Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

M臋偶owi ko艅cz膮 si臋 pieni膮dze...

M臋偶owi ko艅cz膮 si臋 pieni膮dze na wczasach, a chcia艂by jeszcze troch臋 zosta膰. Wysy艂a wi臋c depesz臋 do 偶ony:
- Przy艣lij mi 1000z艂, to mi przed艂u偶膮.
Za tydzie艅 przychodzi odpowied藕:
- Wysy艂am 2000z艂. Niech Ci te偶 pogrubi膮.

"Rodzinny, niedzielny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂ody kole艣 mia艂 si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M臋偶czyzna z problemami...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂odzi ma艂偶onkowie zasiadaj膮...

M艂odzi ma艂偶onkowie zasiadaj膮 do pierwszego obiadu kt贸ry jest debiutem kulinarnym 偶ony.
- A czym Kochanie nadziewa艂a艣 tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewa艂am. Przecie偶 nie by艂 w 艣rodku pusty...

Na ulicy spotykaj膮 si臋...

Na ulicy spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy.
- Gdzie tak biegniesz?
- Do domu, musz臋 ugotowa膰 obiad!
- A co, 偶ona chora?
- Nie, g艂odna!

M膮偶 wr贸ci艂 z pracy i...

M膮偶 wr贸ci艂 z pracy i zobaczy艂, jak tr贸jka jego dzieci siedzia艂a przed domem, ci膮gle ubrana w pi偶amy i bawi艂a si臋 w b艂ocie w艣r贸d pustych pude艂ek po chi艅szczy藕nie, porozrzucanych po ca艂ym ogr贸dku. Drzwi do auta 偶ony by艂y otwarte, podobnie jak drzwi wej艣ciowe do domu i nie by艂o najmniejszego 艣ladu po psie. M臋偶czyzna wszed艂 do domu i zobaczy艂 jeszcze wi臋kszy ba艂agan. Lampa le偶a艂a przewr贸cona, a chodnik by艂 zawini臋ty pod sam膮 艣cian臋.
Na 艣rodku pokoju g艂o艣no gra艂 telewizor na kanale z kresk贸wkami, a jadalnia by艂a zarzucona zabawkami i r贸偶nymi cz臋艣ciami garderoby. W kuchni nie by艂o lepiej: w zlewie sta艂a g贸ra naczy艅, resztki 艣niadania by艂y porozrzucane po stole, lod贸wka sta艂a szeroko otwarta, psie jedzenie by艂o wyrzucone na pod艂og臋, st艂uczona szklanka le偶a艂a pod sto艂em, a przy tylnych drzwiach by艂a usypana kupka z piasku.
M臋偶czyzna szybko wbieg艂 na schody, depcz膮c przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zwa偶a艂 na to, tylko szuka艂 swojej 偶ony. Zaniepokoi艂 si臋, 偶e mo偶e jest chora, albo 偶e sta艂o si臋 co艣 powa偶nego. Zobaczy艂, 偶e spod drzwi do 艂azienki wyp艂ywa woda. Zajrza艂 do 艣rodka i zobaczy艂 mokre r臋czniki na pod艂odze, rozlane myd艂o i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego le偶a艂y porozwijane mi臋dzy tym wszystkim, a lustro i 艣ciany by艂y wymalowane past膮 do z臋b贸w.
Przyspieszy艂 kroku i wszed艂 do sypialni, gdzie znalaz艂 swoj膮 偶on臋, le偶膮c膮 na 艂贸偶ku w pi偶amie i czytaj膮c膮 ksi膮偶k臋. Spojrza艂a na niego, u艣miechn臋艂a si臋 i zapyta艂a jak mu min膮艂 dzie艅. Popatrzy艂 na ni膮 z niedowierzaniem i zapyta艂:
- Co tu si臋 dzisiaj dzia艂o?
U艣miechn臋艂a si臋 ponownie i odpowiedzia艂a:
- Pami臋tasz, kochanie, 偶e codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dzi艣 robi艂am?
- Tak - odpowiedzia艂 z niech臋ci膮.
- Wi臋c dzi艣 tego nie zrobi艂am.

W szpitalu po operacji...

W szpitalu po operacji le偶y facet na 艂贸偶ku, a obok siedzi jego 偶ona,
u艣miecha si臋 i g艂aszcze go po g艂owie. W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na ni膮 z niedowierzaniem i m贸wi:
- Jak si臋 偶eni艂em, to ty by艂a艣 ko艂o mnie...
- Tak kochanie.
- Jak z艂ama艂em nog臋, to ty by艂a艣 ze mn膮...
- Oczywi艣cie najdro偶szy!
- Jak rozbi艂em samoch贸d, ty siedzia艂a艣 ko艂o mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj mia艂em operacj臋 i ty r贸wnie偶 jeste艣 u mego boku...
- Och!!! - Tak m贸j kochany.
- Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz.

- Czy pan wie, 偶e pa艅sk膮...

- Czy pan wie, 偶e pa艅sk膮 偶on臋 napad艂 dzi艣 jaki艣 bandyta?
- Co pan powie? A dok膮d go odwie藕li - do szpitala czy do kostnicy?