emu
psy
syn

Kelner pyta nowo przybyłego...

Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
- Co pan pije?
- Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
- Chyba nie zrozumieli┼Ťmy si─Ö do ko┼äca - m├│wi uprzejmie kelner. Pyta┼éem, co by pan chcia┼é?
- M├│j Bo┼╝e... Chcia┼ébym by─ç bogaty, mie─ç domek nad morzem, podr├│┼╝owa─ç po ┼Ťwiecie...
- Mo┼╝e jeszcze raz zadam pytanie - Czy chce si─Ö pan napi─ç?
- Czemu nie? A co pan ma?
- Ja? Niewiele... K┼éopoty. Dru┼╝yna, kt├│rej kibicuj─Ö przegra┼éa, kiepsko mi tu p┼éac─ů, doskwiera mi samotno┼Ť─ç...

Platformie zaczynaj─ů...

Platformie zaczynaj─ů drastycznie spada─ç sonda┼╝e, w zwi─ůzku z tym Tusk postanawia chwyci─ç si─Ö ostatniej deski ratunku - pomocy z g├│ry. Modli si─Ö wi─Öc:
- Panie Bo┼╝e, wiem, mia┼éem nie kl─Öka─ç przed ksi─Ödzem, ale je┼╝eli przegram wybory i ludzie odkryj─ů ile ukradli┼Ťmy, to mnie zabij─ů. Prosz─Ö, pom├│┼╝ mi...
Nieoczekiwanie odzywa si─Ö B├│g:
...- Donek, nigdy ci─Ö za bardzo nie lubi┼éem, ale niech ci b─Ödzie. Uradowany premier zwo┼éuje konferencj─Ö prasow─ů nad jeziorem i m├│wi:
- Jestem prawdziwym cudotw├│rc─ů i zaraz to udowodni─Ö. Zobaczycie, b─Ödzie wam si─Ö ┼╝y┼éo lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzi─ç po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamie┼ä. Drugi, trzeci, w ko┼äcu ca┼éa lawina. Donald wpatruje si─Ö zdziwiony, a ludzie krzycz─ů: I to ma by─ç premier? Nawet p┼éywa─ç nie umie!

Jedziemy, jedziemy- To ┼╝e┼Ť sobie wykraka┼é...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.