W szpitalu lekarz pyta...

W szpitalu lekarz pyta si臋 zmartwionej matki:
- Czym si臋 pani tak martwi? Przecie偶 urodzi艂a pani 艣licznego, zdrowego synka.
- Ale panie doktorze on jest rudy, m贸j m膮偶 od razu pozna si臋, 偶e to nie jego syn.
- Spokojnie, ja to za艂atwie.
Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
- Niech pan mi powie jak cz臋sto uprawia pan seks z 偶on膮?
- Co tydzie艅.
- Prosz臋 nie 偶artowa膰!
- No dobrze, co miesi膮c.
- Prosz臋 pana, ja jestem lekarzem i znam si臋 na takich rzeczach, prosz臋 powiedzie膰 prawd臋.
- No dobrze, raz na p贸艂 roku.
- To pan id藕 teraz do 偶ony i zobacz co 偶e艣 zardzewia艂ym narz膮dem zmajstrowa艂...

Moryc si臋 o偶eni艂. Podczas...

Moryc si臋 o偶eni艂. Podczas nocy po艣lubnej nagle da艂o si臋 s艂ysze膰 z sypialni:
- Maamaaa!! Julcia tak szeroko rozk艂ada nogi, 偶e ja nie mam gdzie si臋 po艂o偶y膰!

Matka mia艂a trzy c贸rki...

Matka mia艂a trzy c贸rki i za ka偶dym razem na 艣lubie prosi艂a ka偶d膮 z nich, 偶eby napisa艂y do niej o ich 偶yciu p艂ciowym (po prostu w艣cibska by艂a).
Pierwsza z c贸rek napisa艂a list na drugi dzie艅 po 艣lubie. W li艣cie by艂o tylko jedno s艂owo: "Nescafe". Zdziwiona matka w ko艅cu znalaz艂a reklam臋 w gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli..." By艂a szcz臋艣liwa, 偶e c贸rka tak wspaniale trafi艂a.
Druga z c贸rek napisa艂a list dopiero tydzie艅 po 艣lubie. W li艣cie by艂o s艂owo: "Marlboro". Matka nauczona do艣wiadczeniem poszuka艂a reklamy w gazecie. Znalaz艂a zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size" I znowu matka by艂a szcz臋艣liwa.
Trzeciej c贸rce zabra艂o 4 tygodnie by napisa膰 do domu. W li艣cie by艂o: "British Airways". Matka przegl膮da艂a gazety nie mog膮c si臋 doczeka膰 poznania prawdziwej tre艣ci listu, a偶 w ko艅cu znalaz艂a. W reklamie by艂o napisane: "British Airways - TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY.

Ucze艅 zatrzymuje na drodze...

Ucze艅 zatrzymuje na drodze samoch贸d:
- Prosz臋 Pana, niech Pan mnie podwiezie do szko艂y!
- Niestety, ch艂opcze, jad臋 w przeciwnym kierunku.
- Tym lepiej - odpowiada ch艂opiec.

W贸dka, wino i koniak...

W贸dka, wino i koniak
U lekarza.
- Panie doktorze, 藕le si臋 czuj臋.
- A co pan wczoraj robi艂?
- Pi艂em z kumplem w贸dk臋. Jak sko艅czyli艣my zabrali艣my si臋 za wino, potem 艂ykn臋li艣my jeszcze jaki艣 koniak. Potem przyszed艂 kolega z krat膮 piwa i krakersami na zagrych臋. I podejrzewam 偶e zatru艂em si臋 tymi krakersami.

M膮偶 wraca u艣miechni臋ty...

M膮偶 wraca u艣miechni臋ty do domu:
- Kochanie, zwolnili mnie z pracy.
- To z czego si臋 cieszysz, idioto!
- Bo reszt臋 posadzili!

Od wielu miesi臋cy patrzy艂a...

