Kazik kupił kalkulator,...

Kazik kupi┼é kalkulator, usiad┼é na ┼éawce przed blokiem i co┼Ť liczy. Podchodzi do niego policjant.
- O! Widz─Ö, ┼╝e masz kalkulator! A umiesz na nim liczy─ç?
- Pewnie! Każdy głupi umie.
- Serio? - cieszy si─Ö policjant. - To mo┼╝e i ja spr├│buj─Ö?

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje samochod.
- Prosz─Ö pana, przejecha┼é pan skrzy┼╝owanie na czerwonym ┼Ťwietle. B─Ödzie mandacik.
- Panie w┼éadzo, ja bardzo przepraszam, naprawd─Ö nie zauwa┼╝y┼éem. A tak szczerze m├│wi─ůc, to jestem daltonist─ů.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mowi:
- Spotka┼éem dzisiaj na mie┼Ťcie daltonist─Ö. ┼Üwietnie m├│wi┼é po polsku.

Le┼╝y na intensywnej terapii...

Le┼╝y na intensywnej terapii trzech go┼Ťci, dw├│ch po zawale, jeden po udarze. I zaczynaj─ů rozmow─Ö, jak trafili na OIOM. Zaczynaj─ů zawa┼éowcy:
- Pracuj─Ö w sklepie, od czasu do czasu jaki┼Ť towar na lewo zejdzie, a tu wpad┼éa policja podatkowa. To ja dup o pod┼éog─Ö...
Drugi opowiada:
- Jestem przesi─Öbiorc─ů. Towar si─Ö kr─Öci tu i tam, a tu wpada policja podatkowa. I te┼╝ pad┼éem.
Obracaj─ů si─Ö do ''udarowca'' a ten opowiada:
- Jestem grabarzem. No i ostatnio mamy pogrzeb, trumna czarna, lakierowana, za jakie┼Ť pi─Ö─ç-siedem ko┼éa baks├│w, w niej facet w gajerze za drugie tyle, palce w pier┼Ťcieniach, wszystkie z─Öby z┼éote.... No i nie mog─Ö spa─ç noc, drug─ů, trzeci─ů... Podj─ů┼éem decyzj─Ö. Id─Ö na cmentarz, wykopuj─Ö trumn─Ö, otwieram wieko, a ta swo┼éocz u┼Ťmiecha mi si─Ö w twarz wszystkimi swoimi 32 z┼éotymi z─Öbami i cedzi:
- POCHÓWEK KONTROLOWANY!

Jedzie baca furmank─ů...

Jedzie baca furmank─ů i zatrzymuje go policjant.
- Baco co tam wieziecie w tych baniakach?
- Ino sok z banana.
- A dacie spr├│bowa─ç? - pyta policjant.
- Prose bardzo
Policjant skosztował, skrzywił się i kazał bacy jechać dalej.
A baca do konia:
- Wio Banan...

W S─ůdzie : ...

W S─ůdzie :
Prosz─Ö pozwanego o wyja┼Ťnienie.
Pozwany :
Wysoki s─ůdzie, by┼é pi─Ökny zimowy dzie┼ä, wybra┼éem si─Ö na polowanie. Chodzi┼éem po lesie, szuka┼éem zwierza. D┼éugo to trwa┼éo, zmarz┼éem...
Wyci─ůgn─ů┼éem zza pazuchy piersi├│weczk─Ö i ┼éykn─ů┼éem raz, drugi...Aby si─Ö rozgrza─ç wypi┼éem ca┼é─ů.
Przy┼éo┼╝y┼éem do oka dwururk─Ö i "─çwicz─ůc" oko rozgl─ůda┼éem si─Ö po o┼Ťnie┼╝onych drzewach.
Nagle us┼éysza┼éem kuku┼éke !! Niewiele my┼Ťl─ůc wystrzeli┼éem...
S─ůd:
A co ma do powiedzenia poszkodowany ?
Wwwysooki sss─ůdzie, bbby┼é pppi─Ökny ziiimooowy dzdzdzie┼ä. Wywywyssszeddd┼éem nnna ssspacccer. Nnnaggle wwwidzdzdz─Ö jjajakiego┼Ť iididiottt─Ö jjajak ccccellluje dddo mmnnie z dddwurrrurki iii kkrzyczcz─Ö :
kukuk***a nnie ssstrzelllaj !!

Do gabinetu komisarza...

Do gabinetu komisarza wchodzi policjant.
- Melduj─Ö, ┼╝e podczas patrolu znale┼║li┼Ťmy plastikowy worek, a w nim po─çwiartowane cia┼éo m─Ö┼╝czyzny.
- Czy macie jakie┼Ť wst─Öpne wnioski?
- Tak. Wykluczyli┼Ťmy ju┼╝ mo┼╝liwo┼Ť─ç samob├│jstwa.

Zwiedzaj─ůcy galeri─Ö malarz...

Zwiedzaj─ůcy galeri─Ö malarz zainteresowa┼é si─Ö obrazem przedstawiaj─ůcym wielki bank.
- Chcia┼éby pan kupi─ç ten obraz? - pyta w┼éa┼Ťciciel galerii.
- Nie, ale chętnie bym go obrobił!

Policjant do bibliotekarki:...

Policjant do bibliotekarki:
- No niech mi pani da par─Ö ksi─ů┼╝ek. Szef mi ka┼╝e poczyta─ç!
Bibliotekarka:
- No to panu zaraz znajd─Ö co┼Ť l┼╝ejszego...
Policjant:
- Eee, niekoniecznie, wozem jestem.

Policjant skończył dyżur,...

Policjant skończył dyżur, lecz za chwile wraca nagi na posterunek.
Komendant go zobaczył i wrzeszczy:
- Kowalski, co ty tu robisz cały goły??!
- Przyszedłem do domu, a żona do mnie "rozbieraj się i do roboty".

Jad─Ö sobie autobusem...

Jad─Ö sobie autobusem i nagle kto┼Ť do mnie dzwoni z zastrze┼╝onego, odbieram i mowie: "Tak, s┼éucham?" w odpowiedzi s┼éysz─Ö: "Dzie┼ä dobry, tu komendant policji w Toruniu, prosz─Ö pana o zablokowanie klawiatury tego telefonu, gdy┼╝ ju┼╝ 8 razy pan do nas dzwoni┼é i nic nie m├│wi┼é, blokuj─ůc lini─Ö." YAFUD