psy
#it
fut
emu
hit
lek
syn

Jasio przybiega do mamy...

Jasio przybiega do mamy i mowi:
- Mamo, mamo, widzialem jak tatus robil cos z pokojowka.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja ca艂owal, a potem dotykal... Potem poszli do gabinetu, rozebral ja i wsadzil...
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszla niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi zeby zacz膮艂 mowic.
Jasio:
- No wiec tatus ca艂owal i dotykal pokojowke, pozniej zabral ja do gabinetu, rozebral i wsadzil... Wsadzil... Mamo jak si臋 nazywa to co ssiesz szoferowi?

Komentarze

samo 偶ycie ..

Po po艂udniu w p贸艂nocnym...

Po po艂udniu w p贸艂nocnym i po艂udniowym ko艅cu ko艣cio艂a odb臋d膮 si臋 chrzty. Dzieci b臋d膮 chrzczone z obu stron.

Rozmawia dw贸ch go艣ci...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Bo偶e, kiedy nasi wyjd膮...

- Bo偶e, kiedy nasi wyjd膮 chocia偶 z grupy?!
- Nie za mojej kadencji.

Samolot pasa偶erski spada...

Samolot pasa偶erski spada na ziemie. Do kolizji zosta艂o par臋 minut.
Kobieta wstaje z fotela i m贸wi:
- Je艣li mam umrze膰, to chc臋 si臋 wtedy czu膰 kobieta!
Rozbiera si臋 do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie kto艣 na tyle m臋ski, 偶e sprawi, bym poczu艂a si臋 jak kobieta?
Z fotela obok wstaje facet, 艣ci膮ga koszul臋 i m贸wi:
- Masz. Wyprasuj!

Dzie艅 kobiet, a tu jeden...

Dzie艅 kobiet, a tu jeden z podw艂adnych przynosi swojemu kierownikowi (m臋偶czy藕nie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony: Co pan, przecie偶 to Dzie艅 Kobiet...? No wiem, ale pomy艣la艂em, 偶e przynios臋, bo z pana taka k***a...

W barze siedzi facet...

W barze siedzi facet i s膮czy powoli drinka. Nagle podchodzi do niego atrakcyjna kobieta. Gdy barman wla艂 jej szklank臋 soku pomara艅czowego, facet przy barze odezwa si臋 do niej:
- 艢wi臋tuj臋 dzisiaj.
- Ja r贸wnie偶 艣wi臋tuj臋 - odpar艂a kobieta, stukaj膮c szklank膮 o jego szklank臋.
- Co pani 艣wi臋tuje?
- Przez kilka lat pr贸bowa艂am zaj艣膰 w ci膮偶臋, w ko艅cu dzi艣 ginekolog powiedzia艂 mi, 偶e jestem w ci膮偶y.
- Gratuluj臋! - odrzek艂 m臋偶czyzna, wznosz膮c szklank臋. - A ja jestem farmerem i od lat zajmuj臋 si臋 hodowl膮 kur. W tym roku jako艣 nie chcia艂y jajek znosi膰, ale od wczoraj wszystko wr贸ci艂o do normy.
- Jak pan tego dokona艂? - pyta kobieta.
- Zamieni艂em koguta.
- Co za zbie偶no艣膰! - odpowiada kobieta.

Jasio przychodzi do taty...

Jasio przychodzi do taty i pyta: tato co to jest polityka? Tato m贸wi:polityka synku to: -kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam -twoja mama to rz膮d bo rz膮dzi pieni臋dzmi -dziadek to zwi膮zki zawodowe bo nic nie robi -pokoj贸wka to klasa robocza bo sprz膮ta i pracuje - ty synku jeste艣 ludem bo tworzysz spo艂臋cze艅stwo -a tw贸j ma艂y braciszek to przysz艂o艣膰 Jasio m贸wi: tato ja si臋 z tym prze艣pie i mo偶e zrozumie Jasio poszed艂 spa膰.w nocy budzi go p艂acz ma艂ego brata kt贸ry zrobi艂 w pieluszk臋.Jasio poszed艂 do pokoju po mam臋, ale nie m贸g艂 jej obudzi膰 wi臋c poszed艂 do pokoju pokoj贸wki. Wchodzi a pokoj贸wka zaj臋ta z tat膮,a przez okno zagl膮da dziadek, Jasia nikt nie zauwa偶y艂 bo szybko wyszed艂, wr贸ci艂 do swojego pokoju uspokoi艂 braciszka i poszed艂 spa膰.Rano Jasio wsta艂 i zszed艂 na d贸艂 tato m贸wi do niego: -no i co jasiu ju偶 wiesz co to jest polityka ? -tak tatusiu wiem -Kapitalizm wykorzystuje klas臋 robocz膮, zwi膮zki zawodowe si臋 temu przygl膮daj膮 podczas gdy rz膮d 艣pi, lud jest ignorowany, a przysz艂o艣膰 le偶y w g贸wnie. To jest polityka tatusiu.

呕y艂 sobie pewien ch艂opiec...

呕y艂 sobie pewien ch艂opiec kt贸ry bardzo lubi艂 czyta膰 ksi膮偶ki. Pewnego dnia zorientowa艂 si臋 偶e przeczyta艂 ju偶 wszystkie ksi膮偶ki z pobliskiej biblioteki. Spyta艂 bibliotekarza:
-Czy mo偶e jest tutaj jaka艣 ksi膮偶ka kt贸rej nie przeczyta艂em.
-Jest..
Bibliotekarz wyj膮艂 spod lady ksi膮偶k臋 i wr臋czy艂 go ch艂opcu. Zatytu艂owana by艂a "艢mier膰". Powiedzia艂 偶e nie jest do wypo偶yczenia ale do sprzedania bo nie chce mie膰 z ni膮 wi臋cej nic wsp贸lnego. Sprzeda艂 j膮 ch艂opcu po obni偶ce za 50 z艂. Ostrzeg艂 jednak 偶eby nigdy nie spogl膮da艂 na odwrotn膮 ok艂adk臋 ksi膮偶ki. Ch艂opiec podzi臋kowa艂 i poszed艂 do domu. Od razu zacz膮艂 czyta膰. Nast臋pnego dnia ciekawo艣膰 ch艂opca by艂a tak wielka 偶e nie m贸g艂 si臋 powstrzyma膰 i spojrza艂 na odwr贸t ksi膮偶ki. Natychmiast upu艣ci艂 j膮 na ziemie z wielkim krzykiem. Widnia艂a tam cena ksi膮偶ki "19.99 z艂"

Przychodzi peda艂 do sklepu...

Przychodzi peda艂 do sklepu mi臋snego:
- Poprosz臋 2 kilo kie艂basy krakowskiej.
- Mo偶e by膰 w plasterkach.
- A co ja mam dup臋 na 偶etony?!?!