DZIECKO WINNE...

DZIECKO WINNE

Koleżanka z pracy opowiadała o swojej córce - mała ma parę miesięcy:
Od dwóch miesięcy mówi "tata" i "baba" (to o opiekunce), a "mama" jakoś nie miała ochoty powiedzieć. W końcu, kiedy zmywałam naczynia, a ona chciała czegoś ode mnie - powiedziała: "mama". No i z radości to aż łzy mi zaczęły lecieć. Zawołałam męża, powiedziałam mu co się stało, a on [do małej] z wyrzutem:
- No i co zrobiłaś? Teraz mama płacze.

- Mój syn zmęczył mnie...

- Mój syn zmęczył mnie tym budzeniem o 6 rano w weekend.
- Co, stale ''mamo, wstawaj, pobawimy się''?
- Tia... Postanowiłam wziąć go na sposób. Wstałam o 3 w nocy do toalety. Budzę go. Mówię: ''wstawaj, pobawimy się!''
- No i co?
- Do 5 rano bawiliśmy się Transformersami.

SNICKERS PO TURECKU...

SNICKERS PO TURECKU

Coś se kciałem kalorii wrzucić. Cukru żem chciał. Podchodzę do takiego tureckiego przybytku. Tak paczę, co mają. O... mają batony. No dobra, niech będzie... hmmm... Snickers...
- [:bry]
- [:bry]... (kliiiijeeent naś paaannn...)
- Snickersa poproszę.
- Na ośtlo czi łagodny??

Tatusiu, wczoraj byłam...

Tatusiu, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece... opowiada 17-latka.
- Ta...
- No i tańczyliśmy tam do późna, piliśmy drinki...
- No i...?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie...
- Tak...?
- Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu...
- No i co dalej...?
- Włodzimierz włączył nastrojową muzykę... zgasił światło... piliśmy
szampana... poszliśmy do sypialni...
- Słuchaj, Patrycja idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.

Przychodzi Kasia do domu...

Przychodzi Kasia do domu cała brudna!!
- Dziecko jak Ty wyglądasz! Twoja bluzeczka i nowy berecik!
- No bo widzisz mamusiu chłopcy grali nim w piłkę.
- A Ty nic?
- Jak to nic? STAŁAM NA BRAMCE!!!

- Mamusiu, czy to prawda,...

- Mamusiu, czy to prawda, że dziadek był najsławniejszym proktologiem przed wojną?
- Tak synku, szczera prawda.
- A czy to prawda, że tatuś był jeszcze lepszym proktologiem od dziadka?
- Oczywiście, synku - był lepszy.
- A ja kiedy dorosnę...
- Będziesz jeszcze lepszym proktologiem!
- Ale ja chcę być mechanikiem samochodowym...
- Jeszcze czego. Całe życie w smarach grzebać...

CELNE PYTANIE...

CELNE PYTANIE

Idziemy sobie z synkiem (lat 3) na spacerek. Mijamy wystawy, oglądamy sobie to i owo, młody ma pytań jak zwykle kwadrylion. Na dłuższy przystanek obrał sobie witrynę sklepu z ubraniami ślubnymi. Ładna była i tajka elegancka, błyszcząca... Gajerki, suknie, chomąta itp., to i nie dziwne, że się dziecku w oczy rzuciło.
W centralnym punkcie wystawy stoją manekiny (takie specyficzne, bez części, na które się nic do ślubu nie zakłada) imitujące młoda parę - odstrzelone, że łomatko. Młody:
- Tato, a kto to stoi?
- Widzisz synku, to jest młoda para...oni zaraz będą ślub brać, to się ładnie ubrali...
- Tato, a gdzie oni mają głowy?
- Widzisz synku... hmmmmm... taaaaaaa... właśnie...

Dziś zapytałam moje dzieci...

Dziś zapytałam moje dzieci jak bardzo mnie kochają. Mój siedmioletni Syn: " bardzo, bardzo, bardzo Cię kocham mamusiu!!!" Mój szesnastoletni syn: "Możesz zamknąć okno bo mi zimno?" YAFUD

Moja dziewczyna po przeczytani...

Moja dziewczyna po przeczytaniu YAFUDa, w którym ktoś żali się brakiem seksu w związku (#14623) zrobiła mi karczemną awanturę, że "wyrzucam nasze problemy na forum publiczne" i mimo planowanego ślubu poważnie rozważa odejście. Moje tłumaczenia że to nie ja to napisałem i widocznie ktoś ma podobne problemy do niej nie trafiają, Ona wie swoje. YAFUD.

Żona mówi do męża:...

Żona mówi do męża:
- Kochanie, wydaje mi się, że nasze dzieci już dorastają, trzeba z nimi pogadać...
- Z czego to wnosisz?
- Popatrz...
- [...]
- Dobra, zbierz dzieci i pogadaj z nimi.
- OK. Dzieci, chodźcie tu do tatusia! Jesteście już na tyle duże, że czas z wami porozmawiać na temat pewnych ciekawych aspektów życia. Ale na początek jedno pytanie: KTÓRE ZAINSTALOWAŁO WEBCAMA W NASZEJ SYPIALNI?!

Przyszedł ojciec z 5-letnim...

