emu
psy
syn

Siostrzeniec odwiedza...

Siostrzeniec odwiedza swoj─ů dawno niewidzian─ů ciotk─Ö. Nagle wychodzi na jaw, ┼╝e ch┼éopak si─Ö o┼╝eni┼é. Ciotka gratuluje Mu i pyta:
- A powiedz, jaka jest ta Twoja ┼╝ona?
- Jak fotograf - pada odpowied┼║.
- Jak fotograf?
- No tak, bo bez Jej zgody nie mog─Ö nawet mrugn─ů─ç okiem i musz─Ö si─Ö ci─ůgle u┼Ťmiecha─ç.

- Do widzenia kochanie......

- Do widzenia kochanie... Szcz─Ö┼Ťliwej podr├│┼╝y.
- I wracaj szybko - dodaje synek.
- Cicho b─ůd┼║! - strofuje go ojciec.

Jaki jest najlepszy kandydat...

Jaki jest najlepszy kandydat na m─Ö┼╝a?
- 90 na 60 na 42.
- ?
- 90 lat, 60 tysi─Öcy dolar├│w na k─ůcie i 42 stopnie gor─ůczki.

Dzwoni s─ůsiad do s─ůsiada...

Dzwoni s─ůsiad do s─ůsiada i m├│wi:
- Czy mog─Ö z pa┼äsk─ů ┼╝on─ů?
- Niestety nie ma jej w domu.
- Wiem jest u mnie. Pytam si─Ö czy MOG─ś?

M─ů┼╝ robi jajecznic─Ö....

M─ů┼╝ robi jajecznic─Ö. Nagle ┼╝ona wpada do kuchni.
- Ostro┼╝nie!!! ÔÇô krzyczy. ÔÇô UWA┼╗AJ!!! Wi─Öcej mas┼éa!!! Cholera, sma┼╝ysz za du┼╝o jajek na raz!!! ZA DU┼╗O!!! Mieszaj! MIESZAJ SZYBCIEJ!!! Dodaj jeszcze mas┼éo!!! GDZIE JEST MAS┼üO??? Jajka si─Ö przyklej─ů!!! UWA┼╗AJ!!! Powiedzia┼éam ÔÇô UWA┼╗AJ!!! NIGDY mnie nie s┼éuchasz, jak robisz jajecznic─Ö!!! NIGDY!!! Odwr├│─ç jajka!!! SZYBKO!!! Nienormalny jeste┼Ť??? Ca┼ékiem ci─Ö pogi─Ö┼éo??? S├ôL!!! U┼╗YJ SOLI!!! S├ô├ô├ô├ô├ô├ôL!!!
M─ů┼╝ w zdumieniu patrzy na ┼╝on─Ö:
- Odbi┼éo ci? My┼Ťlisz, ┼╝e nie potrafi─Ö zrobi─ç jajecznicy?
- Chcia┼éam ci tylko u┼Ťwiadomi─ç, co prze┼╝ywam, kiedy prowadz─Ö samoch├│d.

Id─ů dwaj policjanci ulic─ů...

Id─ů dwaj policjanci ulic─ů i znajduj─ů na niej lusterko. Pierwszy patrzy i m├│wi:
- Ty ja chyba tego idiot─Ö sk─ůd┼Ť znam.
Po chwili drugi patrzy i m├│wi:
- Ty durniu to przecie┼╝ ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podje┼╝d┼╝a radiowozem komendant i m├│wi:
- Poka┼╝cie co tam macie.
Po chwili komendant m├│wi:
- Co wy kretyny własnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schowa┼é lusterko i uda┼é si─Ö w stron─Ö domu. B─Öd─ůc w domu c├│rka przeszuka┼éa mu kieszenie i znalaz┼éa lusterko spojrza┼éa i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochank─Ö!!!
- Poka┼╝ mi to!!!
┼╗ona po chwili m├│wi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet by─ç o co zazdrosna!!!

- Zrywam z Toba. Mam...

- Zrywam z Toba. Mam dosy─ç tego, ┼╝e stale mi dogryzasz z powodu wagi.
- St├│j! Nie r├│b tego! Pomy┼Ťl o naszym dziecku!
- Jakim dziecku?
- A to Ty nie jeste┼Ť w ci─ů┼╝y?

Małżonkowie przy lampce...

Ma┼é┼╝onkowie przy lampce wina w kawiarni, cichutko omawiaj─ů jakie┼Ť domowe sprawy. W pewnym momencie do m─Ö┼╝a podchodzi m┼éoda "dupencja", ca┼éuje go w usta i odchodzi.
- Kto to? - podniesionym głosem pyta żona
- Oj, daj spok├│j - odpowiada niecierpliwie m─ů┼╝ - Ja i tak b─Öd─Ö si─Ö musia┼é nie┼║le nagimnastykowa─ç, ┼╝eby jej jutro wyja┼Ťni─ç, kim ty jeste┼Ť.

Pijany m─ů┼╝ wraca nad...

Pijany m─ů┼╝ wraca nad ranem do domu. Puka w drzwi, otwiera ┼╝ona.
- Gdzie by┼ée┼Ť?
- U He┼äka - odpowiada m─ů┼╝
- Co robi┼ée┼Ť? - wykrzykuje ┼╝ona.
- Nooo... Grałem w szachy.
- Wchod┼║ do domu pogadamy!
Posadziła męża koło telefonu i dzwoni do Heńka.
- Halo!! Heniek? S┼éuchaj czy by┼é u Ciebie dzisiaj m├│j m─ů┼╝ na szachach?.
- Ba, był. Kurna siedzi i dalej gra.

Kancelaria prawna....

Kancelaria prawna.
Adwokat m├│wi:
- Pani Kowalska, ┼╝eby rozw├│d by┼é z winy m─Ö┼╝a, musimy na niego co┼Ť mie─ç. Czy m─ů┼╝ pije?
- Nie, sk─ůd, jakby tylko spr├│bowa┼é, to ja bym mu da┼éa.
- Czy nie daje pieni─Ödzy?
- Nie, absolutnie. Oddaje wszystko co do grosza, gdyby mi tylko schował złotówkę to ja bym mu dała.
- A mo┼╝e bije pani─ů?
- Tylko rękę by podniósł, to bym go przez okno pogoniła.
- A co z wierno┼Ťci─ů?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!