#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

- Jasiu, czy tw贸j ojciec...

- Jasiu, czy tw贸j ojciec nie pomaga ci ju偶 w odrabianiu lekcji?
- Nie, ta ostatnia dw贸ja z matematyki zupe艂nie go za艂ama艂a.

Mama m贸wi do taty:...

Mama m贸wi do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem, bo ma s艂abe oceny.
Ojciec wo艂a Jasia, Jasiu przychodzi, a ojciec wyjmuje piwo:
- Mo偶e si臋 napijesz?
- Tato, przecie偶 wiesz, 偶e nie pij臋.
- Bierz.
Jasiu bierze. Po chwili ojciec wyjmuje fajki.
- Masz, zapal se.
- Ale tato, ja nie pal臋.
- Bierz.
Ojciec wyjmuje Playboya:
- Masz, ogl膮daj.
- Ale tato.
- Bierz.
Jasiu bierze, ogl膮da, po kilku minutach ju偶 sam si臋ga po papierosa i pyta si臋:
- Hej, tato? No kurcze i kto to wszystko dupczy?
- Prymusi, synu. Prymusi.

Jasiu ubiera na karnawa艂...

Jasiu ubiera na karnawa艂 mask臋, aby nikt go nie pozna艂.
Wyszed艂 z domu i idzie na karnawa艂 do szko艂y.
Przechodzi przez ulic臋 i nie zauwa偶y艂 jad膮cej ci臋偶ar贸wki.
Ci臋偶ar贸wka Jasia przejecha艂a, Jasiu trafia do szpitala.
Pyta si臋 Boga:
- Czemu mnie nie uratowa艂e艣?
- Nie uratowa艂em ci臋 Jasiu, poniewa偶 nie pozna艂em ci臋.

Ja艣 m贸wi do Ma艂gosi: ...

Ja艣 m贸wi do Ma艂gosi:
- Pobawimy si臋 w dom?
- A jak w to si臋 bawi?
- Ty b臋dziesz dom a ja b臋d臋 puka艂.

Na lekcji religii:...

Na lekcji religii:
- Kto z was, chcia艂by i艣膰 o nieba?
Wszystkie dzieci podnosz膮 r臋ce do g贸ry. Tylko Ja艣 siedzi bez ruchu.
- A ty, m贸j ch艂opcze - pyta ksi膮dz - nie chcesz i艣膰 do nieba?
- Chc臋 i to bardzo, ale obieca艂em tacie, 偶e po lekcjach szybko wr贸c臋 do domu!

Mama pyta si臋 Jasia:...

Mama pyta si臋 Jasia:
- Podoba Ci si臋 ta nowa wychowawczyni?
- Tak - odpowiada Jasiu. Tylko...
- Tylko co? - pyta mama.
- Tylko ta r贸偶nica wieku.

Ja艣 wita cioci臋, kt贸ra...

Ja艣 wita cioci臋, kt贸ra przyjecha艂a w odwiedziny:
- Dzie艅, dobry ciociu! Ale si臋 tata ucieszy! Wo艂a rado艣nie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo przed chwil膮 powiedzia艂, 偶e tylko ciebie brakuje nam do szcz臋艣cia.

Rozmawia Jasio z koleg膮:...

Rozmawia Jasio z koleg膮:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tch贸rz.
Ile razy mama wyje偶d偶a, on si臋 boi i idzie spa膰 do s膮siadki...

Przychodzi syn ze szko艂y:...

Przychodzi syn ze szko艂y:
- Tato, pani od matematyki chce si臋 z tob膮 spotka膰.
- A co si臋 sta艂o?
- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, 偶e 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedzia艂em: do ch*ja, co za r贸偶nica?
- Rzeczywi艣cie, co za r贸偶nica... Dobrze, zajd臋 do niej.
Nast臋pnego dnia syn znowu wraca ze szko艂y:
- Tato, by艂e艣 ju偶 w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak p贸jdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kaza艂 mi podnie艣膰 lew膮 r臋k臋. Podnios艂em. Potem praw膮. Podnios艂em. Potem poprosi艂 podnie艣膰 lew膮 nog臋. Podnios艂em. A teraz - m贸wi - podnie艣 i praw膮 nog臋. Ja mu na to: co, mam na ch*ju stan膮膰?
- No tak, rzeczywi艣cie... Dobrze, zajd臋 i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szko艂y:
- Tato, by艂e艣 ju偶 w szkole?
- Jeszcze nie.
- To ju偶 nie chod藕. Wyrzucili mnie.
- Co ty m贸wisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodz臋 do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
- Pani od polskiego? Na ch** tam ona przysz艂a?
- W艂a艣nie tak zapyta艂em...

Mama pyta si臋 swego synka:...

Mama pyta si臋 swego synka:
- Jasiu, jak si臋 czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ci膮gle mnie wypytuj膮, a ja o niczym nie wiem.