#it
emu
fut
hit
psy
syn

- Oszust! Podlec! Wyzywam...

- Oszust! Podlec! Wyzywam Ci臋 na pojedynek!
- Dobrze, szpada czy pistolet?
- Szpada!
- To ja wezm臋 pistolet.

Przychodzi czarnosk贸ra...

Przychodzi czarnosk贸ra gwiazda rapu do sklepu obuwniczego, kt贸ry realizuje najdziwniejsze zam贸wienia. Maj膮 renom臋 sklepu, kt贸ry jest w stanie ka偶d膮 zachciank臋 spe艂ni膰. Podchodzi do najlepiej ubranego sprzedawcy i zagaja:
- Prosz臋 pana, szukam czego艣 naprawd臋 wyj膮tkowego. Chc臋 buty jakich nigdy nikt nie mia艂, cena w og贸le nie gra roli...
Sprzedawca pomy艣la艂 i zaczyna:
- Mog臋 panu zaproponowa膰 te przepi臋kne buty ze sk贸ry czarnej kobry, ta odmiana w臋偶a jest w艂a艣ciwie na wygini臋ciu, wi臋c cena nie b臋dzie ma艂a... 1500$
- No niby 艂adne, nawet mi si臋 podobaj膮, ale za ma艂o odjechane, mo偶e co艣 lepszego, cena nie gra roli...
- Mo偶emy zaproponowa膰 panu te... (si臋ga na wy偶sz膮 p贸艂k臋 i wyci膮ga buty ze z艂ot膮 podeszwa, wyszywane diamentami. Sznur贸wki tak偶e poz艂acane, co艣 niesamowitego).
- Przepi臋kne, ile?
- 5000$
- Jednak potrzebuj臋 czego艣 bardziej odjechanego, moi koledzy maj膮 podobne, ja potrzebuj臋 ich przebi膰.
Sprzedawca zas臋pi艂 si臋 ca艂y, my艣li, my艣li i zaczyna bardzo po cichu...
- Jest jedna para but贸w, absolutny unikat. Jedyna taka na 艣wiecie, bardzo droga bo i z kontrowersyjnego materia艂u - wyjmuje do艣膰 pospolicie wygl膮daj膮ce jasne buty - to buty z ludzkiej sk贸ry, rozumie pan powag臋 i to, 偶e cena nie b臋dzie ma艂a...
Raper u艣miechn膮艂 si臋 jedynie, takich to na pewno nikt nie b臋dzie mia艂, oczy mu si臋 za艣wieci艂y i pyta:
- Ile?
- 150 000$ i nie negocjujemy...
Raper pomy艣la艂 d艂u偶sz膮 chwil臋...
- No co艣 niesamowitego, ale za 150 000$? Nie macie ta艅szych?
- Mamy czarne, za 5,99$

Z pami臋tnika Gestapowca....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jedzie Lepper samochodem...

Jedzie Lepper samochodem i potr膮ca pieszego. Wysiada z samochodu, bierze go na kark, wsadza do samochodu i zawozi do szpitala. W szpitalu poszkodowany ockn膮艂 si臋 i pyta si臋 Leppera :
- Cz艂owieku uratowa艂e艣 mi 偶ycie. Jak Ci si臋 odwdzi臋cz臋?
- Nied艂ugo s膮 wybory zag艂osuj na mnie.
- Ja upad艂em na dup臋, a nie na g艂ow臋.

Po latach spotykaj膮 si臋...

Po latach spotykaj膮 si臋 dwaj przyjaciele.
- Cze艣膰 stary, co porabiasz?
- A latam.
- Jako pilot?
- Nie, za robot膮 latam. A Ty?
- Ja p艂ywam.
- Jako kapitan?
- Nie, p艂ywam w d艂ugach.

P艂ynie Prosiaczek z Puchatkiem...

P艂ynie Prosiaczek z Puchatkiem 艂贸dk膮 po jeziorze.
Zach贸d s艂o艅ca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki 艣piewaj膮,
kwiatki na brzegu kwitn膮, a Puchatek nagle 艁UP! Prosiaczka
w ryjek. Prosiaczek rymn膮艂 na dno 艂贸dki i skamle przez wybite
z膮bki:
- Za co? Za co?
- Bo co艣, kurde, za pi臋knie by艂o...

M艂odszy spadochroniarz...

M艂odszy spadochroniarz pyta si臋 starszego
- a co zrobi膰 jak ju偶 si臋 b臋dzie spada艂o
- trzeba poci膮gn膮膰 czerwon膮 r膮czk臋
- a jak nie zadzia艂a?
- poci膮gnij zapasow膮 niebiesk膮
- a je艣li te偶 nie zadzia艂a
- zajrzyj do instrukcji
M艂odszy spadochroniarz w ko艅cu skacze
Pr贸buje czerwonej r膮czki:
- nie dzia艂a
Pr贸buje niebieskjej:
- nie dzia艂a
Zagl膮da do instrukcji
INSTRUKCJA
1.Poci膮gnij za czerwon膮 sprz膮czke
2.Je艣li nie zadzia艂a poci膮gnij za niebiesk膮
3.Je艣li nie zadzia艂a niebieska:Ojcze nasz...

Pewien kaznodzieja mia艂...

Pewien kaznodzieja mia艂 zwyczaj uderza膰 silnie d艂oni膮 o ambon臋. Ch艂opcy ko艣cielni chc膮c mu sp艂ata膰 figla, wsadzili kilka szpilek w por臋cz. Ksi膮dz wyszed艂szy na ambon臋 zwr贸ci艂 si臋 ku wielkiemu o艂tarzowi i wzywaj膮c pomocy 艣wi臋tych w te przem贸wi艂 s艂owa:
- Do was si臋 zwracam 艣wi臋ty J贸zefie z Kopertynu i 艣wi臋ty Franciszku, i wo艂am... (tu uderzy艂 r臋k膮 w ambon臋) bodaj was wszyscy diabli wzi臋li, a to艣cie mnie 艂ajdaki wystrychn臋li na kpa

Rok 1497. P艂ynie sobie...

Rok 1497. P艂ynie sobie statek piracki straszliwego kapitana Rudobrodego. Nagle na horyzoncie pojawia si臋 statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moj膮 czerwon膮 koszul臋!!!
Kapitan za艂o偶y艂 koszul臋, dokonali aborda偶u, straszliwej rzezi i statek by艂 ich. P艂yn膮 dalej. Nagle na horyzoncie pojawia si臋 drugi statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moj膮 czerwon膮 koszul膮!!!
Zn贸w za艂o偶y艂 koszul臋, dokonali aborda偶u, straszliwej rzezi i statek by艂 ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zak艂ada pan czerwon膮 koszul臋?
- Bo jak napadamy na statek, to mog膮 mnie przecie偶 rani膰, a na czerwonej koszuli nie wida膰 plam krwi. A gdy nie wida膰, 偶e kapitan jest ranny, to duch za艂ogi nie upada i wszyscy walcz膮 jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie 12 brytyjskich statk贸w wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje br膮zowe spodnie.

Polacy masowo narzekaj膮...

Polacy masowo narzekaj膮 na korki... powoduj膮 one przestoje, strat臋 czasu i zdenerwowanie, dlatego wnioskuj膮, aby wina sprzedawa膰 kapslowane.