#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

GRAFIK URLOPÓW...

GRAFIK URLOPÓW
Jednym z moich obowiązków służbowych jest przygotowywanie klientom list płac i deklaracji ZUS-owskich. W tym celu, jak co miesiąc, dzwonię do klienta aby ustalić, czy pracownicy mieli w styczniu jakieś urlopy lub absencje. Odebrało jakieś dziewczę (zdaje się pracownica). Przedstawiłem się, zapytałem o urlopy i słyszę:
- Chwileczkę sprawdzę w grafiku...
(tu odgłos odkładania na biurko słuchawki) i po chwili:
- Kaśkaaa! Miałaś jakiś urlop w styczniu???

WYPOSZCZONA...

WYPOSZCZONA

Przed gabinetem lekarskim, pani ok. 70 lat tłumaczy kobiecie obok (nieco młodszej) jak to jej chłopa trzeba, że wiosna idzie i zaraz na podryw do parku się wybiera itp. Ludzie uśmiechają się pod nosem, ktoś pyta czemu za młodu się nie wyszumiała to ta odpowiada, że się nie dało bo męża miała.
W pewnym momencie dosiada się starszy facet i mówi, że ma działkę, ale nie da rady na niej pracować i szuka kogoś kto by tam opielił w zamian za warzywa i owoce z tej działki. Na koniec stwierdza:
- Dużo tam pracy nie ma, ot trzeba trochę podzióbać...
Na co starsza pani:
- Działka – srałka. Ja bym chciała, żeby mnie ktoś podzióbał.

Przyjechałyśmy z przyjaciółką...

Przyjechałyśmy z przyjaciółką na studia do Krakowa, gdzie wynajęłyśmy mieszkanie. Okolica super, chłopaki wokół jeszcze lepsi. Zrobiłyśmy jedną domówkę, poznając przy tym naszych nowych sąsiadów, którzy byli mega fajni. Jakieś dwa tygodnie później zaprosiłyśmy ich znowu. Przyszli "z lekka zawiani", na tyle dobrze, by w naszej kuchni powiedzieć do siebie "półszeptem", tak abyśmy nie słyszały: "Chłopie, ale one brzydkie, ale mają sishę!" Dla nas mega YAFUD bo słyszałyśmy to, a dla kolegów z Brzeska serdeczne pozdrowienia. YAFUD

Po długim namyśle stwierdziłam...

Po długim namyśle stwierdziłam, że mój związek jest bezsensowny. Postanowiłam delikatnie poinformować o mojej decyzji chłopaka. Kiedy już mu powiedziałam, że chciałabym odejść, on z niewzruszoną miną ściągnął koszulę. Zobaczyłam na jego piersi mój wytatuowany portret, który miał być prezentem na walentynki. YAFUD

INTERESY Z GRABARZEM...

INTERESY Z GRABARZEM

Działo się to lat temu kilkanaście, kiedy to jeszcze istniał u nas należący do GS "Bar Kubuś" (a w nim same dziwy - ale to już opowieść na dłuższy wieczór...). Siedzi sobie w rzeczonym barze podchmielone towarzystwo, spija ohydne piwo "Bursztynowe" (zwane też "Zemstą Koszalina"), otwierają się drzwi, wchodzi miejscowy grabarz - pan Wacek. Jeden z gości:
- Wacuś! Chodź, piwko ci postawię. Będziesz przynajmniej pamiętał, żeby mnie za głęboko nie zakopać...
Na to Wacek:
- Ty mi postaw ze dwie sety to cię tylko darniną nakryję...

FACHOWIEC - ENTOMOLOG...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

PRAWDZIWE ZBAWIENIE...

PRAWDZIWE ZBAWIENIE

Z okazji remontu chatki, kupiłam sobie nowy dzwonek do drzwi. Taki fajniusi z 50 różnymi dźwiękami. Krowa, rozbijana szyba, jodłowanie, no po prostu różne różności wygrywa. Ustawiłam go na granie z przypadku.
Z okazji remontu przyjechali montażyści od mebli kuchennych i męczą się chłopaki porozkładani po całym prawie domu. Przyjechała z nimi też właścicielka firmy, w której zamawiałam meble. Siedzimy sobie z kobietką o d**ie maryni rozprawiamy i skarżę się jej, że przy sprzątaniu po remoncie pokoi spaliłam sobie odkurzacz. Stary może był, ale odkurzał i tak biadolę. Pochwaliłam się też, że zamówiłam sobie już nowy i mówię do niej:
- ...normalnie czekam na niego jak na zbawienie, bo w chacie taki syf...
I w tym momencie ryknął mój dzwonek u drzwi gromkie "Alleluja, alleluja"...
Panowie montażyści leżeli i kwiczeli, kiedy w drzwiach pojawił się kurier z paczką... Z moim nowym odkurzaczem.

Zeszłej nocy spałem bardzo...

Zeszłej nocy spałem bardzo krótko. Rano jadąc do szkoły, zmęczony wsiadłem do tramwaju. Jak zwykle tramwaj załadowany po brzegi, przeciskam się przez tłumy i oczom nie wierzę! Wolne miejsce pośród takiego tłumu! Zmęczony nieprzespaną nocą, zadowolony, że znalazłem miejsce, usiadłem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy nagle zrobiło mi się mokro w tyłek i poczułem dziwny zapach... Przystanek temu na tym miejscu siedział jakiś żul, który po pijanemu zeszczał się na siedzenie. To dlatego było wolne... YAFUD

Mam!...

Mam!

Historia mojego znajomego. A więc tak:
Byłem z kumplem na imprezce, no i on żuł sobie gumę cynamonową. No a jak wiadomo, na imprezach się skacze, biega itp. No i jemu nagle guma wyleciała. Kolega nie lubi marnować niczego, więc postanowił poszukać gumy. Nagle usłyszałem tekst:
- Mam... O ku**a, miętowa...

Musiałam dzisiaj wytłumaczyć...

Musiałam dzisiaj wytłumaczyć mojemu chłopakowi, że krew menstruacyjna nie może być zachowana i przekazana do banku krwi. YAFUD