Przyszedł ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodzą, wybierają, mały grymasi. Nagle spostrzega zarąbiastą zabawkę. Tylko, że drogą. Ojciec alternatywnie pokazuje mu tańszą, ale gnojek (wychowywany przecież bezstresowo) nie chce o tym słyszeć. I zaczyna jazdę - wali się na podłogę, uderza
głową o posadzkę, krzyczy, wyje - sajgon totalny.
Zwabiony krzykiem, przychodzi koleś w zielonych brylach:
- Proszę pana, jestem dziecięcym psychologiem! Moim zadaniem jest rozwiązywać takie właśnie sytuacje!
- Czyń Wać swą powinność - wzdycha ojciec.
Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu coś na ucho. Dzieciak przestaje histeryzować. Bierze tańszą zabawkę i cichutko staje przy tatusiu.
- Mistrzu, jak żeś pan to uczynił?
- Aaa... Powiedziałem, że jak się nie uspokoi to kopnę go w dupę i urwę mu ucho.

Poszłam do kosmetyczki....

Poszłam do kosmetyczki. Gdy wróciłam mąż powiedział "A nie mówiłem, że w poniedziałki nieczynne?" YAFUD

TANIA PRZYJEMNOŚĆ...

TANIA PRZYJEMNOŚĆ

Jak już wspominałam delegacje i podróże służbowe są głównie po to, żeby upić klienta na koszt firmy
Z reguły działa... Tylko raz mi się nie udało... byłam z Klientem w jakimś dość oryginalnym barze i piliśmy przeraźliwie słodkie drinki "Tequilla Sunrise" i "Sex on the Beach"... Po raz pierwszy w życiu szef nie zaakceptował mi rachunku z delegacji...
Na rachunku widniało:
4 x Tequilla
4 x Sex

I jeszcze się Szefuńcio bezczelnie dziwił, że sex tylko za 15 PLN.

AGITACJA TRWA...

AGITACJA TRWA

Dziś z rana ktoś dzwoni nam do bramy. Patrzę, jacyś ludzie z ulotkami. Czyżby złamanie ciszy wyborczej?
Moja mama do nich wychodzi:
- Tak słucham?
- Bo my chcieliśmy dać ulotki i plakaty...
- A nie wiedzą państwo, że jest cisza wyborcza? Przecież to agitacja, jak panowie mogą?! Z jakiego jesteście ugrupowania?!
- Eee, my jesteśmy Świadkowie Jehowy.
- Ja wam da... yyy... aaa to nie, nie, dziękujemy.
Potem poszedłem do Komisji wyborczej, spełniłem swój obywatelski obowiązek. Wychodzę i tak się zastanawiam, co robi długopis w mojej ręce... Cholera jak człowiek ma kontakt z polityką, to już zaczyna kraść.

Młłodzi rodzice usypiają...

Młłodzi rodzice usypiają rozkapryszone dziecko.
A może powinnam mu coś zaśpiewać - zastanawia sie już bardzo zmęczona żona.
Poczekaj kochanie spróbujmy jeszcze po dobroci.

Kiedyś umówiłam się z...

Kiedyś umówiłam się z kolegą. Wychodząc z domu krzyknęłam do rodziców, że będę koło 22. Niestety zaczęło padać, więc zaprosiłam do siebie kolegę i wróciliśmy do domu. Wszystko byłoby spoko, gdyby nie to, że zastaliśmy moich rodziców w dwuznacznej sytuacji. Na stole. W kuchni. YAFUD

Mały mol pyta się taty mola:...

Mały mol pyta się taty mola:
- Mogę polatać po domu?
Tata odpowiedział:
- No pewnie, ale uważaj na siebie.
Mały mol wyleciał. Wrócił po godzinie.
- I jak było?
- Świetnie, jak latałem to wszyscy klaskali !

Dzisiaj w kościele, bardzo...

Dzisiaj w kościele, bardzo dużo osób przypatrywało mi się uważnie, a nawet ksiądz spojrzał na mnie znacząco. Było to co najmniej dziwne, a nie wiedząc o co chodzi, cały czas poprawiałem fryzurę. Odetchnąłem z ulgą kiedy msza skończyła się i kiedy wyszedłem z kościoła, sięgnąłem po odtwarzacz mp3, żeby posłuchać muzyki w drodze powrotnej. Słuchawek nie było. Miałem je w uszach. YAFUD

Mój dwuletni kuzyn bawił...

Mój dwuletni kuzyn bawił się w domu, pilnowany rzekomo przez swojego ojca. W pewnym momencie słychać huk, a maluch przybiega do taty z wielką śliwą na czole. Na to jego ojciec:
- Synku, jak Ty to zrobiłeś?
A niewiele myślący maluch podbiega do szafki, w którą uderzył i mówi:
-Tak (demonstrując tacie, jak to się stało).
Biedne maleństwo, które padło ofiarą nierozważnego dociekliwego taty Wink

Rodzice wybrali się z...

Rodzice wybrali się z synkiem do cyrku.
Tata zaproponował, że pójdzie kupić picie i popcorn, więc mama z synkiem czekali na widowni.
Na arenę wypuścili wielkiego słonia. Po jakimś czasie synek z zaciekawieniem pyta mamy:
mamo, co to jest takie dziwne
to jest słoń synku..
no dobra, ale to co ma tam ten słoń(pokazuje palcem)
to jest ogon..
ale to pod spodem!
yyyyyy...a, to nic takiego :):)
Po jakimś czasie wrócił tata, ale zapomniał kupić coś do picia, więc mama powiedziała, że tym razem ona pójdzie.
Tak więc syn z ojcem czekali na widowni...i chłopiec znów zaczął się dopytywać:
tato, co to jest, co ma ten słoń (pokazuje)
to synku jest ogon...
ale to pod spodem... Wink
nooooo synu, to jest penis słonia...
ale mamusia powiedziała, że to nic takiego...
no widzisz synu. Tatuś trochę mamusię rozpieścił...

Dzisiaj dowiedziałam...

Dzisiaj dowiedziałam się, że będę ciocią. Niby fajnie, ale mam tylko 13 letnią siostrę. Ja mam 18 lat. YAFUD