psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Egzamin na agenta specjalnego...

Egzamin na agenta specjalnego policji.
Przychodzi pierwszy zainteresowany na co s艂yszy od komisji:
- Obok w pokoju siedzi pa艅ska dziewczyna. Tu ma pan pistolet i 3 min 偶eby j膮 zastrzeli膰.
Kole艣 wsta艂, wszed艂 do pokoju, po 3 min wychodzi zdenerwowany i spocony k艂adzie bro艅 na biurku komisji i m贸wi:
- Nie mog臋 tego zrobi膰. - po czym wychodzi.
Wchodzi nast臋pny. R贸wnie偶 dostaje bro艅 i s艂yszy, 偶e ma 3 min na zastrzelenie swojej narzeczonej, kt贸ra siedzi obok w pokoju. Po 3 min wychodzi ca艂y roztrz臋siony oddaje pistolet i m贸wi:
- Nie, nie dam rady panowie - po czym wychodzi
Ostatni kandydat dosta艂 za zadanie zastrzelenie swojej 偶ony. Wchodzi do pokoju obok. Chwila ciszy po czym komisja slyszy 3 strza艂y, ale drzwi sie nie otwieraj膮, po chwili z pokoju s艂ycha膰 straszny huk.
Gdy kandydat w ko艅cu wyszed艂 ca艂y potargany i spocony , komisja z zainteresowaniem pyta sie co to by艂 za ha艂as na co s艂ysz膮:
- Jaki艣 idiota mi bro艅 艣lepakami na艂adowa艂 i musia艂em choler臋 krzes艂em zar膮bac

Wieczorem w parku policjant...

Wieczorem w parku policjant zatrzymuje m艂odego cz艂owieka.
- Dow贸d osobisty, prosz臋!
Przegl膮da dow贸d m贸wi膮c:
- W Krakowie mieszkamy, co?!
- W Krakowie mieszkamy.
- 艁azimy po parku wieczorem, co?!
- Ano 艂azimy.
- Strugamy wariata, co?!
- Ano strugamy.
- Ooo, widz臋, 偶e studiujemy!!
- Nie panie w艂adzo, JA studiuj臋

- Jak brzmi definicja...

- Jak brzmi definicja pa艂ki policyjnej?
- Jest to elastyczne przed艂u偶enie konstytucji...

Raporty policyjne - cz臋艣膰 2...

Raporty policyjne - cz臋艣膰 2
鈥 Pokropek nie odni贸s艂 skutku, denat nadal by艂 martwy.

鈥 Osobnik mimo mojego upomnienia zachowywa艂 si臋 agresywnie. Wobec powy偶szego uderzy艂em go kilka razy pa艂k膮 s艂u偶bow膮, wiec do radiowozu wsiad艂 ch臋tnie.

鈥 Zw艂oki wisia艂y dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framug臋 drzwi.

鈥 Nie mo偶na by艂o zatrzymanego dok艂adnie rozpyta膰, bo by艂 pijany i tylko be艂kota艂 i charcza艂 odbytnic膮.

鈥 Na postoju TAXI zauwa偶y艂em dw贸ch m臋偶czyzn. Prawdopodobnie oczekiwali na taks贸wk臋.

鈥 Oskar偶ony ze 艣wiadkiem J. uzgodni艂 zakres wykonania rob贸t hydraulicznych, co w efekcie doprowadzi艂o do d艂ugotrwa艂ego pija艅stwa trwaj膮cego co najmniej jeden dzie艅.

鈥 Przy nietrze藕wej znaleziono trze藕we niemowl臋.

鈥 Awanturnik siedzia艂 spokojnie na 艂贸偶ku. Kiedy za偶膮da艂em okazania dowodu osobistego, zacz膮艂 wymachiwa膰 do mnie r臋kami i jednocze艣nie r臋kami zapiera艂 si臋 o meble.

ZOMO z艂apa艂o na ulicy...

ZOMO z艂apa艂o na ulicy m艂odego cz艂owieka:
- Student?
- Nie, chuligan.
- A, to przepraszamy bardzo.

Komisariat policji. Dy偶urka....

Komisariat policji. Dy偶urka. Dzwoni telefon. Dy偶urny odbiera:
- Komisariat Policji, s艂ucham?
- Dzie艅 dobry. Czy to wasz komisariat wysy艂a艂 wczoraj wieczorem patrol na Alej臋 Lipow膮 74 przez 3?
- Chwileczk臋, ju偶 sprawdzam. Tak. Mieli艣my zg艂oszenie naruszenia ciszy nocnej - g艂o艣na muzyka, wraski...
- Mam pro艣b臋. Czy mo偶ecie ich przys艂a膰 jeszcze raz? Zapomnieli zabra膰 czapk臋 i pistolet. No i zdj臋cia obejrz膮, fajne wysz艂y!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje kobiet臋 jad膮c膮 zbyt szybko samochodem:
- Dzie艅 dobry. Nie widzia艂a pani znaku ograniczenia pr臋dko艣ci?- pyta.
Kobieta schyla si臋, zagl膮da pod siedzenie obok, wyci膮ga bia艂膮 lask臋 i odpowiada:
- Ja jestem niewidoma, panie w艂adzo.
- A, to przepraszam bardzo...

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje faceta i m贸wi:
- Prawo jazdy prosz臋.
A facet:
- A oddali艣cie mi?

Idzie dw贸ch policjant贸w....

Idzie dw贸ch policjant贸w. Nagle jeden znalaz艂 lusterko, patrzy i m贸wi:
- O! moje zdj臋cie!
Drugi bierze i m贸wi:
- No co艣 ty, to moje zdj臋cie!
Pok艂贸cili si臋 i poszli na komend臋. Tam trafili na komendanta, kt贸ry postanowi艂 autorytatywnie rozstrzygn膮膰 sp贸r. Spogl膮da i m贸wi:
- No co wy, ch艂opcy, swego komendanta nie poznajecie?
- A w og贸le, to po choler臋 wam moje zdj臋cie, co?
I zabra艂 lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebra艂 spodnie.
P贸藕niej c贸rka go pyta:
- Tato, mo偶esz mi da膰 troch臋 pieni臋dzy?
Komendant:
- A we藕 sobie ode mnie z kieszeni.
C贸rka posz艂a, i znalaz艂a w kieszeni lusterko, i wo艂a do matki:
- Mamoooo! Widzia艂a艣, tato nosi w kieszeni zdj臋cie jakiej艣 laski!
Matka przybieg艂a, patrzy i m贸wi do c贸rki:
- Co艣 ty, to jaka艣 stara rura!

---Policjant podejrzewa艂...

---Policjant podejrzewa艂 偶on臋 o niewierno艣膰. Pewnego dnia urwa艂 si臋 w czasie s艂u偶by i pojecha艂 do domu. 呕ona le偶膮c z kochankiem w 艂贸偶ku us艂ysza艂a szcz臋k kluczy w zamku.
- Pr臋dko, wstawaj, m膮偶 wr贸ci艂. Schowaj si臋 do szafy.
M膮偶 wchodzi i pyta:
- Gdzie on jest?
- Kto?
- Tw贸j kochanek.
- Tu nikogo nie ma.
- Nie ma. 艁贸zko rozbabrane, ty w negli偶u, zaraz go znajd臋.
Zagl膮da do drugiego pokoju - nikogo nie ma. Do kuchni, do 艂azienki - nie ma. W ko艅cu zagl膮da do szafy i widzi go艂ego faceta z 100 z艂 w r臋ku. Bierze ukradkiem 100z艂 do kieszeni i m贸wi:
- Tu te偶 nikogo nie ma.