psy
fut
emu
syn
#it
hit

Szkot awanturuje si臋...

Szkot awanturuje si臋 w pralni:
- Ten rachunek jest stanowczo za wysoki. Odda艂em tylko p艂aszcz i garnitur!
- Ale w kieszeniach by艂y jeszcze dwie koszule, skarpetki, sweter, spodnie i trzy pary majtek.

Czy mo偶na mie膰 stosunek...

Czy mo偶na mie膰 stosunek p艂ciowy z ptakiem?
- Tak. Na przyk艂ad mo偶na wyje*** or艂a na schodach...

M艂ody marynarz pyta bosmana:...

M艂ody marynarz pyta bosmana: co to jest bigamia? - bigamia jest wtedy gdy w jednym porcie czekaj膮 na ciebie dwie 偶ony.

Nad rzek膮 siedzi krowa...

Nad rzek膮 siedzi krowa i pali trawk臋.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podp艂ywa do niej b贸br, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b贸br, jaram i jest OK.
- Daj troch臋, jeszcze nigdy nie kurzy艂em.
- Jasne! Ci膮gnij macha bracie i poczuj si臋 cool!
B贸br wci膮gn膮艂 dym i od razu go wypu艣ci艂.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci膮gniesz macha i trzymasz go w p艂ucach d艂u偶sz膮 chwil臋. Zreszt膮 - wiesz co? W tym czasie jak wci膮gniesz, przep艂y艅 si臋 kawa艂ek pod wod膮 w d贸艂 rzeki, wr贸膰 tu i wtedy wypu艣膰 powietrze. I m贸wi臋 ci b臋dzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B贸br si臋 zaci膮gn膮艂, p艂ynie pod wod膮, ale ju偶 po kilku chwilach zrobi艂o mu si臋 happy.
Wyszed艂 na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln膮艂 si臋 na traw臋 i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b贸br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj臋 sobie troch臋.
- Daj troch臋 stuffu, ja te偶 chc臋.
- Podp艂y艅 na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywali艂a ga艂y i krzyczy:
- B贸br, k****, WYPU艢膯 POWIETRZE!

Dyrektor przeprowadza...

Dyrektor przeprowadza rozmow臋 kwalifikacyjn膮 z atrakcyjn膮 blondynk膮, kandydatk膮 na sekretark臋:
- Pisze pani na maszynie?
- Niestety, nie zd膮偶y艂am si臋 jeszcze nauczy膰.
- Zna pani stenografi臋?
- Ale偶 sk膮d!
- Orientuje si臋 pani w pracy biurowej?
- Nie mam o niej zielonego poj臋cia.
- Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, 偶e b臋d臋 m贸g艂 Pani膮 wykorzysta膰 w pracy jako sekretark臋!

M贸wi wnuk do dziadka....

M贸wi wnuk do dziadka.
- Kiedy艣 to mieli艣cie 藕le. Nie by艂o internetu, kom贸rek, czatu ani gadu-gadu....
Jak Ty w og贸le babci臋 pozna艂e艣?
- No jak nie by艂o? Wszystko to by艂o - odpowiada dziadek
- Ale jak to?
- No przecie偶 babcia mieszka艂a w internacie, jak wraca艂a ze szko艂y to ja sta艂em na czatach,wychodzi艂em i z babci膮 na gadu-gadu, a jakby nie kom贸rka to i Ciebie i Twojego ojca by nie by艂o...

Ameryka艅ski szpieg dosta艂...

Ameryka艅ski szpieg dosta艂 od swoich szef贸w zadanie w Rosji. Przebrany za Rosjanina mia艂 wkra艣膰 si臋 do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka miesi臋cy szlifowa艂 mow臋, kultur臋 i zwyczaje rosyjskie. Po wyl膮dowaniu na spadochronie, ruszy艂 do wioski. Spotka艂 po drodze drwala:
- Zdrastwuj, ameryka艅ski szpiegu.
Zdziwiony agent dotar艂 do wioski, ale ka偶dy mieszkaniec wo艂a艂 do niego: "Zdrastwuj, ameryka艅ski szpiegu".
- Sk膮d wiecie, 偶e jestem ameryka艅skim szpiegiem? Przecie偶 doskonale znam wasz j臋zyk, kultur臋 i zwyczaje...
- Bo czarnych u nas niet.

Samolot stoi na pasie,...

Samolot stoi na pasie, wszyscy pasa偶erowie s膮 gotowi, ale samolot nie startuje.
Zniecierpliwieni ludzie pytaj膮 co jest grane, przecie偶 juz jest op贸藕niony. Na to stewardesa informuje ich, 偶e czekaj膮 na pilot贸w. Wreszcie po 10 minutach piloci podje偶d偶aj膮 pod trap, pasa偶erowie wygl膮daj膮 przez okna i widz膮 dw贸ch pilot贸w id膮cych z laskami dla niewidomych. Nast臋puje pe艂na konsternacja ale nikt nic nie m贸wi.
Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zaj膮膰 miejsca w kokpicie, silniki nabieraj膮 mocy, samolot powoli ko艂uje na pas startowy, przystaje i zaczyna si臋 procedura startu, ko艂a kr臋c膮 si臋 coraz szybciej, beton z coraz wi臋ksz膮 szybko艣ci膮 przesuwa si臋 przed oczami, ale samolot jako艣 si臋 nie odrywa.
Pasa偶erowie widz膮 ju偶 zbli偶aj膮cy si臋 koniec pasa startowego i nagle krzycz膮:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
... i w tym momencie samolot wzbija si臋 w g贸r臋.
Pierwszy pilot m贸wi do drugiego:
"Jak kiedy艣 nie krzykn膮, to si臋 stary zabijemy...".

Zebranie partyjne. Wstaje...

Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistow:
- Nazywam sie Walczak, walczylem - walcze i bede walczyl!!!
Nagle zrywa sie drugi:
- Nazywam sie Pieprz....
- Siadajcie towarzyszu, siadajcie!