#it
emu
psy
syn

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, Twoja ┼╝ona to nie┼║le gotuje.
- Nic dziwnego - odpowiada gospodarz. Sam j─ů tego nauczy┼éem.
- Ty? W jaki spos├│b?
- Pewnego razu zmusi┼éem j─ů, ┼╝eby zjad┼éa ca┼éy garnek zupy, kt├│r─ů nagotowa┼éa dla mnie.

Ciepłego wiosennego dnia...

Ciep┼éego wiosennego dnia m─ů┼╝ zwraca si─Ö do ┼╝ony:
-Sp├│jrz przez okno. Taka dzi┼Ť pi─Ökna pogoda Wandziu, a ty m─Öczysz si─Ö myciem pod┼éogi.
-Niestety - wzdycha małżonka.
-Wysz┼éaby┼Ť lepiej na dw├│r i umy┼éa nasz samoch├│d..

Małżeństwo na zakupach....

Ma┼é┼╝e┼ästwo na zakupach. ┼╗ona zatrzymuje si─Ö przed witryn─ů sklepu z futrami:
- Kochanie, chcia┼éabym mie─ç takie pi─Ökne futro, wzdycha znacz─ůco w kierunku m─Ö┼╝a.
- To jedz whiskas ...

Zgubiono czarn─ů dyplomatk─Ö. ...

Zgubiono czarn─ů dyplomatk─Ö.
> Uczciwego znalazc─Ö prosimy o odprowadzenie tej alkoholiczki do ambasady Czadu.

Idzie Kowalski z ┼╝on─ů...

Idzie Kowalski z ┼╝on─ů do seksuologa, bo co┼Ť ostatnio ┼Ťrednio w po┼Ťcieli im si─Ö wiedzie. Opisuj─ů problem, a lekarz na to: "no, mam jedn─ů metod─Ö, bardzo skuteczn─ů, ale nie b─Ödzie tanio..." Kowalscy: "dawaj Pan!" Lekarz: "bierzecie ode mnie Murzyna, wy jedziecie z tematem, a on ta┼äczy. Pomaga!" Kowalscy: "bierzemy!"

Bior─ů Murzyna, jad─ů z tematem, Murzyn ta┼äczy ca┼é─ů noc, i nic, s┼éabo, s┼éabiutko. Wracaj─ů do seksuologa z reklamacj─ů, a lekarz na to: "no, kochani, mo┼╝liwe, ┼╝e jest tutaj konieczna na chwil─Ö pewna przestawka. Tzn. Murzyn jedzie z tematem, a Pan Kowalski ta┼äczy..." Kowalscy w szoku, ale co robi─ç dla dobra po┼╝ycia, bior─ů Murzyna jeszcze raz.

Tym razem Kowalski ta┼äczy, a Murzyn jedzie z tematem. ┼╗ona odp┼éywa w p├│┼é minuty, st─Öka, j─Öczy, krzyczy "jeszcze! jeszcze!", drze po┼Ťciel na strz─Öpy itd. A Kowalski ca┼é─ů noc ta┼äczy i ta┼äczy.

Rano, kiedy wszyscy padaj─ů, Kowalski podchodzi do ┼é├│┼╝ka, patrzy na ┼╝on─Ö i m├│wi do Murzyna zzziajany: "no, widzisz, Murzyn, tak si─Ö ta┼äczy!!!"

Tu┼╝ przed rozpocz─Öciem...

Tu┼╝ przed rozpocz─Öciem przedstawienia, Leonowi zachcia┼éo si─Ö strasznie siusiu. Wyszed┼é z widowni, szuka toalety. Wszed┼é do jakiego┼Ť ciemnego korytarzyka, ju┼╝ nie mo┼╝e wytrzyma─ç, z┼éapa┼é wazon stoj─ůcy w k─ůcie i nasiusia┼é do niego. Po czym wr├│ci┼é zadowolony na widowni─Ö.
Przedstawienie ju┼╝ trwa, wi─Öc Leon nachyla si─Ö do s─ůsiada i si─Ö pyta:
- Jak się zaczęło?
- A wie pan, taka scena typowa dla nowoczesnych dramat├│w. Wchodzi facet, sika do wazonu i wychodzi...

Philemon i Patience zafundowal...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jedzie sobie facet Mercedesem...

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, ┼╝e na poboczu stoi Syrenka z podniesion─ů mask─ů. Facet my┼Ťli sobie "wezm─Ö go┼Ťcia no hol". Zjecha┼é na pobocze, i m├│wi do faceta:
- Jak zapali to niech pan zamruga ┼Ťwiat┼éami.
Nagle obok nich przejecha┼éo ze ┼Ťwistem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy:
- Jak to BMW ma by─ç szybsze od Mercedesa?! Nigdy!
Wskoczy┼é do samochodu i ruszy┼é z piskiem opon. Gdy tak ┼Ťcigali si─Ö ze sob─ů nie zauwa┼╝yli stoj─ůcego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio:
- Niesamowite! Na trasie E456, jad─ů Mercedes i BMW z pr─Ödko┼Ťci─ů 200 km/h!!!
- No i co w tym niesamowitego?! - odpowiada głos z radia.
- No to, ┼╝e za nimi jedzie Syrenka i mruga ┼Ťwiat┼éami, ┼╝eby ust─ůpili jej z drogi!

Maż głaszcze żonę po...

Maż głaszcze żonę po brzuchu i szepcze:
- Kocham Ci─Ö.
┼╗ona m├│wi:
- Ni┼╝ej...
- Kocham Ci─Ö - powiedzia┼é m─ů┼╝ basem.