Dziewczyna do ch艂opaka...

Dziewczyna do ch艂opaka : Mi艂ych sn贸w... 艣nij o mnie...

On na to : zdecyduj si臋...

Rynek du偶ego miasta....

Rynek du偶ego miasta.
Jakie艣 wyst臋py.
Gdzie艣 z ty艂u po艣r贸d stoj膮cych widz贸w rozlega si臋 nagle:
鈥 Hej, kolego!
Nieco dalej kto艣 odwraca g艂ow臋.
鈥 Kto, ja?
鈥 Tak, ty...
鈥 Nie jeste艣my na "ty"!
鈥 O, sorry, kolego.
鈥 Nie jestem twoim koleg膮!
鈥 S艂uchaj, przyjacielu.
鈥 Ani przyjacielem!
鈥 Pos艂uchaj mnie, go艣ciu鈥
鈥 Nie jestem 偶adnym "go艣ciem"!
鈥 No to jak mam鈥
鈥 "Prosz臋 pana"鈥
鈥 OK, wi臋c prosz臋鈥
鈥 ... "szanownego".
鈥 Dobra, k..., a wi臋c prosz臋 szanownego pana鈥
鈥 Dobrze, dobrze鈥
鈥 Czy szanowny pan widzi tamtego ma艂ego szczyla?
鈥 Tego, kt贸ry wsiada na motor?
鈥 Tak, w艂a艣nie tego.
鈥 Widz臋.
鈥 No wi臋c chcia艂em powiedzie膰, kiedy byli艣my jeszcze przy "kolego" on akurat opier*ala艂 wielce szanownemu panu kieszenie i torb臋. Nie ma za co!

Zachorowa艂 wielki wojownik...

Zachorowa艂 wielki wojownik india艅ski, jego wsp贸艂plemiennicy udali si臋 do czarownika po rad臋.
- Po艂贸偶cie mu jajka na oczach - powiedzia艂 czarownik.
Nazajutrz delegacja zn贸w jest u uzdrowiciela.
- I co, pomog艂o? - pyta starzec.
- Nie, on umar艂.
- A po艂o偶yli艣cie mu jajka na oczy tak, jak kaza艂em?
- Nie, uda艂o nam si臋 je doci膮gn膮膰 tylko do p臋pka.

Mnisi zorganizowali konkurs...

Mnisi zorganizowali konkurs na degustacj臋 alkoholu. Pierwszy wystartowa艂 zakonnik z Niemiec. Dostaje piwo, pr贸buje i po chwili m贸wi:
- Hmm, piwo jasne... warzone w po艂udniowej Bawarii... hmm... z chmielu zebranego w 1998 roku.
Oklaski, wiwat. Jako nast臋pny do testu podchodzi zakonnik z Francji, kt贸remu jurorzy dali do rozpoznania wino. Zaczyna degustowa膰 i m贸wi:
- Wino czerwone... rocznik 78, mo偶e 79... wyprodukowane w okolicach Bordeaux.
Trzeci do konkursu staje mnich z Polski. S臋dziowie chcieli z niego zakpi膰 i dali mu bimber. Polak wychyli艂 kieliszek i m贸wi:
- 呕ytnia!
Na to s臋dziowie:
- Brat si臋 chyba pomyli艂...
- Chwilunia, chwilunia. 呕ytnia 28, mieszkania 17.

Kowalska pyta m臋偶a:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przed egzaminem do Prof....

Przed egzaminem do Prof. podchodzi wyra藕nie podci臋ty student i pyta si臋:
- Paanie pssorze, szy pszszyjmiee pan pyjanego ssztudenda na egzamin?
Zapytany, po zlustrowaniu delikwenta wzrusza ramionami i odpowiada:
- Tak, czemu nie?
Na to ten pierwszy odwracaj膮c si臋 macha r臋k膮 na kumpli:
- Eeee! Chuopaki wnie艣cie go!

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony 偶eglarz, wybra艂 si臋 na 偶agle. Na dworze by艂o strasznie zimno, ale nie wia艂o. Kowalski przeszed艂 kawa艂ek w stron臋 jeziora i pomy艣la艂, 偶e taki dzie艅 lepiej sp臋dzi膰 w 艂贸偶ku. Wr贸ci艂 wi臋c do domu, rozebra艂 si臋 i po艂o偶y艂 obok 偶ony. Kowalska zaspanym g艂osem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza艂 Kowalski, przytulaj膮c si臋 do ma艂偶onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, 偶e i psa by nie wygoni艂...
- No widzisz, a ten idiota zn贸w na tej swojej 偶agl贸wce...

