#it
emu
psy
syn

Dziewczyna do chłopaka...

Dziewczyna do ch┼éopaka : Mi┼éych sn├│w... ┼Ťnij o mnie...

On na to : zdecyduj si─Ö...

Mała rzmija pyta mamy:...

Mała rzmija pyta mamy:
-Mamo czy ja jestem jadowita?
-Tak skarbie,
a czemu pytasz?
-Bo w┼éa┼Ťnie ugryz┼éam si─Ö w j─Özyk.

Sytuacja jest nast─Öpuj─ůca:...

Sytuacja jest nast─Öpuj─ůca: jedzie sobie karawan, w karawanie trumna, w trumnie trup, a karawanem kieruje bardzo pijany kierowca. Jest noc, pada deszcz, nic nie wida─ç. Kierowca jedzie do┼Ť─ç brawurowo, dawno ju┼╝ przekroczy┼é dozwolon─ů pr─Ödko┼Ť─ç, za ostro wszed┼é w zakr─Öt, baga┼╝nik si─Ö otworzy┼é, wieczko od trumny si─Ö uchyli┼éo i trup wypad┼é na jezdni─Ö.
Po pewnym czasie, t─ů sam─ů tras─ů jedzie starsze ma┼é┼╝e┼ästwo, nagle kierowca czuje, ┼╝e na co┼Ť najecha┼é. Starsza pani wpada w panik─Ö, krzycz─ůc:
- Jezus Maria! Cz┼éowieka przejecha┼ée┼Ť! Co my teraz zrobimy!?
Wysiedli z samochodu, zobaczyli, że obok jest mur, więc przerzucili tego trupa ze mur. Za murem była jednostka wojskowa. Wartownik krzyczy:
- St├│j, bo strzelam!
I puszcza seri─Ö z karabinu. Podchodzi do muru, widzi trupa, wpada w rozpacz:
- Co ja zrobiłem!? Zabiłem człowieka!
Ale ┼╝eby si─Ö pozby─ç k┼éopotu wyrzuca trupa za mur. Jedzie na rowerze pijany facet i oczywi┼Ťcie przeje┼╝d┼╝a po tym trupie. Zszokowany schodzi z roweru:
- Co ja zrobi┼éem, cz┼éowieka przejecha┼éem! Wezm─Ö go do szpitala, mo┼╝e go jeszcze uratuj─ů!
Przerzucił zwłoki przez ramę, zawiózł do miejscowego przychodni.
Tam trafi┼éy na sal─Ö operacyjn─ů; mija jedna godzina operacji, druga, trzecia, czwarta, wreszcie wychodzi z sali zalany w trupa chirurg, ca┼éy we krwi. Zdenerwowany rowerzysta podni├│s┼é si─Ö z krzes┼éa:
- I co, i co?!
- Ma pan szcz─Ö┼Ťcie, ┼╝e pan na mnie trafi┼é! B─Ödzie ┼╝y┼é!

Rozmawiaj─ů koledzy po pracy:...

Rozmawiaj─ů koledzy po pracy:
- Jak minęły Święta?
- Wspaniale! Żona serwowała mi same zagraniczne dania.
- A jakie?
- Barszcz ukrai┼äski,fasolk─Ö po breto┼äsku,pierogi ruskie i sznycle z kapust─ů w┼éosk─ů.

W drodze do ko┼Ťcio┼éa...

W drodze do ko┼Ťcio┼éa m┼éoda para zgin─Ö┼éa w wypadku samochodowym.
Stoj─ůc u bram nieba i czekaj─ůc na ┼Ťw. Piotra zastanawiali si─Ö, czy jest mo┼╝liwe wzi─Öcie ┼Ťlubu w niebie.
Gdy ┼Ťw. Piotr si─Ö pojawi┼é zadali mu to pytanie.
On odpowiedzia┼é, ┼╝e to pierwsza taka pro┼Ťba i w┼éa┼Ťciwie to nie wie, ale p├│jdzie si─Ö dowiedzie─ç.
W czasie nieobecno┼Ťci ┼Ťwi─Ötego (miesi─ůce lec─ů) para zacz─Ö┼éa si─Ö zastanawia─ç, czy czasem nie pope┼énia b┼é─Ödu, no bo je┼Ťli do siebie nie pasuj─ů, je┼Ťli co┼Ť p├│jdzie nie tak - utkn─ů w niebie z┼é─ůczeni na zawsze.
Po trzech miesi─ůcach wraca zm─Öczony ┼Ťwi─Öty, informuje ich, ┼╝e wzi─Öcie ┼Ťlubu jest mo┼╝liwe.
Para stwierdza - ok, ale je┼Ťli co┼Ť b─Ödzie nie tak, to czy b─Öd─ů mogli wzi─ů─ç rozw├│d.
W┼Ťciek┼éy ┼Ťw. Piotr rzuca kluczem o ziemi─Ö.
- Czy co┼Ť nie tak - pyta wystraszona para.
- Dajcie spok├│j - m├│wi ┼Ťw. Piotr - zaj─Ö┼éo mi trzy miesi─ůce ┼╝eby znale┼║─ç tu jakiego┼Ť ksi─Ödza, czy zdajecie sobie spraw─Ö, ile mo┼╝e potrwa─ç znalezienie prawnika?

KIEDY CZASEM CZUJESZ...

KIEDY CZASEM CZUJESZ SI─ś SAMOTNIE I BEZ U┼╗YTECZNIE PAMI─śTAJ ┼╗E KIEDY┼Ü BY┼üE┼Ü NAJSZYBSZYM I NAJBARDZIEJ FARCIASTYM PLEMNIKIEM W GRUPIE !!!

- Co? Podwy┼╝ka?...

- Co? Podwy┼╝ka? Z jakiego powodu? ÔÇô pyta szef podw┼éadnego.
- ┼╗eni─Ö si─Ö.
- Wybacz pan, ale ja nie odpowiadam materialnie za nieszcz─Ö┼Ťliwe wypadki, kt├│re mia┼éy miejsce poza terenem firmy

ÔÇó ┼╗ycie jest jak guma...

ÔÇó ┼╗ycie jest jak guma do ┼╝ucia, najpierw jest s┼éodkie a potem si─Ö ci─ůgnie.

Student chciał sobie...

Student chcia┼é sobie dorobi─ç i przyj─ů┼é si─Ö jako przewodnik po Krakowie. Dosta┼é wycieczk─Ö Amerykan├│w i oprowadza ich. Pokazuje im bram─Ö Floria┼äsk─ů i opowiada o murach obronnych.W pewnej chwili jeden turysta pyta si─Ö:
- Ile lat budowali te mury?
Student nie wie, ale odpowiada z głupia:
- 10 lat
- U nas w Ameryce to by zbudowali je za 5 lat.
Student nic nie m├│wi, tylko prowadzi turyst├│w na rynek i opowiada o sukiennicach, nagle ten sam turysta si─Ö pyta:
- A ile lat budowali te sukiennice?
Student niewiele si─Ö namy┼Ťlaj─ůc m├│wi:
- 3 lata.
- U nas to by wybudowali za 1,5 roku.
Studentowi gule na szyi wyszły, ale nic prowadzi wycieczkę dalej i przechodzi koło Wawelu i nic nie mówi.Turysta nie wytrzymał i pyta się:
- Panie a to co za budynek?
- Kurde nie wiem wczoraj tego nie było!

- Cze┼Ť─ç! S┼éysza┼éem ┼╝e...

- Cze┼Ť─ç! S┼éysza┼éem ┼╝e pracujesz na poczcie.
- Tak. Stempluj─Ö listy.
- I nie nudzi si─Ö to?
- Nie, przecie┼╝ codziennie na stemplu jest inna data