Kochane, co by艣 powiedzia艂,...

Kochane, co by艣 powiedzia艂, gdyby艣my wzi臋li 艣lub w Bo偶e Narodzenie?
- Daj spok贸j, Marysiu! Po co mamy sobie psu膰 艣wi臋ta?

Sklep z zabawkami....

Sklep z zabawkami.
- Wi臋c tak - wezm臋 dwa rowery dla bli藕niak贸w dwunastoletnich, dwie wywrotki dla bli藕niak贸w dziesi臋cioletnich, dwoje cymba艂k贸w dla o艣miolatk贸w, dwie lalki dla sze艣ciolatek, dwie pi艂ki dla czterolatk贸w i dwa pude艂ka klock贸w dla dwulatk贸w.
- Zdumiewaj膮ce! - m贸wi sprzedawca - za ka偶dym razem mia艂 pan bli藕ni臋ta?
- No nie, czasami zdarza艂o si臋 i tak, 偶e nic nie by艂o!

Przechodzi facet obok...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Nie moge juz d艂u偶ej...

- Nie moge juz d艂u偶ej wytrzyma膰 w tym zaduchu. S膮siad hoduje kr贸liki we wsp贸lnej kuchni..
- To niech pan otworzy okna na o艣cie偶.
- No wie pan, zeby mi sie porozlatywa艂y moje kurcz臋ta?

Jedzie baba autobusem...

Jedzie baba autobusem i g艂o艣no pu艣ci艂a b膮ka. Zawstydzona odwraca si臋 i m贸wi do pasa偶er贸w z ty艂u:
- A kt贸ry to?
Pasa偶erowie do niej:
- A co pani ma dwie dupy?

Sprzedam r臋kawice rze藕nickie....

Sprzedam r臋kawice rze藕nickie. Stan dobry - jedna ma 5 palc贸w, druga 3.

Szczyt recyklingu:...

Szczyt recyklingu:
呕re膰 trociny i sra膰 deskami.

艢lepy m贸wi do drugiego...

艢lepy m贸wi do drugiego 艣lepego:
- Widzisz co艣?
- Nie widz臋.
- A widzisz!

Stoj膮 na stacji trzej...

Stoj膮 na stacji trzej ksi臋偶a. S膮 bardzo zaj臋ci rozmow膮 i nie zauwa偶aj膮, 偶e poci膮g odje偶d偶a, nagle odwracaj膮 si臋 i szybko biegn膮. Dw贸ch z nich wskoczy艂o, trzeci zosta艂. Nagle kto艣 podchodzi do trzeciego i m贸wi:
-Nie martw si臋, dw贸ch na trzech to i tak dobry wynik.
Po czym trzeci ksi膮dz odpowiada:
-Ale oni tylko mnie odprowadzali.

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰...

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰 do schroniska przed noc膮, wi臋c postanawia zatrzyma膰 si臋 u bacy.
Baca si臋 zgodzi艂.
Wieczorem zebra艂o mu si臋 na mi艂o艣膰.
Wzi膮艂 litr bimbru i dobiera si臋 do turystki.
Ta uprzedza, 偶e ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi si臋, niewiele pami臋ta, patrzy po艣ciel zakrwawiona, turystki nie ma, wi臋c szuka.
Nie znajduj膮c jej nigdzie, siada i m贸wi do siebie:
- Jo jom chyba zabi艂!
Ale pobieg艂 jeszcze do 艂azienki, patrzy w lustro i m贸wi:
- Jo jom chyba ze偶ar艂.