Szef zebra艂 pracownik贸w...

Szef zebra艂 pracownik贸w i m贸wi:
- Mam z艂膮 wiadomo艣膰. Ze wzgl臋d贸w oszcz臋dno艣ciowych musze kogo艣 z was
zwolni膰.
- Mnie nie, jestem mniejszo艣ci膮 i mog臋 oskar偶y膰 ci臋 o rasizm - szybko
reaguje czarnosk贸ry pracownik.
- Jestem kobieta, od razu wnios臋 do sadu spraw臋 o seksistowskie
traktowanie - ostrzega sekretarka.
- Spr贸buj mnie zwolni膰, to pozw臋 ci臋 i oskar偶臋 o dyskryminacje ze
wzgl臋du na wiek - wycedzi艂 licz膮cy 70 lat kierownik dzia艂u.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, m艂odego, bia艂ego, zdrowego
pracownika. Ten zastanowi艂 si臋 chwil臋 i wyszepta艂:
- Ostatnio wydaje mi si臋, 偶e jestem gejem...

Najwi臋kszy matematyk...

Najwi臋kszy matematyk na 艣wiecie?
Kobieta, poniewa偶: dodaje sobie urody, mno偶y dzieci, odejmuje lat i dzieli 艂o偶e ma艂偶e艅skie.

Po katastrofie du偶ego...

Po katastrofie du偶ego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych wysepkach wyl膮dowali nieliczni rozbitkowie. Los podzieli艂 ich tak, 偶e na kolejnych wyspach wyl膮dowali:
- dw贸ch W艂och贸w i jedna W艂oszka,
- dw贸ch Francuz贸w i jedna Francuzka,
- dw贸ch Niemc贸w i jedna Niemka,
- dw贸ch Grek贸w i jedna Greczynka,
- dw贸ch Anglik贸w i jedna Angielka,
- dw贸ch Bu艂gar贸w i jedna Bu艂garka,
- dw贸ch Japo艅czyk贸w i jedna Japonka,
- dw贸ch Chi艅czyk贸w i jedna Chinka,
- dw贸ch Amerykan贸w i jedna Amerykanka,
- dw贸ch Irlandczyk贸w i jedna Irlandka.
Miesi膮c p贸藕niej zasz艂y na tych wysepkach nast臋puj膮ce wydarzenia:
- Jeden W艂och zabi艂 drugiego w walce o W艂oszk臋.
- Dwaj Francuzi i Francuzka 偶yj膮 szcz臋艣liwie i tworz膮 menage-a-trois.
- Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dok艂adny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i przestrzegaj膮 go dok艂adnie.
- Dwaj Grecy 艣pi膮 ze sob膮, a Greczynka gotuje i sprz膮ta.
- Dwaj Anglicy czekaj膮, a偶 kto艣 ich przedstawi Angielce.
- Dwaj Bu艂garzy popatrzyli na Bu艂gark臋, potem popatrzyli na bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bu艂gark臋, weszli do wody i zacz臋li p艂yn膮膰 przed siebie.
- Dwaj Japo艅czycy wys艂ali faks do Tokio i czekaj膮 na instrukcje.
- Dwaj Chi艅czycy otworzyli aptek臋, restauracj臋, pralni臋 i zap艂odnili Chink臋, 偶eby dostarczy艂a im pracownik贸w.
- Dwaj Amerykanie zastanawiaj膮 si臋 nad pope艂nieniem samob贸jstwa, poniewa偶 Amerykanka ci膮gle skar偶y si臋 na swoje cia艂o, m贸wi o prawdziwej naturze feminizmu, o tym, jak mo偶e robi膰 wszystko, co oni mog膮 robi膰, skar偶y si臋 na potrzeb臋 spe艂nienia, r贸wny podzia艂 obowi膮zk贸w domowych, jak palmy i piasek sprawiaj膮, 偶e wygl膮da grubo, jak jej ostatni ch艂opak szanowa艂 jej zdanie i traktowa艂 j膮 lepiej ni偶 oni to robi膮, jak poprawiaj膮 si臋 jej kontakty z matk膮, jakie s膮 podatki i 偶e nie pada.
- Dwaj Irlandczycy podzielili wysp臋 na cze艣膰 p贸艂nocn膮 i po艂udniow膮 i zbudowali gorzelnie. Nie pami臋taj膮, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej whisky wsz臋dzie robi si臋 mglisto. Ale s膮 szcz臋艣liwi, bo przynajmniej Anglicy nie mog膮 si臋 dobrze bawi膰.