emu
psy
syn

- Dziwne - m├│wi Nowak...

- Dziwne - m├│wi Nowak do ┼╝ony - ty masz niebieskie oczy, ja mam niebieskie oczy, a nasza c├│reczka ma piwne. Ciekawe po kim...
- A co, mo┼╝e powiesz, ┼╝e piwa nie pijesz?!

M┼éody ┼╝onko┼Ť wybiera...

M┼éody ┼╝onko┼Ť wybiera si─Ö na saksy do Irlandii. W przeddzie┼ä wyjazdu prosi przyjaciela:
- Gdyby┼Ť si─Ö dowiedzia┼é, ┼╝e ┼╝ona mnie zdradzi┼éa, to wyrwij z p┼éotu sztachet─Ö. Po powrocie chc─Ö wiedzie─ç, ile razy przyprawi┼éa mi rogi. M┼éody ┼╝onko┼Ť wraca z Irlandii, patrzy, w p┼éocie brakuje jednej sztachetki.
- No - my┼Ťli sobie - ten jeden raz mog─Ö jej wybaczy─ç.
Wchodzi do domu, a żona rzuca mu się z płaczem na szyję.
- Dobrze, ┼╝e ju┼╝ jeste┼Ť! - szlocha.
- Ci miejscowi chuligani to mi trzy razy płot rozebrali! Sztachetka po sztachetce.

Całe życie szukałem kobiety,...

Całe życie szukałem kobiety, która gotowałaby jak moja matka.
Zalaz┼éem tak─ů, kt├│ra pije jak m├│j ojciec.

Rozmowa w poci─ůgu:...

Rozmowa w poci─ůgu:
- Ja, prosz─Ö pana, najmilsze godziny zawdzi─Öczam filmom.
- Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman.
- To nie ja chodz─Ö do kina, ale moja ┼╝ona.

┼╗ona zwraca si─Ö do zachmurzone...

┼╗ona zwraca si─Ö do zachmurzonego m─Ö┼╝a:
- W poniedzia┼éek zrobi┼éam ci kluski i powiedzia┼ée┼Ť, ┼╝e ci smakuj─ů. We wtorek, ┼Ťrod─Ö, czwartek i pi─ůtek by┼éo tak samo... a teraz nagle, w sobot─Ö, ju┼╝ ci moje kluseczki nie smakuj─ů?

W s─ůdzie :...

W s─ůdzie :
- Kiedy powód zorientował się, że żona już go nie kocha?
- To by┼éo tak. Po┼Ťlizgn─ů┼éem si─Ö i spad┼éem ze schod├│w do piwnicy. A wtedy ona zawo┼éa┼éa : ,,Jak ju┼╝ tam jeste┼Ť, to przynie┼Ť wiadro ziemniak├│w".

Przychodzi pijany małżonek...

Przychodzi pijany ma┼é┼╝onek do domu. ┼╗on─Ö to bardzo "ucieszy┼éo", wi─Öc w┼Ťciek┼éa jak 100 cholera pyta:
- Będziesz jeszcze pił?
M─ů┼╝ siedzi cicho, wi─Öc ┼╝ona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił?
M─ů┼╝ dalej nic.
- Odpowiedzia┼éby┼Ť w ko┼äcu, czy b─Ödziesz jeszcze pi┼é!?
Na co m─ů┼╝ z wysi┼ékiem:
- Ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej..

M─ů┼╝ przychodzi nieoczekiwanie...

M─ů┼╝ przychodzi nieoczekiwanie do domu i zastaje ┼╝on─Ö z kochankiem w sytuacji jednoznacznej.
Wzburzony krzyczy:
- Ty z tym panem w łóżku... Jestem zaskoczony!
- Mylisz si─Ö kochanie! - T┼éumaczy spokojnie ┼╝ona. - Ty jeste┼Ť tylko zdziwiony. To my jeste┼Ťmy zaskoczeni!

- O co tak si─Ö wczoraj...

- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
- To z powodu listu.
- Zapomnia┼ée┼Ť wys┼éa─ç?
- Nie, zapomniałem zniszczyć.

M─ů┼╝ wchodzi na wag─Ö ┼éazienkow─ů...

M─ů┼╝ wchodzi na wag─Ö ┼éazienkow─ů i z ca┼éej si┼éy wci─ůga brzuch. ┼╗ona patrzy na to z politowaniem i pyta:
- My┼Ťlisz, ┼╝e ci to pomo┼╝e?
- Oczywi┼Ťcie, ┼╝e pomo┼╝e. Tylko w ten spos├│b mog─Ö zobaczy─ç ile wa┼╝─Ö.