#it
emu
psy
syn

Jedzie sobie facet Mercedesem...

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, 偶e na poboczu stoi Syrenka z podniesion膮 mask膮. Facet my艣li sobie "wezm臋 go艣cia no hol". Zjecha艂 na pobocze, i m贸wi do faceta:
- Jak zapali to niech pan zamruga 艣wiat艂ami.
Nagle obok nich przejecha艂o ze 艣wistem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy:
- Jak to BMW ma by膰 szybsze od Mercedesa?! Nigdy!
Wskoczy艂 do samochodu i ruszy艂 z piskiem opon. Gdy tak 艣cigali si臋 ze sob膮 nie zauwa偶yli stoj膮cego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio:
- Niesamowite! Na trasie E456, jad膮 Mercedes i BMW z pr臋dko艣ci膮 200 km/h!!!
- No i co w tym niesamowitego?! - odpowiada g艂os z radia.
- No to, 偶e za nimi jedzie Syrenka i mruga 艣wiat艂ami, 偶eby ust膮pili jej z drogi!

Ziewaj膮ca solenizantka...

Ziewaj膮ca solenizantka nie jest zadowolona z tego, i偶 go艣cie zasiedzieli si臋 u niej zbyt d艂ugo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi s艂uchawk臋, przez chwil臋 s艂ucha, po czym odk艂ada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze stra偶y po偶arnej. M贸wili, 偶e w domu kt贸rego艣 z was wybuch艂 po偶ar. Niestety, nie dos艂ysza艂am u kogo...

Syberia, 艣rodek zimy....

Syberia, 艣rodek zimy. Na przystanku autobusowym stoi ch艂opak i z wyra藕nym zniecierpliwieniem chodzi tam i z powrotem. Co chwila wyci膮ga co艣 z kieszeni, patrzy krytycznie, kiwa g艂ow膮, chowa i znowu zaczyna chodzi膰.
- Czeka pan na kogo艣? - zagaduje 偶yczliwie jeden z czekaj膮cych
- Taaaa.... - odpar艂 ch艂opak
- D艂ugo ju偶 tak?
- Noooo...
Po czym wyj膮艂 z kieszeni termometr i powiedzia艂:
- Jak nie przyjdzie do minus czterdziestu to wracam do domu.

Komisariat policji. Dy偶urka....

Komisariat policji. Dy偶urka. Dzwoni telefon. Dy偶urny odbiera:
- Komisariat Policji, s艂ucham?
- Dzie艅 dobry. Czy to wasz komisariat wysy艂a艂 wczoraj wieczorem patrol na Alej臋 Lipow膮 74 przez 3?
- Chwileczk臋, ju偶 sprawdzam. Tak. Mieli艣my zg艂oszenie naruszenia ciszy nocnej - g艂o艣na muzyka, wraski...
- Mam pro艣b臋. Czy mo偶ecie ich przys艂a膰 jeszcze raz? Zapomnieli zabra膰 czapk臋 i pistolet. No i zdj臋cia obejrz膮, fajne wysz艂y!

Caryca Katarzyna szuka艂a...

Caryca Katarzyna szuka艂a wytrawnego kochanka, lecz 偶aden z kandydat贸w nie wytrwa艂 d艂u偶ej ni偶 50 orgazm贸w. Katarzyna by艂a niepocieszona. Wkr贸tce jednak dowiedzia艂a si臋 ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka m艂ody drwal, kt贸ry mo偶e zaspokoi膰 ka偶da kobiet臋. Uda艂a si臋 Katarzyna do owego drwala i m贸wi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo m贸j kat zetnie ci g艂ow臋.
Drwal si臋 zgodzi艂 i wsp贸lnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna ju偶 nie wytrzymuje, ale drwal m贸wi mia艂o by膰 100, to b臋dzie 100, i licz膮 dalej. Gdy dosz艂o do 99 orgazmu Katarzyna k艂ami膮c krzyczy:
- 100!
- Nie, 99 m贸wi drwal.
- 100, wed艂ug moich rachunk贸w jest ju偶 setny raz.
- Caryco, m贸wi drwal, ja jestem cz艂owiek prosty, ale uczciwy, pogubili艣my si臋 w rachunkach wi臋c zaczynamy od nowa!

