#it
emu
hit
psy
syn

Idzie sobie chodnikiem...

Idzie sobie chodnikiem j膮ka艂a i widzi na ulicy zdech艂ego konia. Wyj膮艂 kom贸rk臋 i dzwoni na policj臋:
- Komisariat policji s艂ucham
- Pppro-oosz臋 pa-pana tututu na ulli-icy le-le-偶偶y za-zabbii-iity kko艅
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- No to niech偶e pan zadzwoni za 10 minut jak pan b臋dzie m贸g艂 to powiedzie膰!
J膮ka艂a dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan ju偶 na jakiej ten ko艅 le偶y ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- To prosz臋 zadzwoni膰 p贸藕niej
Facet zadzwoni艂 za p贸艂 godziny:
- tten kkkoo艅 lele偶y na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioos艂艂em sku sku*wy sku***syna!

0-20 lat - kobieta jest...

0-20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gor膮ca i wilgotna.
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskona艂a.
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dw贸ch wojnach 艣wiatowych, wykorzystana ale wci膮偶 pi臋kna.
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jecha膰.

Przechodzi facet przez...

Przechodzi facet przez granic臋 prowadz膮c rower. Na rowerze przewieszony przez ram臋 spory worek. Celnik pyta:
- Co pan tam wiezie?
- Piasek.
- Prosz臋 przej艣膰 na bok.
Przeszli. Po sprawdzeniu okaza艂o si臋, 偶e rzeczywi艣cie w worku jest tylko piasek. Sytuacja powtarza si臋 kilka razy dziennie, przez par臋 dni. Za ka偶dym razem go sprawdzaj膮 itp. W ko艅cu celnik m贸wi:
- Wiemy, 偶e pan co艣 przemyca. Nie wiemy co. Darujemy panu wszystko, ale tylko niech pan nam w ko艅cu powie co pan przewozi.
- Panowie, rowery!

Idzie facet ulic膮 patrzy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

S艂ysza艂em w radiu, 偶e...

S艂ysza艂em w radiu, 偶e jutro ma by膰 2 razy zimniej ni偶 dzisiaj. Nie mog臋 si臋 ju偶 doczeka膰, co z tego wyniknie. Dzi艣 jest 0 stopni...

Pewna kobieta hodowala...

Pewna kobieta hodowala pomidory. Niestety, choc byly one bardzo smaczne, nie mogly jednak nabrac koloru. Zazdroscila wiec sasiadowi, ktorego pomidory kusily zza plotu piekna czerwienia. Pewnego dnia postanowila wiec poprosic go o zdradzenie ogrodniczego sekretu.
-To proste - tlumaczy sasiad. Dwa razy dziennie obnazam sie w obecnosci moich pomidorow, a one czerwienia sie ze wstydu.
Kobieta postanowila wiec wyprobowac ten sposob w swoim ogrodzie. Po tygodniu sasiad pyta ja, czy pomidory nabraly koloru.
-Nie - odpowiada kobieta. Ale niech pan spojrzy, jakie za to ogorki w tym roku urosly!

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i mowi :

Jak tam m贸j Zbyszek po operacji?
Na to lekarz:

To to nie mia艂a by膰 sekcja zw艂ok?

F膮fara m贸wi do kolegi:...

F膮fara m贸wi do kolegi:
- Moja te艣ciowa nienawidzi mojej kom贸rki z funkcj膮 wybierania g艂osowego. Prawie codziennie podczas jazdy samochodem, m贸j telefon co chwil臋 wybiera jej numer.

W艣ciek艂y upa艂, duchota...

W艣ciek艂y upa艂, duchota w zat艂oczonym autobusie, a tu jaki艣 facet pu艣ci艂 b膮ka.
Obrzydliwy smr贸d!
Ludzie zaczynaj膮 si臋 burzy膰:
- Co za chamstwo! Jak mo偶na w takim 艣cisku! 呕adnego szacunku dla innych!
- KTO TO ZROBI艁?
Nikt si臋 oczywi艣cie nie przyznaje.
Jeden z pasa偶er贸w deklaruje, 偶e znajdzie winowajc臋.
Wyci膮ga d艂ugi kawa艂 sznurka i prosi, 偶eby wszyscy chwycili go praw膮 r臋k膮.
Sznurek rozwija si臋, w臋druje po autobusie zygzakami, 偶eby dotrze膰 do wszystkich, wszyscy 艂api膮 go praw膮 r臋k膮.
- No jak, wszyscy trzymaj膮 sznurek praw膮 r臋k膮?
- Taaaaak!
- Ten, kto pu艣ci艂 b膮ka, te偶?
- Tak....

W kosmos wys艂ano ma艂p臋...

W kosmos wys艂ano ma艂p臋 i policjanta. Pierwsz膮 kopert臋 z zadaniami
otworzy艂a ma艂pa:
"Nacisn膮c przycisk, w艂膮czy膰 akumulatory, przeprowadzi膰 badania".
Po chwili, kopert臋 przeznaczon膮 dla siebie otworzy艂 policjant:
"Nakarmi膰 ma艂p臋, po艂o偶y膰 si臋 spa膰".