Przed kioskiem ruchu: - Poproszę paczkę kondomów. - Panie ..., na ucho..., dzieci. - Ja nie potrzebuję na ucho, tylko na penisa.
- Mamo, ja wiem dlaczego tata jest taki gruby. - A dlaczego Jasiu? - Ja podglądałem przez dziurkę od klucza i widziałem jak pani Kowalska go nadmuchiwała.