psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

Jasio jest wielkim tch贸rzem,...

Jasio jest wielkim tch贸rzem, ale za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e o p贸艂nocy p贸jdzie na cmentarz i wbije tam krzy偶.
O p贸艂nocy Ja艣 idzie na cmentarz i wbija krzy偶.
Ju偶 chcia艂 odej艣膰, ale poczu艂, 偶e co艣 go trzyma z ty艂u, dosta艂 zawa艂u serca i zmar艂 na miejscu.
Gdy badano okoliczno艣ci 艣mierci, okaza艂o si臋 偶e Ja艣 przybi艂 krzy偶 do p艂aszcza i w ziemi臋...

Mama da艂a Jasiowi ostatnie...

Mama da艂a Jasiowi ostatnie 50 z艂otych na zakupy (do wyp艂aty by艂o jeszcze 2 tygodnie) i m贸wi:
- Jasiek, kupisz chleb, margaryn臋 i kawa艂ek sera. Reszta kasy trafia na st贸艂.
Jasiek poszed艂 do sklepu ale po drodze spodoba艂 mu si臋 misiek za ca艂e 50 z艂otych. Kupi艂 misia i p臋dzi do domu. Matka na to:
- Jasiu co艣 ty zrobi艂! Natychmiast id藕 i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namys艂u poszed艂 opchn膮膰 misia s膮siadce.
Wchodzi do jej mieszkania a s膮siadka w 艂贸偶ku z jakim艣 facetem. Nagle rozlega si臋 pukanie do drzwi. S膮siadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj ch艂opcze.
Jasiu: - Bo b臋d臋 krzycza艂.
Facet: - Masz pi臋膰dziesi膮t z艂otych i sied藕 cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo b臋d臋 krzycza艂.

Sytuacja powt贸rzy艂a si臋 par臋na艣cie razy, Jasiu zarobi艂 kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i ca艂膮 fur臋 szmalu jeszcze przytarga艂). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowa艂e艣!? Natychmiast id藕 do ksi臋dza i si臋 wyspowiadaj!
Jasiek poszed艂 do ko艣cio艂a, podchodzi do konfesjona艂u i m贸wi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... nie mam ju偶 kasy!

Co to jest: zielone,...

Co to jest: zielone, ogolone i skacze?
- 呕o艂nierz na dyskotece.

Id膮 dwie zakonnice: siostra...

Id膮 dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L). Siostra M m贸wi:
- Widzisz tego m臋偶czyzn臋, kt贸ry idzie za nami od d艂u偶szego czasu?
- Tak.
- Za 2 min nas dogoni.
- Zgodnie z prawami logiki musimy si臋 rozdzieli膰, a wtedy p贸jdzie tylko za jedn膮 z nas. Spotkamy si臋 w zakonie.
Do zakonu przychodzi pierwsza siostra M.
Par臋 min p贸藕niej siostra L.
Siostra M pyta si臋:
- O Bo偶e, o Bo偶e ! I co si臋 sta艂o?
- Zgodnie z prawami logiki m臋偶czyzna m贸g艂 p贸j艣膰 tylko za jedn膮 z nas i wybra艂 mnie.
- I co i co ?
- Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszy艂am, on r贸wnie偶 to zrobi艂.
- I co dalej?
- Zgodnie z prawami logiki zacz臋艂am biec, a on zrobi艂 to samo.
- O Bo偶e ! I co?
- Zatrzyma艂am si臋 i on zgodnie z prawami logiki zrobi艂 to samo.
- O Bo偶e, o Bo偶e i co?
- Podci膮gn臋艂am do g贸ry sutann臋, a on zgodnie z prawami logiki zdj膮艂 spodnie.
- O Bo偶e, o Bo偶e ! I co?
- Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadart膮 sukni膮 biegnie szybciej, ni偶 m臋偶czyzna z opuszczonymi spodniami.

Dla ka偶dego kto my艣la艂 inaczej 15 zdrowasiek.

Go艣ciu pracuje wieczorami...

