psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Kawały o policjantach...

<p>Kawały o policjantach w ostatnim czasie są bardzo popularne. Śmieszne<a href="http://potworek.com/dowcipy/o-policjantach"> dowcipy o policjantach</a> zna praktycznie każdy. Tylko te dowcipy, które łatwo zapamiętać w prosty sposób poznają nasi znajomi. Treści jakie zawierają kawały o policjantach biorą się z realiów z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Pokazane sytuacje często kojarzą nam się z tym co miało miejsce u nas lub u naszych znajomych. Zazwyczaj dowcipy o policjantach zawierają humorystyczne odniesienie do przepisów prawa. Śmieszne kawały o policjantach pokazują nam również jacy bywają policjanci w życiu codziennym i jak reagują na życiowe sytuacje. Z pewnością przy kontroli drogowej po głowie zaczynają nam chodzić zabawne sytuacje z policjantami, ale nie mówimy ich głośno przy nich. Najbardziej znanym dowcipem o policjantach jest ten, w którym policjant mówi, że dane osobowe się powtarzają i mają tak samo na imię i nazwisko tzn. "dowód osobisty". Bardzo często <a href="http://potworek.com/dowcipy/o-policjantach">dowcipy o policjantach</a> są połączone z dowcipami o blondynkach. Niestety, ale te dowcipy są stworzone w ten sposób, aby niekiedy pokazać "ludzką głupotę" nie tylko w odniesieniu do kobiet - blondynek. Niemniej jednak kawały te są stosunkowo krótkie i łatwo jest je powtórzyć. W internecie można znaleźć bardzo dużo humoru z tej serii. Prawdopodobnie część z nich jest przejaskrawiona tak jak zresztą wszystkie dowcipy, ale w taki sposób tworzone są dowcipy, aby można je było łatwiej z czymś skojarzyć. Grunt to dobrze się pośmiać z wszystkiego.&nbsp;</p>

Jasiu przychodzi ze szkoły...

Jasiu przychodzi ze szkoły i pyta ojca policjanta.
- Tato a gdzie leży Afryka?
- Afryka, Afryka - drapie się ojciec po głowie - wiesz to chyba gdzieś niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje Murzyn i do pracy przyjeżdża na rowerze.

Sądzą Gruzina za gwałt...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Wchodzi Amerykanin do...

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, że wy Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda...

Na skrzyżowaniu na światłach...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Policjant podchodzi do...

Policjant podchodzi do zatrzymanego samochodu, a kiedy szyba od strony kierowcy opadła bęc kierowcę pałką w głowę.
- Za co?! - zaprotestował kierowca obmacując guza.
- Tu jest Texas! Kiedy podchodzę do samochodu, dokumenty mają być przygotowane do kontroli. Zrozumiano?!
- Tak jest!
Sprawdziwszy dokumenty policjant obszedł samochód i zastukał pałką w szybę od strony pasażera. Kiedy szyba opadła bęc pasażera pałką w głowę!
- A mnie za co?! - zaprotestował pasażer obmacując swojego guza.
- Żebyś potem nie mógł mówić: No, niechby mnie spróbował tak uderzyć!

Kierowca wsunął taki,...

Kierowca wsunął taki, oto liścik za wycieraczkę swojego samochodu:
Krążyłem wokół tego bloku przez 20 minut i jeśli tu nie zaparkuję to spóźnię się na spotkanie i stracę pracę. Wybacz nam nasze winy.
Kiedy wrócił znalazł mandat i liścik:
Krążyłem wokół tego bloku przez 20 lat i jeśli nie dam ci mandatu to stracę pracę. I nie wódź nas na pokuszenie.

Siedzi facet na ulicy...

Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek.
Podchodzi policjant i pyta:
-Co tam masz?
-Sprzedaję pestki z jabłek.
-A do czego służą?
-Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
-A po ile je sprzedajesz?
-15 zł za sztukę.
-Daj mi jedną.
Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi:
-Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilo jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej!
-Widzi Pan? Już poskutkowało.
-Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie...

Dwudziestu policjantom...

Dwudziestu policjantom zrobiono test na inteligencję. Mieli włożyć odpowiedni klocek do otworu o pasującym do niego kształcie. Wyniki testu były zdumiewające: trzech policjantów wykazało się niespodziewaną inteligencją, a siedemnastu niespodziewaną siłą…

Policjant widzi kolegę,...

Policjant widzi kolegę, który idzie z pingwinem.
- Skąd wytrzasnąłeś tego ptaka?
- A przyplątał się, i nie wiem co z nim zrobić.
- Jak to co? Idź z nim do zoo.
Po kilku godzinach znowu widzi kolegę spacerującego z pingwinem.
- I co? Nie byłeś w zoo?
- Byłem, ale teraz idziemy do kina.