#it
emu
psy
syn

Facet ogl─ůda w sieci...

Facet ogl─ůda w sieci porno, gdy wtem za plecami s┼éyszy krzyk ┼╝ony:
- STOP! Poka┼╝ no mi ten kadr!
Facet przera┼╝ony zatrzymuje filmik.
- Nie ten, ten wcze┼Ťniejszy!
Facet, cały spocony, przewija video.
- O tak! Takie w┼éa┼Ťnie zas┼éony chc─Ö do kuchniÔÇŽ

Sally i Andy w sw─ů pi─Ö─çdziesi─ů...

Sally i Andy w sw─ů pi─Ö─çdziesi─ůt─ů rocznic─Ö ┼Ťlubu poszli odwiedzi─ç swoj─ů star─ů szko┼é─Ö. P├│┼║niej, kiedy z niej wychodzili, z przeje┼╝d┼╝aj─ůcej akurat furgonetki bankowej wypad┼é im pod nogi worek z pieni─Ödzmi. Nie my┼Ťl─ůc wiele wzi─Öli kas─Ö do domu. Tam Andy zaproponowa┼é, by zadzwoni─ç na policj─Ö i zwr├│ci─ç znalezisko, a Sally obstawa┼éa przy tym, aby pieni─ůdze zatrzyma─ç. Na drugi dzie┼ä do drzwi zapukali policjanci.
- Dzie┼ä dobry, czy nie widzieli pa┼ästwo przypadkiem worka z nadrukiem banku, kt├│ry, by─ç mo┼╝e, le┼╝a┼é gdzie┼Ť na poboczu lub trawniku?
- Nie, niczego nie widzieli┼Ťmy panie oficerze - odrzek┼éa Sally, lecz Andy ju┼╝ wyrwa┼é si─Ö do przodu i przytakn─ů┼é skwapliwie, ┼╝e owszem wiedzieli i...
- Nie, nie! - zawo┼éa┼éa zaraz Sally. - Niech go pan nie s┼éucha, on ma demencj─Ö starcz─ů, Alzheimera, wiele rzeczy mu si─Ö wydaje, nie ma kontaktu z rzeczywisto┼Ťci─ů...
Ale policjant zd─ů┼╝y┼é si─Ö ju┼╝ zainteresowa─ç. Gestem d┼éoni uciszy┼é kobiet─Ö i poprosi┼é Andy'ego by opowiedzia┼é od pocz─ůtku. Staruszek wzi─ů┼é g┼é─Öboki wdech i zacz─ů┼é:
- To by┼éo tak. Kiedy wczoraj Sally i ja wracali┼Ťmy ze szko┼éy...
- Dobra, John! - zawołał policjant do swego kolegi - Nic tu po nas. Zwijamy się...

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej...

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej ┼╝ony siedzi m─ů┼╝.
- Mo┼╝e ci co┼Ť potrzeba kochanie m├│wi smutnym g┼éosem.
- Chcia┼éabym - odpowiada cichutko ┼╝ona, ┼╝eby┼Ťmy kochali si─Ö ten ostatni raz.
- Oj taka s┼éaba jeste┼Ť, ale jak tak bardzo chcesz...
I go┼Ť─ç w┼éazi do ┼é├│zka, robi co ┼╝ona sobie ┼╝yczy, a potem przytula si─Ö i usypia ze zm─Öczenia. Budzi si─Ö po jakim┼Ť czasie, a ┼╝ona w ┼Ťwietnej formie krz─ůta si─Ö p
o kuchni gotuj─ůc obiad. Facet zrywa si─Ö z po┼Ťcieli i wo┼éa:
- Kochanie, co si─Ö sta┼éo, przecie┼╝ taka chora by┼éa┼Ť?
- A to ten seks z tob─ů tak mi pom├│g┼é - informuje go z u┼Ťmiechem kobieta.
Facet siada ciężko na stołku i smutnieje.
- Co jest? Nie cieszysz się, że wyzdrowiałam?
- Nie o to chodzi - m├│wi m─ů┼╝ - tylko jakbym wiedzia┼é, ┼╝e mam takie mo┼╝liwo┼Ťci, to i babci─Ö Zosie bym uratowa┼é i wujka Zdzi┼Ťka...

