emu
psy
syn

Facet wszedł do kibelka...

Facet wszed┼é do kibelka u siebie w domu, wzi─ů┼é telefon kom├│rkowy i dzwoni na domowy sw├│j, odbiera ┼╝ona:
- Moja droga, kocham ci─Ö! - i si─Ö roz┼é─ůczy┼é, szybko wychodzi z klopa i do ma┼é┼╝onki:
- Kochanie kto dzwonił?
- Eeee... przyjaci├│┼éka... mmm... chcia┼éa o co┼Ť zapyta─ç...

Ojciec do Jasia:...

Ojciec do Jasia:
- Matka skar┼╝y si─Ö ┼╝e zachowujesz si─Ö, jakby┼Ť w og├│le nie s┼éysza┼é , co si─Ö do ciebie m├│wi
- Ale tato...!
- Nie tłumacz się tylko mi powiedz jak tego dokonać

Poszłam do kosmetyczki....

Posz┼éam do kosmetyczki. Gdy wr├│ci┼éam m─ů┼╝ powiedzia┼é "A nie m├│wi┼éem, ┼╝e w poniedzia┼éki nieczynne?" YAFUD

Wraca m─ů┼╝ do domu po...

Wraca m─ů┼╝ do domu po pracy, w ┼é├│┼╝ku le┼╝y ┼╝ona cokolwiek rozanielona. M─ů┼╝ otwiera szaf─Ö i widzi go┼éego faceta, kt├│ry klaszcze w d┼éonie.
- Co pan tu robi?
- Mole odganiam.
- Na golasa?
- Patrz pan, ciuchy mi zżarły.

Starsze małżeństwo siedzi...

Starsze ma┼é┼╝e┼ästwo siedzi sobie w milczeniu na werandzie, od czasu do czasu hu┼Ťtawka na kt├│rej siedz─ů si─Ö zako┼éysze, czasem jaki┼Ť ptak co┼Ť za┼Ťpiewa. Og├│lnie jest pi─Öknie. Nagle, ni st─ůd ni zow─ůd, kobieta uderza m─Ö┼╝a w twarz tak mocno, ┼╝e ten a┼╝ wypad┼é w hu┼Ťtawki.
- Za co to? - pyta biedny facet.
- Za trzydzie┼Ťci lat nieudanego seksu.
Facet zmiesza┼é si─Ö i nic nie powiedzia┼é. Znowu na par─Ö d┼éugich minut nasta┼éo milczenie. Znowu ptak, powiew wiatru, delikatne pulsowanie hu┼Ťtawki etc. Nagle facet wymierza ┼╝onie r├│wnie mocny cios.
- A to za co? - pyta zaskoczona kobieta.
- Za to, ┼╝e musia┼éa┼Ť mie─ç por├│wnanie.

Wchodzi m─ů┼╝ do domu i...

Wchodzi m─ů┼╝ do domu i w progu krzyczy:
- Kochanie pakuj się, wygrałem w lotka
- Wyje┼╝d┼╝amy? - dopytuje si─Ö ┼╝ona
- Nie.wypier**laj!

Rozmawia dw├│ch makler├│w:...

Rozmawia dw├│ch makler├│w:
- Wiesz, ┼╝e twoja ┼╝ona ma czterech kochank├│w?
- No to co? Wol─Ö mie─ç 20% w dobrym interesie ni┼╝ 100% w kiepskim!

Rozmawiaj─ů dwie kole┼╝anki:...

Rozmawiaj─ů dwie kole┼╝anki:
- Wiesz, moja droga, mam taki problem - wyobra┼║ sobie, ┼╝e m├│j m─ů┼╝ podczas delegacji zatrzyma┼é si─Ö w Warszawie. M├│wi┼é, ┼╝e nocowa┼é u kolegi i ┼╝eby go sprawdzi─ç wys┼éa┼éam do wszystkich jego pi─Öciu przyjaci├│┼é listy z zapytaniem, czy to jest prawda.
- I co?
- No i przyszło pięć odpowiedzi, że nocował.

Rozmawia dw├│ch koleg├│w :...

Rozmawia dw├│ch koleg├│w :
- Co robi┼ée┼Ť na wakacje w tym roku?
- By┼éem z ┼╝on─ů dzie─çmi i te┼Ťciow─ů nad morzem!
- A po co te┼Ťciow─ů bra┼ée┼Ť?
- Żeby się do piachu przyzwyczajała!

┼╗ona skar┼╝y si─Ö psychoterapeuc...

┼╗ona skar┼╝y si─Ö psychoterapeucie:
- Mam wielki problem, doktorze. Za ka┼╝dym razem, gdy jeste┼Ťmy w ┼é├│┼╝ku i m─ů┼╝ dochodzi do szczytu, wydaje rozdzieraj─ůcy uszy okrzyk.
- Ależ to zupełnie naturalne, droga pani odpowiedział lekarz - ja w tym nie widzę żadnego problemu.
- Ale ja widz─Ö - bo to mnie budzi!