Na targu: - Po ile te jajka? - Po 30 groszy, a te nadbite po 25 groszy. - To proszę mi nadbić do słoika dwadzieścia jajek.
Mieszkam w Suwałkach. Polskim biegunie zimna. U nas jest taki chłod, że dziewczyny po dwie pary stringów zakładają.
Kochane, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie? - Daj spokój, Marysiu! Po co mamy sobie psuć święta?
Dlaczego blondynka przechodzi obok pasów,a nie a pasach? A żeby zebra bólu nie czuła...
Jasiu, co ty przyniosłeś w tym futerale? - dziwi się nauczycielka. - Przecież to pistolet maszynowy!!! - Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami.