#it
emu
psy
syn

- Halo, policja? Chciałem...

- Halo, policja? Chcia┼éem zg┼éosi─ç w┼éamanie. Wynie┼Ťli i z domu dos┼éownie wszystko. Tylko telewizor i jeden fotel zosta┼é.
- Jakim cudem?
- Ogl─ůda┼éem mecz Polska - Niemcy...

Dziadek spowiada si─Ö...

Dziadek spowiada si─Ö w ko┼Ťciele. Ksi─ůdz udzieli┼é mu ju┼╝ rozgrzeszenia i puka w konfesjona┼é:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi─ůdz przestraszy┼é!

Nowe, ekskluzywne osiedle....

Nowe, ekskluzywne osiedle.
Dzieci nowobogackich bawi─ů si─Ö w wyk┼éadanej drzewem tekowym piaskownicy.
W r─ůczkach maj─ů telefony kom├│rkowe, kt├│rymi wykopuj─ů wielk─ů dziur─Ö. W pewnym momencie Klaudia uderza w jaki┼Ť kamie┼ä i kom├│rka rozpada si─Ö na p├│┼é.
Ma┼éa w p┼éacz, dzieci si─Ö ┼Ťmiej─ů:
- Co si─Ö ┼Ťmiejecie? Jutro starszy kupi mi lepsz─ů!
- Ale dzisiaj jak ostatni wie┼Ťniak b─Ödziesz piasek kopa─ç ┼éopatk─ů!

Rozmawiaj─ů dwie nastolatki:...

Rozmawiaj─ů dwie nastolatki:
- Opowiedzieć ci kawał?
- M├│w!
- Leci bocian i krzyczy: "Mam orgazm!"... Znasz to?
- Nie...
- A szkoda, bo to całkiem przyjemne...

Jak komentowano na Kremlu...

Jak komentowano na Kremlu niedawne wyniki wyborów w Czeczenii, gdzie frekwencja wyniosła 90 proc., i w Kazachstanie, gdzie prezydent Nursułtan Nazarbajew po raz kolejny dostał 90 proc. poparcia:
- Jaka┼Ť mistyka. Zawsze i wsz─Ödzie te same wyniki wybor├│w. Mo┼╝e komputer si─Ö zepsu┼é? - m├│wi Putin
- Czemu si─Ö czepia─ç bezdusznej techniki? Po prostu nar├│d ciebie kocha. - m├│wi Sieczyn
- Je┼Ťli tak dalej p├│jdzie, to paso┼╝yty wybior─ů nie na trzeci─ů, ale na czwart─ů kadencj─Ö. A wiesz, jak ci─Ö┼╝ko jest rz─ůdzi─ç krajem?
- Wiem, ale c├│┼╝... Taki tw├│j los. Trzeba si─Ö z tym pogodzi─ç.
- U Nazarbajewa tak┼╝e zawsze takie same rezultaty.
- Pi─Ötna┼Ťcie lat ju┼╝ si─Ö m─Öczy - i zawsze 90 proc. Nic nie zrobisz, pogodzi┼é si─Ö, bo to jest w┼éa┼Ťnie, kurcz─Ö, demokracja.

Jest sobie teleturniej...

Jest sobie teleturniej i pada pytanie:
- ile moda na sukces ma odcink├│w? Mo┼╝na pomyli─ç si─Ö o milion.

Ekipa remontuje dach...

Ekipa remontuje dach wieży. Nagle jeden z robotników woła:
- Panie majster, Edek spadł z rusztowania!
- To powiedz mu, żeby już nie właził na górę, bo zaraz mamy fajrant.
- Chyba nie muszę mu mówić, bo koło zegara leciał!

Po całonocnym locie ze...

Po ca┼éonocnym locie ze Stan├│w, kobieta z o┼Ťmiorgiem dzieci (wszystkie poni┼╝ej 11 roku ┼╝ycia) wysiad┼éa z samolotu na lotnisku we Frankfurcie - jej celem by┼éa ameryka┼äska baza wojskowa, w kt├│rej s┼éu┼╝y┼é jej m─ů┼╝. Ci─ůgn─ůc ze sob─ů ogromn─ů ilo┼Ť─ç baga┼╝y ca┼éa 9-ka znalaz┼éa si─Ö przed celnikiem. M┼éody celnik spojrza┼é z niedowierzaniem w oczach na "wycieczk─Ö" i spyta┼é:
- Czy te wszystkie dzieci i cały ten bagaż należy do Pani?
- Tak - odpar┼éa kobieta, z g┼éo┼Ťnym westchni─Öciem - to wszystko moje...
Celnik przyst─ůpi┼é zatem do rutynowej kontroli:
- Czy ma pani ze sob─ů jaki┼Ť alkohol, narkotyki lub bro┼ä ?
- Prosz─Ö pana - odpar┼éa spokojnie kobieta - gdybym mia┼éa kt├│r─ůkolwiek z tych rzeczy, ju┼╝ dawno bym jej u┼╝y┼éa.

Młoda kobieta prowadzi...

M┼éoda kobieta prowadzi w├│zek z niemowlakiem. Spotyka dawno nie widzian─ů znajom─ů. Ta od razu zachwyca si─Ö dzidziusiem:
-Jaki ┼Ťliczny bobas, podobny do twojego m─Ö┼╝a jak dwie krople wody!
Na to kole┼╝anka:
-Hmm...ale to chora s─ůsiadka poprosi┼éa mnie, ┼╝ebym wysz┼éa z jej dzieckiem na spacer...