#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Kawały o policjantach...

<p>Kawały o policjantach w ostatnim czasie są bardzo popularne. Śmieszne<a href="http://potworek.com/dowcipy/o-policjantach"> dowcipy o policjantach</a> zna praktycznie każdy. Tylko te dowcipy, które łatwo zapamiętać w prosty sposób poznają nasi znajomi. Treści jakie zawierają kawały o policjantach biorą się z realiów z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Pokazane sytuacje często kojarzą nam się z tym co miało miejsce u nas lub u naszych znajomych. Zazwyczaj dowcipy o policjantach zawierają humorystyczne odniesienie do przepisów prawa. Śmieszne kawały o policjantach pokazują nam również jacy bywają policjanci w życiu codziennym i jak reagują na życiowe sytuacje. Z pewnością przy kontroli drogowej po głowie zaczynają nam chodzić zabawne sytuacje z policjantami, ale nie mówimy ich głośno przy nich. Najbardziej znanym dowcipem o policjantach jest ten, w którym policjant mówi, że dane osobowe się powtarzają i mają tak samo na imię i nazwisko tzn. "dowód osobisty". Bardzo często <a href="http://potworek.com/dowcipy/o-policjantach">dowcipy o policjantach</a> są połączone z dowcipami o blondynkach. Niestety, ale te dowcipy są stworzone w ten sposób, aby niekiedy pokazać "ludzką głupotę" nie tylko w odniesieniu do kobiet - blondynek. Niemniej jednak kawały te są stosunkowo krótkie i łatwo jest je powtórzyć. W internecie można znaleźć bardzo dużo humoru z tej serii. Prawdopodobnie część z nich jest przejaskrawiona tak jak zresztą wszystkie dowcipy, ale w taki sposób tworzone są dowcipy, aby można je było łatwiej z czymś skojarzyć. Grunt to dobrze się pośmiać z wszystkiego.&nbsp;</p>

Późnym wieczorem policjant...

Późnym wieczorem policjant zatrzymuje blondynkę jadącą na rowerze:
- Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze, to powinna pani zejść i prowadzić rower.
Blondynka na to:
- Już próbowałam - wtedy też nie świeci...

Stoi dwóch z drogówki...

Stoi dwóch z drogówki na skrzyżowaniu. W pewnym momencie podjeżdża jakiś zagraniczny turysta i mówi coś do nich po niemiecku. Oni nic. Turysta uśmiechnął się i próbuje po angielsku. Policjanci nic. Turysta ponawia próbę, tym razem próbuje po francusku, później po hiszpańsku, nawet po rosyjsku - bez rezultatu. Dał więc za wygraną i odjechał. Policjanci:
- Ty, Heniek, może zaczniemy się uczyć języków obcych?
- A po co?? Zobacz ile ten ich umiał i na co to mu się przydało?

policjant wraca ze służby...

policjant wraca ze służby do domu , dzwoni do drzwi , otwiera żona i dostaje z pięści prosto w dziób..... krew się leje , żona krzyczy :
- idioto , złamałeś mi no , co cię napadło ???
- nic , dzisiaj uczyli nas boksu - byłem najlepszy....
dzień później policjant wraca ze służby do domu , dzwoni do drzwi , otwiera żona i dostaje kopa w twarz
- debilu , co ty robisz???
- nic , dzisiaj uczyli nas karate - byłem najlepszy....
dzień trzeci - policjant wraca , dzwoni , żona otwierając odskakuje natychmiast od drzwi
policjant stoi w progu jak sierota , cały w plastrach i bandażach....
- a tobie co się stało? czego dzisiaj was uczyli?
- jeść nożem i widelcem....

Podchodzi policjant do...

Podchodzi policjant do automatu z wodą i wrzuca monetę, wypija wodę, znów wrzuca i tak bez końca... Ludzie stojący za nim nie cierpliwą się i mówią:
-panie pośpiesz się pan
-nie ma takich głupich ja cały czas wygrywam...

Do policjanta na skrzyżowaniu...

Do policjanta na skrzyżowaniu podchodzi chłopaczek z czapką policyjna.
- Czy to pana czapka?
Policjant łapie się za głowę i mówi:
- Nie, ja swoją zgubiłem.

Dwóch policjantów stoi...

Dwóch policjantów stoi z psem. Podchodzi do nich pijany facet, kładzie się na ziemi pod psa i ogląda go od dołu.
- Panie, co pan robisz, pyta się jeden z policjantów.
- Bo mnie kumpel powiedział, że tu stoi pies z dwoma chu..mi!

Dwaj kieszonkowcy rozmawiają...

Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
- Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat?
- Jeszcze nie. Pokaż.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.