emu
psy
syn

Kacze Doły....

Kacze Doły.
Jedyny hotel w gminie.
Do recepcji podchodzi znu┼╝ony podr├│┼╝ny:
- Pokój chciałem....
- Nie ma, wszystkie zaj─Öte - odpowiada mu recepcjonistka w ludowym stroju lubelskim.
- Mo┼╝e chocia┼╝ jakie┼Ť poddasze, kom├│rka... - prosi.
- No mamy tak─ů jedn─ů klitk─Ö - odpowiada mu po chwili recepcjonistka. - Ale ona ma bardzo z┼é─ů s┼éaw─Ö!
- ?
- No ju┼╝ tam si─Ö o┼Ťmiu ludzi powiesi┼éo...
- Głupota! - odpowiada zmęczony podróżny. - Niech mnie Pani zaprowadzi to tej klitki!
Poszli, recepcjonistka otwiera klitk─Ö, oprowadza po pomieszczeniu, tutaj TV, tutaj WC, tutaj barek...
- Super! Niech mi jeszcze Pani powie, jak oni si─Ö tu powiesili?
- Na tej klamce - odpowiada recepcjonistka pokazuj─ůc na drzwi.
- To jest niemo┼╝liwe!!! - ┼Ťmieje si─Ö podr├│┼╝nik. Na tej rachitycznej klamce?
Nast─Öpnego dnia pokojowa otwiera drzwi, ┼╝eby posprz─ůta─ç pok├│j i widzi lokatora wisz─ůcego na klamce z wywieszonym j─Özykiem:
- Jeszcze jeden, k***a, niedowiarek!!!

Jedzie Lepper samochodem...

Jedzie Lepper samochodem i potr─ůca pieszego. Wysiada z samochodu, bierze go na kark, wsadza do samochodu i zawozi do szpitala. W szpitalu poszkodowany ockn─ů┼é si─Ö i pyta si─Ö Leppera :
- Cz┼éowieku uratowa┼ée┼Ť mi ┼╝ycie. Jak Ci si─Ö odwdzi─Öcz─Ö?
- Nied┼éugo s─ů wybory zag┼éosuj na mnie.
- Ja upadłem na dupę, a nie na głowę.

Rozmawiaj─ů dwie przyjaci├│┼éki:...

Rozmawiaj─ů dwie przyjaci├│┼éki:
- Wiesz, po tym moim starym to od razu wida─ç ┼╝e ┼Ťwi─Öta nied┼éugo...
- Taaaak? A co, sprz─ůta, gotuje, zakupy robi?
- Nie. Palma mu odbija..

Na butach importowanych...

Na butach importowanych z Chin: "Nie chodzi─ç po deszczu."

Jasiu podchodzi do Oli...

Jasiu podchodzi do Oli i m├│wi.
-Wyobra┼║ sobie ┼╝e idziesz przez pustyni─Ö z Ad─ů i jest szklanka wody kto j─ů wypije?
-Ja.
-Dobra.Idziecie dalej i macie korek.Która wsadzi o sobie w tyłek?
-Ada.
-Ok.Idziecie dalej i napotykacie 4 murzyn├│w.Kogo r┼╝n─ů w dupsko?
-Ad─Ö.
-Nie, ciebie.Ada ma korek w dupie.

Kole┼Ť Kr─Öci z bab─ů i m├│wi....

Kole┼Ť Kr─Öci z bab─ů i m├│wi.
- Mog─Ö wpa┼Ť─ç do Ciebie na kaw─Ö?
- Owszem ALE JA MAM M─ś┼╗A.
- Spoko przyjadę na koniu i jak będzie pukał to skoczę z okna.
No pij─ů kaw─Ö i kto┼Ť puka.
On wyskakuje z 7 pi─Ötra.
A Tu otwiera baba i koń mówi:
- jak by co to stoj─Ö pod bram─ů bo deszcz pada.

Facet spotyka koleg─Ö...

Facet spotyka koleg─Ö id─ůcego o kulach i pyta:
- Co Ci się stało?
- Miałem wypadek samochodowy...
- I co nie mo┼╝esz chodzi─ç bez kul...
- W┼éa┼Ťciwie to nie wiem, m├│j lekarz m├│wi, ┼╝e mog─Ö ale adwokat, ┼╝e nie.

Rozmawia dw├│ch facet├│w:...

Rozmawia dw├│ch facet├│w:
- Ty s┼éuchaj, by┼éem wczoraj na ekstra imprezie, w┼éa┼Ťciciele maj─ů super chat─Ö, maj─ů nawet z┼éoty sedes - chwali si─Ö jeden.
- Nie wierz─Ö ci - odpowiada drugi.
- Chod┼║ to zobaczysz.
Id─ů na miejsce imprezy. Pukaj─ů do drzwi. Otwiera w┼éa┼Ťcicielka domu troch─Ö zdziwiona:
- W czym mog─Ö panom pom├│c?
- Przepraszam, byłem tutaj wczoraj na imprezie i chciałem koledze pokazać państwa złoty sedes.
W┼éa┼Ťcicielka domu odwraca si─Ö i wo┼éa do m─Ö┼╝a:
- Janie, przyszedł ten kretyn co nam w puzon narobił...

Młoda, ładnie ubrana,...

Młoda, ładnie ubrana, seksowna laska w futrze wsiada do taksówki. Po chwili taryfiarz zagaduje:
- A pani to jak zarabia na takie ┼╝ycie?
- Praktykuj─Ö mi┼éo┼Ť─ç francusk─ů.
- He, he, czyli robi pani lask─Ö generalnie?
- Nie, praktykuj─Ö mi┼éo┼Ť─ç francusk─ů.
- Jak by nie było, to jest to samo: robi pani laskę.
Kobieta nie wytrzymuje:
- S┼éuchaj pan, ile pan na miesi─ůc wyci─ůgasz?
- No, tak tysi─ůc, p├│┼étora tysi─ůca z┼éotych.
- A ja, k...a, 8.000 - 10.000 euro. Wi─Öc jak ju┼╝ widzisz, to ja praktykuj─Ö mi┼éo┼Ť─ç francusk─ů, a ty robisz lask─Ö!

-Za jak─ů dru┼╝yn─ů by┼é Noe?...

-Za jak─ů dru┼╝yn─ů by┼é Noe?
-Za Ark─ů.

-Jak nazywa się pszczoła bez czoła?
-Psz..

-Jak nazywa si─Ö miasto kt├│re ┼╝egna ry┼╝?
-PAry┼╝