psy
emu
#it
hit
fut
syn

Klient odwiedzaj膮cy fabryk臋...

Klient odwiedzaj膮cy fabryk臋 wyrob贸w z gumy jest oprowadzany przez Mened偶era do spraw Marketingowych. Na pocz膮tku przystan臋li przy maszynie produkuj膮cej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje r贸偶ne sycz膮co stukocz膮ce d藕wi臋ki.
- Kiedy pojawia si臋 syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy - t艂umaczy sprzedawca - D藕wi臋k stuku to ig艂a robi膮ca dziurk臋 na ko艅cu smoczka.
Dalej przeszli do cz臋艣ci fabryki gdzie produkowane s膮 prezerwatywy. I ponownie przystan臋li przy maszynie, kt贸ra wydawa艂a d藕wi臋ki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwr贸ci艂o uwag臋 go艣cia.
- Zaraz, chwileczk臋 - m贸wi klient - ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, kt贸ry pojawia si臋 tak cz臋sto?
- Aaaa... to tak samo jak w maszynie smoczk贸w - odpowiada przewodnik - Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
- Hmm.... to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
- Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.

Z艂apa艂 murzyn z艂ot膮 rybk臋...

Z艂apa艂 murzyn z艂ot膮 rybk臋 i ma 偶yczenie:
- Chc臋 by膰 kwiatkiem,
- A rybka na to: nie ma czarnych kwiatk贸w,
- Murzyn: spe艂niaj 偶yczenie bo ci臋 usma偶臋.
Zaszumia艂o, zagrzmia艂o, murzyn zosta艂 bez fiutka.

- Co艣 ty zrobi艂a?!
- Czarny bez...

- Nie chc臋 wyj艣膰 na chama,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ta艅czy Hrabia z jak膮艣...

Ta艅czy Hrabia z jak膮艣 Baronow膮 na balu.
W pewnym momencie odzywa si臋:
- Pani Baronowo, czy odda艂aby mi si臋 Pani za milion dolar贸w?
Baronowa "oburzona" - no jak to, Panie Hrabio?
Hrabia: Niech Pani pomy艣li, chodzi o milion dolar贸w.
Baronowa po chwili: Za milion dolar贸w odda艂abym si臋 Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje: A czy odda艂aby mi si臋 Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona: Ale偶 Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia: To ju偶 ustalili艣my, teraz si臋 targujemy....

Pogodny wiecz贸r, zach贸d...

Pogodny wiecz贸r, zach贸d s艂o艅ca, po jeziorze p艂ywaj膮 艂ab臋dzie, a brzegiem przechadzaj膮 si臋 panna Hania i pan Stasio.
-Och, Stasiu - wzdycha ona. - Ja to bym chcia艂a, 偶eby艣my si臋 tak ca艂e 偶ycie kochali jak te dwa 艂ab臋dzie: dzi贸bek w dzi贸bek, skrzyde艂ko w skrzyde艂ko...
-Czy艣 ty ca艂kiem oszala艂a? Ca艂e 偶ycie kocha膰 si臋 z ty艂kiem w zimnej wodzie?!

By艂 sobie Jasio, kt贸ry...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Lak zamieni膰 zmywark臋...

- Lak zamieni膰 zmywark臋 na od艣nie偶ark臋?
- Da膰 kobiecie 艂opat臋.

Idzie strapiony i zafrasowany...

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drog臋 wyskoczy艂a
ma艂a, zielona 偶abka i m贸wi ludzkim g艂osem:
- Czym si臋 tak martwisz ?
- A, bo 偶ycie jest do dupy. Dom si臋 wali, 偶ona brzydka, auto w rozsypce,
kasy brak... Og贸lnie lipa.
- Nie martw si臋. Id藕 do domu, a wszystko b臋dzie OK.
Facet wraca, patrzy, a tu chata pi臋knie odstawiona, 偶ona pi臋kna, pod bram膮 gara偶u stoi Maybach, a w skrzynce na listy wyci膮g z konta, kt贸ry po prostu powali艂 go na kolana. Jak ju偶 doszed艂 do siebie, postanowi艂 podzi臋kowa膰 偶abce za to, co dla niego zrobi艂a i wr贸ci艂 do lasu. W tym samym miejscu spotka艂 偶abk臋 i m贸wi:
- 呕abko, jak mog臋 Ci si臋 odwdzi臋czy膰 za twe dobre serce?
- Nigdy nie kocha艂am si臋 z nikim...
- Rozumiem, ale ty jeste艣 偶abk膮. Jak to mo偶emy zrobi膰?
- Mog臋 zamieni膰 si臋 w kobiet臋. Jednak wi臋kszo艣膰 czarodziejskiej mocy zu偶y艂am na dobry uczynek dla ciebie, wi臋c mog臋 przemieni膰 si臋 najwy偶ej w 12-13 letni膮 dziewczynk臋.
- R贸b 偶abko, co chcesz. Zawdzi臋czam Ci tak wiele, 偶e nie b臋dzie mi to przeszkadza膰.
- ... i tak to by艂o Wysoki S膮dzie, a nie tak, jak ta ma艂a k***a m贸wi.

Pow贸d藕 w prowincjonalnym...

Pow贸d藕 w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludno艣ci. Wojsko puka do kaplicy:
- Prosz臋 ksi臋dza, niech ksi膮dz ucieka! Ksi膮dz si臋 utopi!
- Nigdzie nie id臋, wierz臋 w Opatrzno艣膰 Bosk膮.
Po trzech godzinach ksi膮dz siedzi na ostatnim pi臋trze parafii. Podp艂ywaj膮 motor贸wk膮:
- Prosz臋 ksi臋dza, niech ksi膮dz ucieka! Ksi膮dz si臋 utopi!
- Nigdzie nie id臋, wierz臋 w Opatrzno艣膰 Boska.
Min臋艂y kolejne godziny, ksi膮dz na szczycie dzwonnicy. Podp艂ywaj膮 znowu.
- Prosz臋 ksi臋dza, niech ksi膮dz ucieka! Ksi膮dz si臋 utopi!
- Nigdzie nie id臋, wierz臋 w Opatrzno艣膰 Boska.
Pi臋tna艣cie minut i ksi膮dz ju偶 z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Bo偶e, no jak tak mo偶na? Swojego wiernego s艂ug臋 zawie艣膰? A tak wierzy艂em w Opatrzno艣膰...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysy艂a艂em!!!

Po bibce z ostrym popijaniem...

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi si臋 nad ranem w obcym 艂贸偶ku. Obok niego 艣pi paskudnie chrapi膮c obrzydliwe grube babsko. Facet ostro偶nie podnosi ko艂dr臋 i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwi膮... Rad nierad facet wstaje i wlecze si臋 do 艂azienki. Zapala 艣wiat艂o staje przed lustrem i z przera偶eniem dostrzega wystaj膮cy mu z ust zaklinowany mi臋dzy z臋bami sznureczek. "O Bo偶e" mamroce facet niewyra藕nie "zechciej tylko sprawi膰 偶eby to by艂a herbata ekspresowa!"