Dziki Zach贸d. W samo...

Dziki Zach贸d. W samo po艂udnie. 呕ar leje si臋 z nieba, wsz臋dzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wje偶d偶a do niedu偶ego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed saloonem, podchodzi do szkapy, podnosi ogon i ca艂uje w to miejsce, dok膮d nigdy nie przedostaje si臋 s艂o艅ce.
Staruszek, siedz膮cy przed zak艂adem fryzjerskim, krzyczy w szoku:
- Po co poca艂owa艂e艣 konia w dup臋?!
- Usta mi pop臋ka艂y - odpowiada kowboj.
- Taki ca艂us nawil偶a usta?
- Nie, powstrzymuje od ich oblizywania.

Przedzia艂 sypialny. Jedzie...

Przedzia艂 sypialny. Jedzie babka i facet. Babka co艣 tam 艣piewa na ca艂y g艂os godzin臋, drug膮, trzeci膮... W ko艅cu facet nie wytrzymuje i wybucha:
- Niech si臋 pani tak nie drze!
- Ale ja jad臋 na koncert i musz臋 膰wiczy膰!
Na to facet zaczyna si臋 rozbiera膰, babka z pretensj膮:
- Ale co pan robi?!
- Jad臋 do kochanki, musz臋 膰wiczy膰!

W Polsce odbywaj膮 si臋...

W Polsce odbywaj膮 si臋 igrzyska olimpijskie. Ceremonia otwarcia - naturalnie z udzia艂em prezydenta. Podchodzi do mikrofonu i m贸wi:
- Oooo, ooo...o...
Kt贸ry艣 ze stoj膮cych z ty艂u doradc贸w podbiega do niego i zdenerwowany szepce:
- Panie prezydencie, to s膮 k贸艂ka olimpijskie, tekst jest ni偶ej!

A pami臋tam, jak w pi膮tej...

A pami臋tam, jak w pi膮tej klasie, podczas k艂贸tni "Dlaczego lepiej by膰 kobiet膮?", wykrzycza艂am "Bo nie trzeba si臋 goli膰!".
O naiwna, naiwna...

Siedzi dw贸ch 艣lepych...

Siedzi dw贸ch 艣lepych na 艂awce ,w pewnym momencie jeden kichn膮艂, a drugi na to do niego:
- we藕 mi te偶 pepsi otw贸rz

Do windy wchodzi m臋偶czyzna....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi do szpitala...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Student zaczepia profesora...

Student zaczepia profesora na korytarzu uniwersytetu:
- Pan wybaczy, panie profesorze, czy mo偶na jedno pytanie?
- Ale偶 naturalnie, m艂ody cz艂owieku, po to tu jeste艣my!
- Panie profesorze, czy pan 艣pi z brod膮 pod ko艂dr膮, czy na ko艂drze?
- Hmmm, nigdy si臋 nad tym nie zastanawia艂em.
- No trudno, dzi臋kuj臋, przepraszam.
Po tygodniu student zn贸w natyka si臋 na profesora. Profesor wycie艅czony, twarz ziemista, ciemne kr臋gi pod oczami. Ujrzawszy studenta rykn膮艂:
- A bodaj pana pokr臋ci艂o, 艂ajdaku! Od tygodnia spa膰 nie mog臋 - i tak 藕le, i tak niewygodnie!