Do Kowalskiego przychodzi kolega: - Zastałem Staszka? - Tak, ale jest zajęty. - A co robi? - Maluje jajka na Wielkanoc. - Phi, ale elegant!
Szkot awanturuje się w pralni: - Ten rachunek jest stanowczo za wysoki. Oddałem tylko płaszcz i garnitur! - Ale w kieszeniach były jeszcze dwie koszule, skarpetki, sweter, spodnie i trzy pary majtek.