psy
fut
lek
hit
emu
syn
#it

Firma zatrudnia nowego...

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydat贸w: matematyka, filozofa, ekonomist臋 i prawnika. Pierwszy na rozmow臋 kwalifikacyjn膮 do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, je偶eli spojrzymy na to pod k膮tem matematyki to 4, ale je偶eli we藕miemy pod uwag臋 zasad臋 zysk贸w korporacyjnych... itp. itd.
- Dzi臋kuj臋, skontaktujemy si臋 z panem.
Nast臋pnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by si臋 zastanowi膰 nad symbolik膮 liczby dwa... mo偶na by zacz膮膰 od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by te偶 pomy艣le膰 o aspektach znaczenia po艂膮czenia obu dw贸jek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i s艂yszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaci膮ga 偶aluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogl膮da prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma by膰?

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien...

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien dworzanin. Od lat ogarni臋ty by艂 obsesj膮 popieszczenia j臋zyczkiem 艣licznych piersi Kr贸lowej. Tylko 艣wiadomo艣膰 kary 艣mierci po艂膮czonej z kastrowaniem powstrzymywa艂a go przed zaspokojeniem swoich 偶膮dz. Pewnego razu dworzanin zdradzi艂 swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponowa艂 pewne wyj艣cie z sytuacji, wi臋c panowie zawarli d偶entelme艅ski uk艂ad. Medyk mia艂 u偶y膰 swoich wp艂yw贸w oraz magicznych zi贸艂, aby umo偶liwi膰 spe艂nienie marze艅 dworzanina, za co ten zobowi膮za艂 si臋 zap艂aci膰 tysi膮c dukat贸w w z艂ocie.
Nast臋pnego dnia, medyk jak zwykle przygotowa艂 lecznicz膮 k膮piel dla Kr贸lowej. Korzystaj膮c z chwili kr贸lewskiej nieuwagi, wsypa艂 do staniczka szczypt臋 bia艂ego proszku wywo艂uj膮cego uporczywe sw臋dzenie. Kiedy tylko Kr贸lowa si臋 ubra艂a, proszek natychmiast zacz膮艂 dzia艂a膰. Nie pomaga艂y 偶adne ma艣ci, sw臋dzenie wci膮偶 narasta艂o na sile a ci膮g艂e drapanie si臋 po biu艣cie odbiera艂o Kr贸lowej ca艂y majestat. Kr贸l w ko艅cu pos艂a艂 po medyka. Medyk rzecz obada艂 dok艂adnie, a jak偶e, po czym stwierdzi艂, 偶e tylko specjalny enzym wyst臋puj膮cy w 艣linie, dozowany przez cztery godziny, mo偶e wyleczy膰 uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykaza艂y, 偶e jego 艣lina mo偶e by膰 ca艂kiem dobrym lekarstwem. Kr贸l natychmiast pos艂a艂 po dworzanina... Zobowi膮zany kontraktem medyk, da艂 dworzaninowi gar艣膰 antidotum, kt贸re ten szybko w艂o偶y艂 do ust i uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸lowej. Przez bite cztery godziny dworzanin u偶ywa艂 sobie za wszystkie lata. Kiedy czas min膮艂, dworzanin by艂 kompletnie wyczerpany, a tak偶e wyleczony ze swojej obsesji.
Nast臋pnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzi艅cu, zgodnie z umow膮 za偶膮da艂 tysi膮ca z艂otych dukat贸w. Zaspokojony ju偶 dworzanin zacz膮艂 si臋 wykr臋ca膰 od zap艂aty, wymawiaj膮c si臋 niewielkim wysi艂kiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk poszed艂 do swojej komnaty, gdzie przygotowa艂 nast臋pn膮 porcj臋 sw臋dz膮cego proszku.
Rankiem medyk uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸la, gdzie wsypa艂 proszek w 艣wie偶o wyprane kr贸lewskie gacie.
W po艂udnie... Kr贸l pos艂a艂 po dworzanina...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi
- Panie doktorze mam mysz w cipce
- Co ?! mysz w cipce ?
- No tak... mysz. Czy m贸g艂by an j膮 wyci膮gn膮膰 ?
- Ale mysz ?... no dobra niech Pani siada na "helikopter"
baba siada, k艂adzie jedn膮 nog臋 na lew膮 stron臋, drug膮 na praw膮 i lekarz m贸wi
- Ale prosz臋 Pani, tam ma Pani ceg艂臋
- No... a za ceg艂膮 mysz

Ma艂ych 呕ydek bawi si臋...

Ma艂ych 呕ydek bawi si臋 w piaskownicy przed obozem. Podchodzi Hans i si臋 pyta.
- Jak masz na imi臋 呕ydku?
- Icu艣, panie Hans.
- A ile masz lat?
- Za tydzie艅 b臋d臋 mia艂 6 lat.
- He, he, he... Nie b膮d藕 takim optymist膮.

Jest pogrzeb... Trumna...

Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucaj膮 kwiaty... Nagle co艣 uderzy艂o w trumn臋. Ludzie patrz膮 po sobie. Facet stoj膮cy przy dole m贸wi:
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia by艂a zamkni臋ta, kupi艂em bombonierk臋.

Kapitan Titanica wchodzi...

Kapitan Titanica wchodzi do sali balowej i oznajmia pasa偶erom:
- Mam dwie wiadomo艣ci - dobr膮 i z艂膮. Od kt贸rej mam zacz膮膰?
- Od z艂ej.
- Za chwil臋 nasz statek zatonie.
- A ta dobra?
- Dostaniemy 11 Oskar贸w.

Ona: "Seks by艂 super....

Ona: "Seks by艂 super. Teraz le偶ymy ko艂o siebie. On zamy艣lony spogl膮da do g贸ry.
O czym my艣li? Z pewno艣ci膮 o naszym uniesieniu... Co艣 mu zajmuje my艣li.
Zaciska z臋by. A mo偶e chodzi mu po g艂owie 偶e ju偶 dwa lata jeste艣my razem?
Mo偶e si臋 wkurzy艂, 偶e przybra艂am na wadze. Nic nie m贸wi. Wci膮偶 patrzy w g贸r臋..."
On: "Mucha na 偶yrandolu. Lezie. Jak to robi , 偶e nie spadnie... "

Po偶ar w mieszkaniu Joli...

Po偶ar w mieszkaniu Joli Rutowicz:
- Oj, wszystko tak si臋 pali, pali... Staniki si臋 pal膮... Majteczki si臋 pal膮... Gasi膰... Gasi膰... Wachlarzem gasi膰... Oj, nie pomaga... Keczupem gasi膰... Nie pomaga... W贸dk膮... Oj! Jeszcze bardziej si臋 pali! A, ju偶 pami臋tam, woda... Ale nie pi膰, gasi膰, gasi膰... HURA!!! Zgasi艂am! Ale jakie to wszystko mokre... Staniki mokre... Majteczki mokre... Wysuszy膰... Trzeba wysuszy膰... Gdzie te zapa艂ki?...

Syn po zdanej maturze...

Syn po zdanej maturze zwraca si臋 do ojca o spe艂nienie danej mu wcze艣niej obietnicy. Ojciec bez s艂owa przekazuje mu kluczyki od samochodu. Obserwuje t臋 scen臋 przepe艂niona dum膮 matka. Po jakim艣 czasie syn oddaje rodzicom kluczyki, zwracaj膮c si臋 do ojca:
- Musisz uzupe艂ni膰 kondomy w schowku. Zu偶y艂em 2 ostatnie...

W restauracji siedz膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.