psy
emu
#it
hit
syn
fut

Idzie dw贸ch kolesi obok...

Idzie dw贸ch kolesi obok sejmu i s艂ysz膮 "sto lat, sto lat!!!!" Na to jeden:
- Chyba kto艣 ma urodziny.
- Co艣 ty ustalaj膮 wiek emerytalny.

Samolot stoi na pasie,...

Samolot stoi na pasie, wszyscy pasa偶erowie s膮 gotowi, ale samolot nie startuje.
Zniecierpliwieni ludzie pytaj膮 co jest grane, przecie偶 juz jest op贸藕niony. Na to stewardesa informuje ich, 偶e czekaj膮 na pilot贸w. Wreszcie po 10 minutach piloci podje偶d偶aj膮 pod trap, pasa偶erowie wygl膮daj膮 przez okna i widz膮 dw贸ch pilot贸w id膮cych z laskami dla niewidomych. Nast臋puje pe艂na konsternacja ale nikt nic nie m贸wi.
Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zaj膮膰 miejsca w kokpicie, silniki nabieraj膮 mocy, samolot powoli ko艂uje na pas startowy, przystaje i zaczyna si臋 procedura startu, ko艂a kr臋c膮 si臋 coraz szybciej, beton z coraz wi臋ksz膮 szybko艣ci膮 przesuwa si臋 przed oczami, ale samolot jako艣 si臋 nie odrywa.
Pasa偶erowie widz膮 ju偶 zbli偶aj膮cy si臋 koniec pasa startowego i nagle krzycz膮:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
... i w tym momencie samolot wzbija si臋 w g贸r臋.
Pierwszy pilot m贸wi do drugiego:
"Jak kiedy艣 nie krzykn膮, to si臋 stary zabijemy...".

By艂 rok 1943. Spory konw贸j...

By艂 rok 1943. Spory konw贸j przemierza艂 wody p贸艂nocnego Atlantyku w drodze do Murma艅ska. By艂a jasna, ksi臋偶ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten l膮d trzy mile na prawej burcie? W艂a艣nie U-boot strzeli艂 torped臋. Idziemy w ciasnym szyku bez mo偶liwo艣ci manewru. Wed艂ug moich oblicze艅, torpeda ta trafi nas za pi臋膰 minut. Zejd藕cie do za艂ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutuj膮c, czym pr臋dzej ruszy艂 w g艂膮b parowca by wykona膰 rozkaz. Ale 偶e by艂 osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch艂op jak nied藕wied藕, postanowi艂 obr贸ci膰 ca艂膮 spraw臋 w 偶art. Wszed艂 do pomieszcze艅 za艂ogi, zebra艂 marynarzy i rzecze:
- Widzicie, ch艂opcy, ten sto艂ek tutaj? Jak zaraz pier*.*n臋 w niego cz艂onkiem, to ca艂y statek w drebiezgi p贸jdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wr臋cz sile bosmana, tym razem wybuchn臋li 艣miechem, kiwaj膮c g艂owami z niedowierzaniem. Roze藕li艂 si臋 bosman okrutnie i jak nie wrza艣nie:
- To si臋 za艂贸偶cie, gnojki jedne, jak 偶e艣cie tacy pewni, a w mi臋dzyczasie zak艂ada膰 kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zacz臋li zbiera膰 pul臋 zak艂adu, zak艂adaj膮c przy okazji kapoki. Bosman odczeka艂 chwil臋, spojrza艂 na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci膮gn膮艂 narz臋dzie, spojrza艂 pogardliwie woko艂o i BUM!
Statek poszed艂 w drzazgi! Por贸d rozbitk贸w, kt贸rzy uszli z 偶yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp艂ywa do bosmana kapitan, ca艂y szary z przera偶enia.
- Na Boga, bosmanie, co si臋 sta艂o? Torpeda min臋艂a statek za ruf膮!!!

dlaczego kobietom jest...

dlaczego kobietom jest ci膮gle zimno ?
- bo maj膮 rozdarty ko偶uch

Jest konkurs kto najd艂u偶ej...

Jest konkurs kto najd艂u偶ej wytrzyma pod wod膮.
Zg艂osi艂o si臋 trzech m臋偶czyzn.
M贸wi pierwszy:
- Eeee... ja to wytrzymam ponad godzin臋.
Drugi na to:
- A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
Na to trzeci:
- A ja to d艂u偶ej ni偶 minut臋 to se nie posiedz臋, bo si臋 dla jaj zg艂osi艂em.
Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wyp艂yn膮艂 po 5 minutach.
Komisja pyta:
- A co to si臋 sta艂o, m贸wi艂 pan, 偶e godzin臋 wytrzyma?
- A daj pan spok贸j z wprawy wyszed艂em.
Drugi zawodnik wyp艂yn膮艂 po 30 min.
- Co si臋 sta艂o? W panu ca艂a nadzieja by艂a zawodowy nurek i co?
- A daj pan spok贸j. Przeceni艂em swoje mo偶liwo艣ci.
Trzeci najbardziej s艂aby zawodnik jak wskoczy艂 tak mija godzina, dwie wyp艂ywa po trzech godzinach.
Komisja w szoku.
- Jak pan to zrobi艂??
- k***a nie wiem, musia艂em o co艣 gaciami zahaczy膰!

Dzieci sprzeczaj膮 si臋,kto...

Dzieci sprzeczaj膮 si臋,kto ma mniejszego dziadka:
- M贸j ma 100 cm wzrostu - m贸wi Pawe艂
- A m贸j ma tylko 50 cm - dopowiada Ania
- M贸j dziadek - m贸wi Jasiu - le偶y w szpitalu,bo spad艂 z drabiny,jak jagody zrywa艂.

Nad wiosennym stawem...

Nad wiosennym stawem rozsiada si臋 w臋dkarz i usi艂uje co艣 z艂owi膰. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wod膮 staje dwunastolatek, zarzuca w臋dk臋 i wyci膮ga ryb臋 za ryb膮. W艣ciek艂y coraz bardziej w臋dkarz nie wytrzymuje i wo艂a:
鈥 A lekcje, smarkaczu, ju偶 odrobi艂e艣?!

Jedzie ch艂op razem z...

Jedzie ch艂op razem z bab膮 wozem. Jad膮 tak, jad膮 i ch艂op patrzy - wymija ich rowerzysta bez g艂owy. Ch艂op nic sobie z tego nie robi i jedzie dalej. Patrzy a tutaj motorowerzysta bez g艂owy ich wymija. Ch艂op dalej olewa sytuacj臋. Jad膮 dalej, patrzy a tutaj motocyklista bez g艂owy, jeden, drugi, trzeci. Na to ch艂op si臋 odwraca do baby siedz膮cej na tyle i m贸wi:
- Halina, podnie艣 kos臋 wy偶ej.

Id膮 pieni膮dze do nieba. ...

Id膮 pieni膮dze do nieba.
Najpierw idzie 10 z艂. Gdy jest przy bramie s艂yszy:
-ty 10 z艂 nie p贸jdziesz do nieba! Do piek艂a z nim!
Idzie 50 z艂 i s艂yszy to samo.
Idzie 100 z艂 i te偶 zostaje zes艂ane do piek艂a..
W ko艅cu idzie 50 gr. :
-Ty 50 gr.. Zas艂ugujesz na niebo鈥
Inne pieni膮dze si臋 buntuj膮鈥
-Jak to!! My mamy wi臋ksz膮 warto艣膰 a takie 50 gr. idzie do nieba????!
Nagle s艂ysz膮 g艂os鈥.
A kiedy was ostatnio w ko艣ciele widzia艂em?????