Od wielu miesi臋cy patrzy艂a jak si臋 m臋czy. Codziennie do p贸藕na przesiadywa艂 w gara偶u. Podziwia艂a go za jego cierpliwo艣膰 - nigdy si臋 nie skar偶y艂, a wr臋cz stara艂 si臋 zawsze wygl膮da膰 na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiada艂a, 偶e to wszystko jest wymuszone i sztuczne.
Wydawa艂o jej si臋, 偶e patrzy z zazdro艣ci膮 na s膮siad贸w i znajomych je偶d偶膮cych autami z salonu, siedz膮cych wieczorami przy grillu z rodzin膮... gdy on zn贸w rozbiera艂 silnik...
Pewnej nocy, gdy pracowa艂 do p贸藕na w gara偶u podj臋艂a ostateczn膮 decyzj臋... Wszystko mia艂a dok艂adnie zaplanowane. Okazja pojawi艂a si臋, gdy wyjecha艂 na par臋 dni na delegacj臋, s艂u偶bowym samochodem. W jeden dzie艅 za艂atwi艂a kredyt
w banku i wizyt臋 u dealera. Na drugi zam贸wi艂a lawet臋. Teraz pozosta艂o tylko czeka膰... a w gara偶u... taki nowiutki... b艂yszcz膮cy... musi mu si臋 spodoba膰... Gdy przyjecha艂 zaprowadzi艂a go przed gara偶, uroczystym ruchem otworzy艂a drzwi...
- Gdzie m贸j zabytkowy ford mustang....... - j臋kn膮艂 tylko.
- Nooo... na z艂omie, tam gdzie jego miejsce, ju偶 nie b臋dzie ci臋 denerwowa膰, cieszysz si臋 kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do k贸艂 zd膮偶y艂a resztk膮 艣wiadomo艣ci pomy艣le膰 "A mo偶e VW golf to nie by艂 dobry wyb贸r... mo偶e toyota...".
Pozosta艂ych dwudziestu sze艣ciu ju偶 nie czu艂a...

Jasiu wbiegaj膮c do domu...

Jasiu wbiegaj膮c do domu krzyczy:
- Tato, tato!
Ojciec na to:
- Co si臋 sta艂o?
- Pan od matematyki mnie pochwali艂.
- A za co?
- Powiedzia艂, 偶e moja klasa to same debile a ja z nich najwi臋kszy.

M膮偶 z 偶on膮 艣pi膮 g艂臋bokim...

M膮偶 z 偶on膮 艣pi膮 g艂臋bokim snem. Nagle dzwonek do drzwi. 呕ona zrywa si臋 i wo艂a:
- O rany m膮偶 wraca!
W tym momencie zbudzony m膮偶 wskakuje pod 艂贸偶ko. Po chwili otrze藕wia艂 i m贸wi do 偶ony:
- Oj oboje mamy nadszarpni臋te nerwy.

MO呕LIWO艢CI TELEFONU ...

MO呕LIWO艢CI TELEFONU

M贸j syn w艂a艣nie stawia pierwsze kroki i roi si臋 po ca艂ym mieszkaniu. Do tego mocno z膮bkuje, wi臋c wszystko co dorwie trafia do jamy g臋bowej. Nie spos贸b go upilnowa膰 bo b艂yskawicznie raczkuje zw艂aszcza, gdy w zasi臋gu r膮czek wypatrzy jaki艣 ciekawy przedmiot. Wczoraj, moja 偶ona przypadkiem zostawi艂a na kanapie kom贸rk臋. Wi臋c ma艂y podraczkowa艂, wsta艂 i z u艣miechem w艂adowa艂 sobie jej doln膮 cz臋艣膰 do buzi. Gdy ma艂偶onka uratowa艂a telefon z jego szpon贸w i zabra艂a si臋 do wycierania go ze 艣liny dostrzeg艂a na ekranie telefonu napis:
"Akcesorium nie obs艂ugiwane"