Jedzie tr臋dowaty autobusem....

Jedzie tr臋dowaty autobusem. Podchodzi do niego kanar i m贸wi:
- Bilet prosz臋.
Tr臋dowaty zaczyna obszukiwa膰 spodnie. Nagle odpada mu jedna noga. Bez chwili zastanowienia wyrzuca j膮 za okno. Szuka, szuka, szuka a tu nagle mu druga noga odpad艂a. T膮 tak偶e wyrzuci艂 przez okno. Nie mog膮c znale藕膰 biletu w spodniach zacz膮艂 przeszukiwa膰 portfel i bach... odpad艂a mu r臋ka. Gdy i ta znajduje sie za oknem kanar nie wytrzymuje i m贸wi:
- My tu sobie gadu gadu a pan mi powoli spie***lasz.

Aktor film贸w porno pyta...

Aktor film贸w porno pyta re偶ysera:
- A co mam robi膰 z t膮 prezerwatyw膮?
- Dzisiaj jest pr贸ba kostium贸w. - odpowiada re偶yser.

Idzie facet pustyni膮,...

Idzie facet pustyni膮, widzi studni臋 i krzyczy:
- Woda! Woda!
A kto艣 ze studni:
- Gdzie? Gdzie?

Sopot. Mandaryna w艂a艣nie...

Sopot. Mandaryna w艂a艣nie zako艅czy艂a 艣piewanie. Publika szaleje:
- Jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!
No dobra, to za艣piewa艂a, sko艅czy艂a, a publika: "jeszcze raz!". No i tak trzeci, czwarty pi膮ty... dziewi膮ty raz. W ko艅cu ju偶 zrezygnowana m贸wi do publiczno艣ci:
- Kochani, ale ja ju偶 nie mam si艂y 艣piewa膰..
A publiczno艣膰:
- 艢piewaj a偶 si臋 nauczysz!

Kierowca ci臋偶ar贸wki pyta...

Kierowca ci臋偶ar贸wki pyta stoj膮cego nad brzegiem rzeki milicjanta:
- Jak tu mo偶na si臋 przedosta膰 na drug膮 stron臋 rzeki?
Milicjant: - Mo偶na przejecha膰 przez rzek臋, tu jest bardzo p艂ytko.
Samoch贸d wje偶d偶a do rzeki i znika pod wod膮.
Milicjant my艣li sobie - Jak to jest, przed chwil膮 przesz艂a t臋dy kaczka i by艂o jej ledwo po pas.

Dwaj murzyni sikaj膮 z...

Dwaj murzyni sikaj膮 z mostu:
-Ale zimna woda!
-Noo, a jakie muliste dno!

M臋偶czy藕ni s膮 szalenie...

M臋偶czy藕ni s膮 szalenie nielogiczni - twierdz膮, 偶e wszystkie kobiety s膮 takie same. Lecz to nie przeszkadza im ci膮gle je zmienia膰.

Poci膮g gwa艂townie zahamowa艂...

Poci膮g gwa艂townie zahamowa艂 i m艂oda dziewczyna z rozp臋dem wpada na ksi臋dza.
- Przepraszam, tak szybko stan膮艂...
- Ale偶 sk膮d moje dziecko, to jest klucz od plebanii..

- Dlaczego na z臋bach...

- Dlaczego na z臋bach u niekt贸rych os贸b odk艂ada si臋 kamie艅?
- Bo nie u偶ywaj膮 calgonu!

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w...

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w na wsi:
- S艂ysza艂e艣, co Stasiek odj***艂?
- No co?
- Po pijaku wyskoczy艂 z 艂apami do naszego drwala.
- Do tego dwumetrowego go艣cia, kt贸ry 艣cina drzewa jednym uderzeniem siekiery?
- No tak.
- Co on, por膮bany?!
- No, teraz tak.