psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Jeden kelner pyta drugiego:...

Jeden kelner pyta drugiego:
- Dlaczego nie wyrzucasz tego pijaka spod okna?
- Bo ile razy go budz臋, tyle razy on p艂aci rachunek.

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Pisz膮, 偶e woda podro偶a艂a...
- O, wreszcie i abstynentom si臋 do dupy dobrali!

Pijany w tramwaju zaczepia...

Pijany w tramwaju zaczepia kobiet臋, a ona do niego m贸wi:
- Panie! Pan jest pijany!
- A pani jest brzydka. Natomiast ja jutro b臋d臋 trze藕wy!

- A dok膮d to obywatelu...

- A dok膮d to obywatelu ? Pyta policjant pijanego.
- Id臋 wys艂ucha膰 kazania !
- A kto wyg艂asza kazania o trzeciej w nocy ?!
- Moja 偶ona.

Idzie dw贸ch zalanych...

Idzie dw贸ch zalanych go艣ci przez most. Jeden pot臋偶ny si艂acz a drugi taki chuderlak. Ten chudy m贸wi:
- Ja to podnios艂em 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni st膮d ni z ow膮d pojawia si臋 przed nimi dw贸ch gliniarzy. I m贸wia:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili s艂ycha膰 z do艂u wo艂anie:
- Tooooneeeee!...
Na to chudy, kt贸ry zosta艂 na mo艣cie:
- A ja dwie tony...

Z pami臋tnika ameryka艅skiego...

Z pami臋tnika ameryka艅skiego 偶o艂nierza:
"Dzie艅 pierwszy. Popi艂em troch臋 z Polakami. Dzie艅 drugi. Chyba koniec ze mn膮. Umieram. Dzie艅 trzeci. Polacy znowu wyci膮gn臋li mnie na w贸dk臋. Dzie艅 czwarty. Szkoda, 偶e przedwczoraj nie umar艂em."

Dwaj pijacy id膮 po torach....

Dwaj pijacy id膮 po torach. Nagle jeden m贸wi:
- Strasznie d艂ugie te schody.
Potem dopowiada:
- A jak nisko por臋cze.
A drugi m贸wi:
- Wiesz, nawet s艂ycha膰 jak winda jedzie.

Dw贸m przyjaci贸艂kom po...

Dw贸m przyjaci贸艂kom po d艂ugich namowach, uda艂o si臋 wreszcie przekona膰
m臋偶贸w, 偶eby zostali w domu, a one same wychodz膮 na kolacje do
knajpy, 偶eby przypomnie膰 sobie dawne czasy. Po zabawnie sp臋dzonym
wieczorze, dw贸ch butelkach bia艂ego wina, szampanie i buteleczce
w贸dki opuszczaj膮 restauracj臋 ca艂kowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nag艂a potrzeba, mo偶e dlatego ze du偶o wypi艂y. Nie
wiedz膮c gdzie i艣膰 si臋 wysika膰, jedna m贸wi do drugiej:
- Wejd藕my na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nieb臋dzie.
Wchodz膮 na cmentarz, najpierw jedna 艣ci膮ga majtki,sika, wyciera si臋 tymi
majtkami i oczywi艣cie je wyrzuca... Widz膮c to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drog膮 markow膮 bielizn臋 od m臋偶a i szkoda
by j膮 wyrzuci膰. 艢ci膮ga wi臋c majtki, wk艂ada je do kieszeni,sika i zrywa
kokard臋 z pierwszego lepszego wie艅ca, 偶eby si臋 podetrze膰.
Na drugi dzie艅 m膮偶 pierwszej, dzwoni do m臋偶a drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobra偶asz co si臋 sta艂o! o koniec mojego ma艂偶e艅stwa!
- Dlaczego?
- Moja 偶ona wr贸ci艂a o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywali艂em j膮 z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowa艂a moja! Nie tylko
przysz艂a pijana i bez majtek, ale mia艂a w艂o偶on膮 w ty艂ek czerwon膮 kokard臋 z
napisem: NIGDY CI臉 NIE ZAPOMNIMY, 艁UKASZ, IGNA艢, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SI艁OWNI

Rozmawia dw贸ch alkoholik贸w:...

Rozmawia dw贸ch alkoholik贸w:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywk臋 D偶in? Pewnie dlatego, 偶e wszystko mog臋?
- Nie stary. Po prostu gdy tylko kto艣 odkr臋ci butelk臋, Ty od razu si臋 pojawiasz.

Idzie sobie facet po...

Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu si臋 kup臋 - nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski p艂otek i robi to na co ma ochot臋. Gdy jest ju偶 po wszystkim, odwraca si臋 by zobaczy膰, jak mu posz艂o. Zdziwiony patrzy - kupy nie ma. Dok艂adnie obmacuje ca艂e miejsce - kupy nie ma. "Delirium czy co?" - pomy艣la艂 i poszed艂 do domu. Nastepn臋go dnia, gdy przechodzi艂 obok miejsca intryguj膮cego zdarzenia, nie wytrzyma艂, przeskoczy艂 przez p艂otek i zacz膮艂 szuka膰 zaginionej kupy. Wtem z domu wychodzi w艂a艣ciciel:
- Panie! Co mi pan tu szuka?!
- A..., bo mi si臋 tu gdzie艣 d艂ugopis zgubi艂.
- Z ju偶 my艣la艂em... Bo mi wczoraj jakis ch*.* na 偶贸艂wia nasra艂.