emu
psy
syn

Dyrektor poszukuje sekretarki....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pewien kierowca po długich...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kiedy z miasteczka wyjechał...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Spotykam starego przyjaciela...

Spotykam starego przyjaciela z dw├│jk─ů dzieci - bli┼║niaki lat pi─Ö─ç. Tak podobne do siebie, ┼╝e r─Öce automatycznie przecieraj─ů oczy, czy nie ma aby jakich┼Ť przywidze┼ä. Rozmawiamy sobie, w pewnym momencie pytam go, jak on je rozr├│┼╝nia. Kumpel odpowiada:
- No patrz: to jest Katia, ma ma┼éy garbik na nosie, pieprzyk nad g├│rn─ů warg─ů i male┼äkie do┼éki w policzkach. A to jest Wania, ch┼éopak.

Czym r├│┼╝ni─ů si─Ö zagraniczne...

Czym r├│┼╝ni─ů si─Ö zagraniczne organizacje przest─Öpcze od polskich?
- Zagraniczne walcz─ů o wp┼éywy korupcj─ů, szanta┼╝ami i zamachami.
- A polskie?
- Organizuj─ů kampanie wyborcze.

Sopot. Do wysokiego urz─Ödnika...

Sopot. Do wysokiego urz─Ödnika miejskiego zwraca si─Ö deweloper:
- Mam mercedesa, S-klasa. Chciałbym go panu podarować.
- No co pan?! Nie mo┼╝emy przyjmowa─ç tak drogich prezent├│w!
- Mogę go więc panu sprzedać za 500 złotych.
- OK. To poprosz─Ö dwa.

W s─ůdzie: ...

W s─ůdzie:
- Wi─Öc baco - m├│wi s─Ödzia - weszli┼Ťcie przez komin, przelecieli┼Ťcie Kowalsk─ů, zabrali┼Ťcie telewizor i kuchenk─Ö mikrofalow─ů i wyszli┼Ťcie drzwiami frontowymi. Przyznajecie si─Ö do pope┼énienia tej zbrodni?
- Nie, nie przyznom się, ale pomysł pana sędziego tyż jest ciekawy.

Mały chłopczyk dzwoni...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Równo zaczesane włosy,...

R├│wno zaczesane w┼éosy, wypolerowane, zawi─ůzane na kokardk─Ö buty, za kr├│tkie spodnie, wyprasowana koszula i oczywi┼Ťcie okulary. Typowy kujon. Pewnego dnia w┼éa┼Ťnie taki facet stwierdzi┼é, ┼╝e nie mo┼╝e czeka─ç d┼éu┼╝ej na mi┼éo┼Ť─ç swojego ┼╝ycia, bo to wstyd mie─ç prawie 30 lat, a nie mie─ç za sob─ů pierwszego razu... Postanowi┼é wi─Öc uda─ç si─Ö do burdelu. Ale o niczym co z seksem zwi─ůzane nie mia┼é poj─Öcia. Przychodzi i m├│wi do burdel mamy:
-Dzie┼ä dobry.! Prosz─Ö pani, bo ja bym chcia┼é jak─ů┼Ť dziewczyn─Ö....
-Ale jak─ů.? Niech pan to sprecyzuje.
-Nooo.... nie wiem.....
-No to chocia┼╝ niech mi pan powie, jak pan lubi.!
-Nie wiem, prosz─Ö pani...
-To tak to se pan mo┼╝esz z koniem gada─ç, id┼║ si─Ö pan najpierw w lesie na dziuplach nauczy─ç.
I poszed┼é. Po p├│┼é roku wraca ten sam go┼Ťciu, podje┼╝d┼╝a motorem pod burdel, ca┼éy w sk├│rach, nikt nie mo┼╝e uwierzy─ç, jak bardzo si─Ö zmieni┼é. Wchodzi i m├│wi burdel mamie:
-Dawaj szybko jak─ů┼Ť panienk─Ö.!
-Ale jak─ů.?
-Byle jak─ů.! Mo┼╝e by─ç ta, co stoi tam pod ┼Ťcian─ů...
Przyci─ůga do siebie dziewczyn─Ö, a ta pyta:
-Ale jak ma by─ç.?
-Obojętne, może być od tyłu, byle szybko.!
Dziewczyna si─Ö obraca, ┼Ťci─ůga ubranie, a facet robi zamach i kopie j─ů w dup─Ö. Ona przera┼╝ona krzyczy:
-Co Ty robisz.?!
-Najpierw sprawdzam, czy nie ma szerszeni...