#it
emu
psy
syn

Facet podchodzi do dziewczyny...

Facet podchodzi do dziewczyny siedz─ůcej przy stoliku w knajpie. - Masz ochot─Ö na chwil─Ö magii ze mn─ů? Ona zaciekawiona: - Magii? - Tak, idziemy do mnie, wsiadasz na mnie, pieprzymy si─Ö, a potem Ty znikasz.

Żył sobie facet na bezludnej...

┼╗y┼é sobie facet na bezludnej wyspie. Mia┼é tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad g┼éow─ů, pi─Ökn─ů pogod─Ö. Brakowa┼éo mu jednak kobiety. Ca┼ékiem niedaleko od jego wyspy by┼éa druga wyspa, zamieszkiwana przez mn├│stwo pi─Öknych i wyuzdanych kobiet. Codziennie obserwowa┼é ich harce niczym na Lesbos. A one przywo┼éywa┼éy go, a on nie m├│g┼é p┼éyn─ů─ç, bo akurat w tym miejscu zawsze by┼éo pe┼éno rekin├│w, a ┼╝ycie by┼éo mu milsze ni┼╝ sex.
Pewnego dnia, gdy siedzia┼é sobie na brzegu obserwuj─ůc kobiety z drugiej wyspy, pojawi┼éa si─Ö obok niego z┼éota ┼╝abka.
- Cze┼Ť─ç! Jestem z┼éota ┼╝abka. Moge spe┼éni─ç jedno twoje ┼╝yczenie. Jedno i tylko jedno. Zastan├│w sie dobrze, bo szans─Ö masz jedyn─ů, ostatni─ů, niepowtarzaln─ů i tylko jedn─ů.
Go┼Ť─ç popatrzy┼é na ni─ů i m├│wi:
- je***j mi tu prosz─Ö mostek!
Na to żabka staje na tylnych łapkach i zaczyna wyginać się do tyłu.
- To┼Ť k***a wyduma┼é...

Ostatni dzień roku szkolnego....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Diabeł złapał Polaka,...

Diabeł złapał Polaka, Niemca i Ruska.
- Je┼╝eli ┼é─ůczna d┼éugo┼Ť─ç waszych pa┼é nie b─Ödzie wynosi─ç 50cm, z piek┼éa nie wyjdziecie - rzek┼é diabe┼é.
Polak wyci─ůga swojego - 25cm,
Niemiec - 24cm,
Ruski - 1cm.
Jeden przechwala si─Ö drugiemu - gdyby nie ja to by┼Ťmy siedzieli w piekle...
Rusek odparł:
- Gdyby mi nie stan─ů┼é...

Miał król trzy córki....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Ch┼éopak odprowadza swoj─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi Apacz do burdelu:...

Przychodzi Apacz do burdelu:
- Apacz chce si─Ö dupcy─ç.
- A Apacz umie dupcy─ç?
- Apacz nie umie.
-To niech Apacz idzie do lasu, znajdzie budke i przyjdzie potem. Za tydzień Apacz wraca do burdelu i mówi:
- Apacz chce dupcy─ç.
- Apacz umie dupcy─ç?
- Apacz umie.
-To niech idzie pod 9.
Apacz poszed┼é. Po 10 min. s┼éycha─ç krzyki i jeki dziwki. Inni klij─Öci zbiegaj─ů sie pod 9 wchodz─ů i pytaj─ů si─Ö Apacza:
- Apaczu co robicie?! - Apacz trzymaj─ůc kij w d┼éoni m├│wi:
- Apacz m─ůdry, najpierw trzeba wyp─Ödzi─ç pszczo┼éy.

Jedzie sobie rycerz na...

Jedzie sobie rycerz na koniu. Patrzy, a tu w oddali wie┼╝a. Je┼Ťli jest wie┼╝a, to pewnie b─Ödzie i ksi─Ö┼╝niczka. Jak b─Öd─Ö przeje┼╝d┼╝a┼é, to pewnie wyjrzy. Jak wyjrzy, to si─Ö zapyta: "Rycerzu! Gdzie jedziesz?". Jak si─Ö zapyta, to ja jej odpowiem: "Gdzie jad─Ö to jad─Ö, ale bym porucha┼é". Zadowolony z tego co wymy┼Ťli┼é Rycerz uda┼é si─Ö w kierunku wie┼╝y. Ksi─Ö┼╝niczka jednak nie wyjrza┼éa.
Nie chc─ůc zmarnowa─ç tak wspania┼éego planu Rycerz zawr├│ci┼é aby przejecha─ç pod wie┼╝─ů jeszcze raz. Powtarza aby nie zapomnie─ç: "Gdzie jad─Ö to jad─Ö, ale bym porucha┼é...". Ksi─Ö┼╝niczka jednak kolejny raz nie wyjrza┼éa.
Rycerz zawr├│ci┼é ponownie i powtarza: "Gdzie jad─Ö, to jad─Ö...". A┼╝ tu nagle ksi─Ö┼╝niczka wyjrza┼éa i widz─ůc Rycerza wo┼éa: "Rycerzu! Gdzie jedziesz? Mo┼╝e by┼Ť porucha┼é?" Rycerz na to: "Yyy... Porucha┼ébym porucha┼é, ale gdzie ja kur.. jad─Ö?"

Pani przyszła do adwokata...

Pani przyszła do adwokata poradzić się w sprawie rozwodu. Adwokat odradza jej rozwód i pyta:
- Czy pani ju┼╝ nie kocha m─Ö┼╝a?
- Kocham, tylko on jest maniakiem na punkcie seksu. Chce go ci─ůgle a ja po prostu ju┼╝ nie mog─Ö.
Adwokat:
- Zamiast rozwodu niech pani za┼╝─ůda, aby za ka┼╝dy seks zap┼éaci┼é. Mo┼╝e si─Ö ograniczy.
M─ů┼╝ przyszed┼é do domu i od razu chce si─Ö kocha─ç.
- Zaraz, zaraz... - m├│wi ┼╝ona - od dzisiaj za sex w kuchni - 10 dolar├│w, w pokoju - 30 dolar├│w a w sypialni - 50 dolar├│w.
Na to m─ů┼╝:
- OK, tu masz pi─Ö─çdziesi─ůt dolar├│w.
┼╗ona idzie do sypialni...
- Poczekaj... - m─ů┼╝ chwyta j─ů za r─Ök─Ö. - Ja chc─Ö 5 razy w kuchni!

Marzenie...

Marzenie

Gdy kt├│ra┼Ť jest w moim gu┼Ťcie,
Zaraz marz─Ö o rozpu┼Ťcie.
(Jan Sztaudynger)