Kiedy moja żona zostawiła...

Kiedy moja ┼╝ona zostawi┼éa mnie z powodu mojej, jak ona powiedzia┼éa, "niedojrza┼éo┼Ťci", by┼éem zdruzgotany.
Ale jestem optymist─ů: pomy┼Ťla┼éem, ┼╝e po prostu p├│jd─Ö do McDonald's, zam├│wi─Ö Happy Meal, pobawi─Ö si─Ö now─ů zabawk─ů i zrobi mi si─Ö weselej.

Szkockie małżeństwo spędza...

Szkockie ma┼é┼╝e┼ästwo sp─Ödza romantyczny wiecz├│r przy ┼Ťwiecach. Po kolacji wskakuj─ů do ┼é├│┼╝ka.Ona:
- Kochanie, jestem bez bielizny!
On:
- I znowu wydatki!

Młode małżeństwo w hotelu:...

Młode małżeństwo w hotelu:
- Pok├│j na dob─Ö - m├│wi m┼éody m─ů┼╝.
- Ma pani szcz─Ö┼Ťcie - mruga portier do ┼╝ony, zwykle bierze pok├│j na godzin─Ö.

M─ů┼╝ wraca pijany do domu,...

M─ů┼╝ wraca pijany do domu, ┼╝ona pyta:
- Pi┼ée┼Ť?
- Nie.
- To powiedz Gibraltar.
- Dobra, dobra piłem.

Spotyka si─Ö dw├│ch m─Ö┼╝czyzn...

Spotyka si─Ö dw├│ch m─Ö┼╝czyzn po pi─Ö─çdziesi─ůtce i jeden pyta drugiego:
-Stasiek ile by┼Ť zap┼éaci┼é za moj─ů ┼╝on─Ö?
-Nic.
-OK, sprzedana

CIA zatrudnia zab├│jc─Ö. ...

CIA zatrudnia zab├│jc─Ö.
Jest trzech kandydat├│w: dw├│ch facet├│w i kobieta.
Zanim dostan─ů swoje pierwsze zadanie musz─ů zosta─ç sprawdzeni, czy s─ů gotowi na wszystko.
Pierwszy facet dostaje do r─Öki pistolet i ma wej┼Ť─ç do pokoju, w kt├│rym jest jego ┼╝ona i j─ů zabi─ç, ale odmawia - nie nadaje si─Ö na zab├│jc─Ö.
Drugi facet dostaje takie samo zadanie.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mogę zabić własnej żony, nigdy tego nie zrobię.
Wreszcie przychodzi kolej na kobiet─Ö.
Ona ma zabi─ç swojego m─Ö┼╝a.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, s┼éycha─ç strza┼é, potem drugi, potem jeszcze jeden - ca┼éy magazynek wystrzelany, potem jakie┼Ť krzyki i ha┼éas.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i m├│wi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedzia┼é, ze w pistolecie s─ů ┼Ťlepe naboje? Musia┼éam go zat┼éuc krzes┼éem!

Facet budzi si─Ö po operacji...

Facet budzi si─Ö po operacji i widzi siedz─ůc─ů obok ┼é├│┼╝ka ┼╝on─Ö.
- Jaka┼Ť ty pi─Ökna. - m├│wi z zachwytem i znowu zasypia.
Budzi si─Ö po 2 godzinach i widzi, ┼╝e ┼╝ona nadal siedzi.
- Jeszcze tu jeste┼Ť, stara krowo?!
- 2 godziny temu m├│wi┼ée┼Ť, ┼╝e jestem pi─Ökna!
- Ale teraz narkoza przestała działać!