psy
#it
hit
fut
syn
emu

Podczas przyjecia pani...

Podczas przyjecia pani domu nalewajac gosciom alkohol nieustannie
omija kieliszek jednego z gosci. Wreszcie ten niewytrzymuje i pyta?
- A dlaczego mi pani nie nalewa?
- To pan nie jest abstynentem?
- Nie, ja jestem impotentem.
- No wlasnie, maz mi mowil, ze panu to nie warto dawac

Rozmawiaj膮 dwie rozw贸dki:...

Rozmawiaj膮 dwie rozw贸dki:
- Z kim teraz sypiasz?
- Z pilotem.
- LOT-u?
- Nie, TV.

Pewien przewodnik w G贸rach...

Pewien przewodnik w G贸rach Skalistych w USA mia艂 bardzo z艂膮 s艂aw臋. Co zabiera艂 jak膮艣 grup臋 turyst贸w na wypraw臋, zawsze kto艣 gin膮艂. W ko艅cu zainteresowa艂a si臋 tym policja. W 艣ledztwie wysz艂o na jaw, 偶e z艂y przewodnik jest patologicznym morderc膮. S膮d orzek艂 kar臋 艣mierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krze艣le elektrycznym. W艂膮czono pr膮d, ale po dziesi臋ciu minutach okaza艂o si臋, 偶e delikwent wci膮偶 偶yje i z tajemniczym u艣miechem stwierdza:
- Przecie偶 wszyscy wiedz膮, 偶e jestem z艂ym przewodnikiem.

Moja 偶ona my艣li, 偶e obla艂a...

Moja 偶ona my艣li, 偶e obla艂a prawko w momencie, w kt贸rym nie zatrzyma艂a si臋 przed zebr膮. Ja wiem, 偶e sta艂o si臋 to ju偶 w momencie wjechania do zoo.

Wk艂adasz i wyk艂adasz...

Wk艂adasz i wyk艂adasz tak d艂ugo a偶 bia艂y p艂yn wyp艂tnie ci na usta wypluwasz go i u艣miechni臋ta odkladasz szczoteczk臋 do z臋b贸w

By艂 rok 1943. Spory konw贸j...

By艂 rok 1943. Spory konw贸j przemierza艂 wody p贸艂nocnego Atlantyku w drodze do Murma艅ska. By艂a jasna, ksi臋偶ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten l膮d trzy mile na prawej burcie? W艂a艣nie U-boot strzeli艂 torped臋. Idziemy w ciasnym szyku bez mo偶liwo艣ci manewru. Wed艂ug moich oblicze艅, torpeda ta trafi nas za pi臋膰 minut. Zejd藕cie do za艂ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutuj膮c, czym pr臋dzej ruszy艂 w g艂膮b parowca by wykona膰 rozkaz. Ale 偶e by艂 osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch艂op jak nied藕wied藕, postanowi艂 obr贸ci膰 ca艂膮 spraw臋 w 偶art. Wszed艂 do pomieszcze艅 za艂ogi, zebra艂 marynarzy i rzecze:
- Widzicie, ch艂opcy, ten sto艂ek tutaj? Jak zaraz pier*.*n臋 w niego cz艂onkiem, to ca艂y statek w drebiezgi p贸jdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wr臋cz sile bosmana, tym razem wybuchn臋li 艣miechem, kiwaj膮c g艂owami z niedowierzaniem. Roze藕li艂 si臋 bosman okrutnie i jak nie wrza艣nie:
- To si臋 za艂贸偶cie, gnojki jedne, jak 偶e艣cie tacy pewni, a w mi臋dzyczasie zak艂ada膰 kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zacz臋li zbiera膰 pul臋 zak艂adu, zak艂adaj膮c przy okazji kapoki. Bosman odczeka艂 chwil臋, spojrza艂 na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci膮gn膮艂 narz臋dzie, spojrza艂 pogardliwie woko艂o i BUM!
Statek poszed艂 w drzazgi! Por贸d rozbitk贸w, kt贸rzy uszli z 偶yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp艂ywa do bosmana kapitan, ca艂y szary z przera偶enia.
- Na Boga, bosmanie, co si臋 sta艂o? Torpeda min臋艂a statek za ruf膮!!!

Dlaczego na wsi kobiety...

Dlaczego na wsi kobiety szyj膮 m臋偶om kalesony z folii?
- Bo pod foli膮 szybciej ro艣nie.

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz....

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz.
Ten go przystrzyg艂 i m贸wi:
- Od duchownych nie bior臋 zap艂aty!
Na drugi dzie艅 ksi膮dz przys艂a艂 mu paczk臋 kuba艅skich cygar. Nast臋pnego dnia do fryzjera przyszed艂 pastor.
Fryzjer zrobi艂 swoje i m贸wi:
- U mnie duchowni nie p艂ac膮.
Wieczorem pastor przys艂a艂 mu wspania艂y koniak.
Trzeciego dnia zjawi艂 si臋 u fryzjera rabin.
Fryzjer przystrzyg艂 to co u rabina przystrzyc mo偶na (pejsy i broda nie mog膮 by膰 przycinane) po czym powiedzia艂 o panuj膮cej w jego zak艂adzie zasadzie.
Na kolejny dzie艅 rabin przys艂a艂 do niego swojego koleg臋 - innego rabina

Grupa metali dorwa艂a...

Grupa metali dorwa艂a punkowca w tramwaju.
-B臋dziesz nosi艂 d艂ugie w艂osy?!
-Nie!
I zaczynaj膮 go la膰.
-B臋dziesz nosi艂 d艂ugie w艂osy?!
-Nie!
I dalej go lej膮.
-B臋dziesz nosi艂 d艂ugie w艂osy?!
-Dobra, b臋d臋.
-Jak d艂ugie?!
-Do samego sufitu.