XVIII wiek. Dw贸ch przyjaci贸艂,...

XVIII wiek. Dw贸ch przyjaci贸艂, by艂ych pirat贸w (jeden z drewnian膮 nog膮), dla oszcz臋dno艣ci utrzymywa艂o wsp贸lnie jedn膮 kochank臋. Po pewnym czasie okaza艂o si臋, 偶e kobiecina jest w ci膮偶y.
Test贸w na ojcostwo nie by艂o, ale przecie偶 wypada艂oby, 偶eby tylko jeden 艂o偶y艂 na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutowa膰. Kiedy ju偶 przedyskutowali trzeci膮 flaszk臋, kulawego ol艣ni艂o:
- S艂uchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, a偶 si臋 dziecko urodzi. Jak b臋dzie mia艂o drewnian膮 nog臋, to moje!

Pewnego razu Romek i...

Pewnego razu Romek i Jarek stan臋li obok siebie przy pisuarach.
K膮tem oka Romek zauwa偶y艂, 偶e cz艂onek Jarka jest kr臋ty niczym korkoci膮g.
- Cholercia - rzek艂 Romek przygl膮daj膮c si臋 uwa偶niej. - Nigdy w 偶yciu takiego
nie widzia艂em!
- To znaczy jakiego?
- Tak zawini臋tego jak 艣wi艅ski ogon!
- A tw贸j jest jaki? - zagai艂 Jarek.
- No... Normalny, prosty. Sam zobacz.
- Popatrz no... Do dnia dzisiejszego my艣la艂em, 偶e wszystkie s膮 takie jak m贸j - odpar艂 zbity z tropu Jarek i zaduma艂 si臋 g艂臋boko.
Roman sko艅czy艂 szasowanie balastu i zacz膮艂 energicznie potrz膮sa膰 swoim przyrodzeniem.
- Co robisz? - zainteresowa艂 si臋 Jarek. - Po co to?
- Wiesz, strz膮sam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
- Psia ma膰! - j臋kn膮艂 Jarek. - Ja od dziecka wykr臋cam.

Leci facet w samolocie,...

Leci facet w samolocie, za艣 obok niego siedzi papuga, strasznie pyskata. W pewnym momencie facet dzwoni po stewardess臋. Na pytanie co poda膰, pasa偶er m贸wi:
- Poprosz臋 kaw臋.
- A dla mnie, stara cioto, tylko pepsi - wykrzykuje papuga do stewardessy. Stewardessa przynios艂a pepsi dla papugi lecz zapomnia艂a o kawie dla pasa偶era. Wi臋c ponownie poprosi艂 j膮 o kaw臋. Papuga w mi臋dzyczasie wy偶艂opa艂a swoj膮 Pepsi i klasycznie dorzuci艂a stewardessie: - A dla mnie, stara cioto, przynie艣 nast臋pn膮 Pepsi. Sytuacja taka powt贸rzy艂a si臋 kilka razy, w ko艅cu facet nie wytrzyma艂 i przyj膮艂 taktyk臋 papugi, zadzwoni艂 po stewardess臋 i wykrzycza艂 do niej:
- Daj mi, stara cioto, kaw臋!
Tego stewardessa nie zdzier偶y艂a - posz艂a po pilota i razem z nim wypieprzyli faceta z samolotu wraz z papug膮.
Lec膮 tak oboje na d贸艂, a papuga m贸wi: - No, k***a, jak na kogo艣, kto nie umie fruwa膰, to masz tupet!

Wiedzieli艣cie, 偶e je艣li...

Wiedzieli艣cie, 偶e je艣li si臋 wrzuci do ognia butelk臋 z benzyn膮 to mo偶e wybuchn膮膰? Mokry las nie sp艂on膮艂, ale jeden z naszych namiot贸w tak. Tak偶e troch臋 naszych ubra艅. No i Stefan b臋dzie wygl膮da艂 tak niesamowicie, dop贸ki nie odrosn膮 mu w艂osy.