

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki pomyka艂 szos膮 w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju偶 dwukrotnie przekroczy艂 dozwolona pr臋dko艣膰 we wstecznym lusterku zobaczy艂 charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj膮ce 艣wiate艂ka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy艂, ale w贸z policyjny nie dawa艂 za wygran膮. Po chwili zda艂 sobie jednak spraw臋, 偶e w ten spos贸b mo偶e przysporzy膰 sobie wielu k艂opot贸w i zjecha艂 na pobocze. Policjant podszed艂 do niego, bez s艂owa sprawdzi艂 prawo
jazdy i powiedzia艂:
- To by艂 dla mnie d艂ugi dzie艅, zbli偶a si臋 koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi膮tek trzynastego. Mam do艣膰 papierkowej roboty, wiec je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie na swoja ucieczk臋, pozwol臋 panu odjecha膰 bez mandatu. M臋偶czyzna pomy艣la艂 chwilk臋 i powiedzia艂:
- W zesz艂ym tygodniu moja 偶ona zostawi艂a mnie dla jakiego艣 policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcia艂 mi j膮 pan odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - powiedzia艂 policjant.

Policjant przyprowadza...

Policjant przyprowadza na posterunek skut膮 kajdankami nag膮 par臋. Prze艂o偶ony robi mu awantur臋 o to, 偶e nawet ich nie okry艂 czymkolwiek, 偶e przyprowadza ich tak jak ich pan B贸g stworzy艂 i 偶e robi cyrk z posterunku.
- Ale偶 panie komendancie - t艂umaczy si臋 policjant. - Szed艂em przez park i widz臋 jaki艣 ruch w krzakach. Podchodz臋 bli偶ej, patrz臋, a oni sie tam normalnie pie****膮.
- Nie pie****膮, a sp贸艂kuj膮.
- Tez tak my艣la艂em z pocz膮tku, ale podchodz臋 bli偶ej, patrz臋 鈥 pie****膮 si臋!

- Nie ma pan prawa jazdy,...

- Nie ma pan prawa jazdy, ko艂a s膮 nienapompowane, niezapi臋te pasy, w r臋ku puszka piwa.
- Do jutra!
- Co to ma znaczy膰?
- Moment, panie w艂adzo, przez telefon rozmawiam.

Wychodzi policjant rano...

Wychodzi policjant rano do roboty. Przed blokiem widzi koleg臋 z pracy, kt贸ry rozci膮gn膮艂 metr krawiecki na chodniku i pr贸buje na nim usi膮艣膰. Pr贸buje wzd艂u偶, w poprzek, nic mu nie pasuje. Podchodzi do niego i pyta:
- Co ty robisz?
- Wczoraj dosta艂em list od kolegi z Warszawy. Pisa艂, 偶e doje偶d偶a do pracy metrem. Zastanawiam si臋, jak on to robi?!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Prosz臋 si臋 wylegimi... wylemigi... wyligi... A zreszt膮, niech pan idzie do domu, mam dzi艣 dobry humor!