#it
emu
psy
syn

Jedzie sobie facet drog─ů,...

Jedzie sobie facet drog─ů, patrzy a na ┼é─ůce taka ogromna dziura!
Wysiadł z samochodu, podszedł popatrzył z bliska - ale wielka!
Znalaz┼é jakiego┼Ť kamienia i wrzuci┼é do ┼Ťrodka ┼╝eby sprawdzic czy g┼é─Öboko.Cisza.

Poszukał, znalazł większy głaz. Wrzucił.Cisza.

Zatrzyma┼é jakiego┼Ť kolesia na drodze, poszukali, znale┼║li du┼╝y g┼éaz. wrzucili.Cisza.

poszukali dalej, znale┼║li jak─ů┼Ť szyn─Ö. wrzucili.Cisza.

przysiedli obok dziury i my┼Ťl─ů.Nagle patrz─ů, biegnie koza i jako┼Ť dziwnie podskakuje i wskakuje do dziury.

Nagle przybiega pasterz i m├│wi do nich:
-Gdzie moja koza!?
-Jaka koza?
-Taka zwykła biegała sobie tutaj! Gdzie ona jest!?
-Wskoczyła do dziury.
-Jak k***a wskoczyła!?
-No, wzięła i skoczyła.
-Jak ona mog┼éa skoczyc do dziury,skoro by┼éa przywi─ůzana do szyny!?

Australia. Stru┼Ť i strusia...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona czyta ksi─ů┼╝k─Ö ,,psycholog...

┼╗ona czyta ksi─ů┼╝k─Ö ,,psychologia zwierzat''. W pewnej chwili zwraca sie do m─Ö┼╝a:

- Tu jest napisane, ┼╝e koty s─ů okrutne, perfidne i zdradliwe. Czy to prawda?
- Tak, kiciu.

Czemu bociany odlatuj─ů...

Czemu bociany odlatuj─ů na zim─Ö do ciep┼éych kraj├│w ??
Bo na piechot─Ö maj─ů za daleko.

Dw├│ch koleg├│w sprzecza...

Dw├│ch koleg├│w sprzecza si─Ö, kt├│ry z nich ma m─ůdrzejszego psa.
- M├│j jest taki m─ůdry, ┼╝e jak wracam z nim ze spaceru, to sam nosem wciska przycisk dzwonka...
- M├│j nie musi tego robi─ç. Ma swoje klucze.

Spotykaj─ů si─Ö dwa dzi─Öcio┼éy,...

Spotykaj─ů si─Ö dwa dzi─Öcio┼éy, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Bia┼éowieskiej. Ten pierwszy m├│wi: - U nas to s─ů takie drzewa, ┼╝e jeszcze nie by┼éo dzi─Öcio┼éa, kt├│ry zrobi┼éby w nich dziur─Ö. Na to ten drugi: - E tam, ja bym zrobi┼é. I polecieli do Puszczy Solskiej, ┼╝eby si─Ö przekona─ç. Faktycznie, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e ten z Bia┼éowieskiej nie mia┼é problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po sko┼äczonej robocie m├│wi: - A pole─çmy do nas, tam s─ů dopiero wytrzyma┼ée sztuki! Ja nie mog─Ö im da─ç rady! Polecieli, a tam okaza┼éo si─Ö, ┼╝e dzi─Öcio┼é z Puszczy Solskiej bez wysi┼éku poradzi┼é sobie z wydziobaniem dziupli. Mora┼é: Zawsze gdy jeste┼Ť z daleka od domu, tw├│j narz─ůd jest du┼╝o twardszy.

Jedzie facet furmank─ů...

Jedzie facet furmank─ů z psem i wali biczem konia. W ko┼äcu ko┼ä nie wytrzymuje i m├│wi:
- Słuchaj, jeszcze raz mnie walniesz, to ci oddam!
A facet na to:
- Po raz pierwszy widz─Ö gadaj─ůcego konia.
A pies:
- Ja te┼╝!