emu
psy
syn

Jestem ministrantem w...

Jestem ministrantem w ma艂ej parafii. Zdarzaj膮 si臋 nieraz zabawne sytuacje, gdzie ci臋偶ko jest utrzyma膰 mi powag臋 i powstrzyma膰 si臋 od 艣miechu. Moja matka widz膮c raz taki incydent zagrozi艂a, 偶e nast臋pnym razem wstanie z 艂awki, podejdzie do mnie i wyprowadzi mnie "za uszy" z ko艣cio艂a na oczach wszystkich tam zgromadzonych. Dzisiaj przekona艂em si臋, 偶e nie 偶artowa艂a. YAFUD

呕ona wraca z delegacji...

呕ona wraca z delegacji do domu, na kanapie le偶y syn i pisze SMS. Kobieta do syna:
- Masz nowy telefon?!
- Tak 鈥 odpowiada syn
- Sk膮d go masz?!
- Ojciec mi go kupi艂 za zmywanie.
- Zmywa艂e艣 naczynia jak mnie nie by艂o?
- Ale偶 sk膮d zmywa艂em si臋 z domu, kiedy tata wraca艂 z kole偶ank膮 do domu.

Pewnego dnia bardzo t臋pa...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

F膮fara wybra艂 si臋 w delegacj臋....

F膮fara wybra艂 si臋 w delegacj臋. Gdy tylko wyszed艂 z mieszkania, zaraz do 偶ony przyszed艂 kochanek. Nagle m膮偶 wraca. F膮farowa chowa amanta i modli si臋, 偶eby zdrada si臋 nie wyda艂a. Wtem rozlega si臋 g艂os z nieba:
- Twoja zdrada si臋 nie wyda, ale za par臋 lat si臋 utopisz.
M膮偶 wr贸ci艂 tylko po portefl, niczego nie zauwa偶y艂 i pojecha艂 w delegacj臋.
Min臋艂o pi臋膰 lat. F膮farowa w jakim艣 konkursie wygra艂a rejs po morzu. Zapomnia艂a o przestrodze i wybra艂a si臋 w podr贸偶 wielkim statkiem pasa偶erskim. Nagle zerwa艂 si臋 straszny sztorm. F膮farowa przypomnia艂a sobie o przestrodze i modli si臋:
- Bo偶e, przecie偶 z mojego powodu nie utopisz tysi膮ca ludzi!
Na to B贸g:
- Pi臋膰 lat trwa艂o, zanim was, grzesznice, zebra艂em w jedno miejsce!

Ksi膮dz chodzi z tac膮...

Ksi膮dz chodzi z tac膮 po ko艣ciele, zbiera pieni膮dze od parafian.
Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu.
Ksi膮dz: Te grubsze babciu, papierowe..
Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
Ksi膮dz: babciu, ale Maryja nie chodzi艂a do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie je藕dzi艂 Maybachem...

Przedszkole. Po zaj臋ciach...

Przedszkole. Po zaj臋ciach przedszkolanka pomaga za艂o偶y膰 botki jednej z dziewczynek. M臋czy si臋, bo botki s膮 ciasne ale w ko艅cu - wesz艂y. Spocona siada na 艂awce obok a dziewczynka m贸wi:
- A butki s膮 na z艂ych n贸偶kach!
Rzeczywi艣cie, lewy na prawy. 艢ci膮ga je wi臋c, zak艂ada znowu, morduje si臋 sapie... wreszcie!
- A to nie s膮 moje buciki... - m贸wi nagle dziewczynka.
Przedszkolanka zaciska z臋by, 艣ci膮ga botki, ociera pot z czo艂a...
- ... to s膮 buciki mojego brata, ale mama kaza艂a mi je nosi膰.
Pani zaciska pi臋艣ci, liczy do dziesi臋ciu... Wci膮ga botki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zak艂ada jej p艂aszczyk, czapeczk臋...
- Masz r臋kawiczki? - pyta dziewczynk臋.
- Mam, schowane w butkach!

Genera艂owi urodzi艂 si臋...

Genera艂owi urodzi艂 si臋 wnuk. Wiedzia艂, 偶e to ch艂opiec. I tylko tyle. Wi臋c wys艂a艂 swojego adiutanta do szpitala, bo on nie mai艂 czasu i kaza艂 mu si臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej.
Po 3 godzinach przychodzi adiutant i m贸wi:
- Jest bardzo podobny do pana panie generale.
- To znaczy?
- Ma艂y, 艂ysy i bez przerwy drze mord臋.

M贸wi ojciec do c贸rki:...

M贸wi ojciec do c贸rki:
- znajd藕 sobie narzeczonego oszcz臋dnego, g艂upiego i nie ruszanego.
- Ojcze. znalaz艂am sobie narzeczonego takiego jak sobie wymarzy艂e艣.
- A gdzie go pozna艂a艣 c贸reczko?
- No na autostradzie i zabra艂 mnie do hotelu
- No a oszcz臋dny?
- Tak oszcz臋dny bo by艂y dwa 艂贸偶ka zsun膮艂 je do kupy
- A g艂upi?
- G艂upi bo na jednej poduszce spali艣my a drug膮 da艂 mi pod dup臋.
- A nie ruszany?
- No nie bo jeszcze mia艂 foli臋 na siusiaku.

- Mamo, jestem w ci膮偶y....

- Mamo, jestem w ci膮偶y.
- Co?! Przecie偶 ci m贸wi艂am, 偶e ch艂opcy najpierw ca艂uj膮, a potem rozbieraj膮 i w tym momencie mia艂a艣 powiedzie膰: Stop!
- Ale on mnie zacz膮艂 rozbiera膰 bez ca艂owania i wszystko mi si臋 pomiesza艂o.