Go艣ciu pracuje wieczorami na stacji benzynowej. Nuda jak ....
Pewnego razu wchodzi tam klient w czarnym garniturze, czarnej koszuli, czarnych laczkach, z czarnym neseserem w r臋ce.
"Jak nic - James Bond" - my艣li sobie pracownik.
"Bond" w tym czasie bierze jakie艣 drogie wino i zastanawia si臋 nad wyborem prezerwatyw.
Wybiera w ko艅cu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyci膮ga st贸wk臋, k艂adzie na ladzie.
Pracownik wydaje mu reszt臋 i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i wo艂a:
- Prosz臋 ksi臋dza ? i jeszcze chipsy!

Trzej kr贸lowie przybyli...

Trzej kr贸lowie przybyli do stajenki. Przy wej艣ciu jeden z nich potkn膮艂 si臋 na progu i hukn膮艂 g艂ow膮 o framug臋, a偶 korona mu si臋 przekrzywi艂a. z艂apa艂 si臋 za bol膮ce miejsce i j臋kn膮艂 g艂o艣no:
- O, Jezu...
- Widzisz - m贸wi na to Maria do J贸zefa - i to jest bardzo dobre imi臋, a nie jaki艣 tam Stefan...

Przychodzi Irlandczyk...

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mowi:
"Prosze ksiedza, ukradlem troche drewna."
"Ile?"
"No, zbudowalem bude dla psa."
"No to nie jest zle..."
"Ale prosze ksiedza, mnie troche tego drewna zostalo."
"Ile?"
"Zbudowalem sobie garaz."
"No, to juz gorzej, za pokute..."
"Ale prosze ksiedza, mnie jeszcze tego drewna zostalo"
"Ile?"
"Zbudowalem sobie dom."
"Synu, ciezko zgrzeszyles, wiesz co to jest nowenna?"
"Prosze ksiedza, ja zbuduje te nowenne, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze troche zostalo."

JAK SI臉 PAN NAZYWA?...

JAK SI臉 PAN NAZYWA?

Ot贸偶 kole偶anka by艂a sobie pewnego dnia na Jasnej G贸rze, na mszy z udzia艂em par m艂odych, kt贸re przyby艂y do Cz臋stochowy z pielgrzymk膮, by wzi膮膰 艣lub. Og贸lnie romantyzmu w tym zero, bo przez ca艂膮 kaplic臋 ustawiona by艂a kolejka kilkudziesi臋ciu biedak贸w i ich wybranek. Ksi膮dz podchodzi艂 do ka偶dej pary z osobna, z list膮 nazwisk itp., przeznacza艂 na jedn膮 5 minut i nast臋pna... Przy jednym panu pogubi艂 si臋 widocznie w kolejno艣ci nazwisk i by si臋 upewni膰, pyta zas艂aniaj膮c mikrofon:
[K]si膮dz - Jak si臋 Pan nazywa?
[P]an M艂ody (nachylaj膮c si臋 do mikrofonu powtarza) - Jak si臋 Pan nazywa.
[K] (ponownie zas艂aniaj膮c mikrofon, nie zwracaj膮c uwagi na 艣miechy w tle) - Nie, nie! Prosz臋 si臋 skupi膰... Jak si臋 PAN nazywa?
[P] - (鈥檅idny鈥 jeszcze bardziej zdenerwowany i sko艂owany) - PAN NAZYWA SI臉 JEZUS!
Podobno ksi膮dz zrobi艂 sobie przerw臋...

Podczas kol臋dy ksi膮dz...

Podczas kol臋dy ksi膮dz wr臋czy艂 ma艂emu Jasiowi obrazek z wizerunkiem 艢wi臋tego. Ja艣 obejrza艂 obrazek i pyta:
- Masz wi臋cej?
Ksi膮dz da艂 mu jeszcze cztery. Ma艂y poogl膮da艂 wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?

呕ydzi maj膮 ukamienowa膰...

呕ydzi maj膮 ukamienowa膰 Magdalen臋. Nagle wychodzi przed nich Jezus i m贸wi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w ni膮 kamieniem.
Nagle leci kamie艅 i TRACH... w Magdalen臋!
Jezus odwraca si臋 i m贸wi:
- Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz...