Kobieta po 艣mierci trafia...

Kobieta po 艣mierci trafia do nieba, i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego m臋偶a. 艢wi臋ty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach - normalni, b艂ogos艂awieni i 艣wi臋ci, nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewaj膮c najgorsze, czyli zsy艂k臋 do konkurencji, 艣w. Piotr pyta ze wsp贸艂czuciem:
- A ile lat byli艣cie pa艅stwo ma艂偶e艅stwem?
- Ponad 50 - odpowiada 偶ona pochlipuj膮c.
- To trzeba by艂o od razu tak m贸wi膰! Uradowany Piotr podrywa si臋 do kartoteki.
- Z pewno艣ci膮 znajdziemy Go w dziale "m臋czennicy".

艢wi臋ty Piotr w ramach...

艢wi臋ty Piotr w ramach relaksu pozwoli艂 innym 艣wi臋tym postrzela膰 sobie do anio艂贸w. Trwa strzelanina, anio艂y wrzeszcz膮, pi贸ra si臋 sypi膮, jest 艣wietnie. Nagle wpada Piotr i wrzeszczy:
- Przerwa膰 ogie艅! Natychmiast przerwa膰 ogie艅! B臋dzie lecia艂 Duch 艢wi臋ty.
Nastaje cisza, ukazuje si臋 majestatycznie szybuj膮cy Duch 艢wi臋ty i wtedy pada strza艂.
- Kto strzela艂? Kto strzela艂? -histerycznie wrzeszczy Piotr.
- Ja... - odpowiada flegmatycznie 艣wi臋ty J贸zef, dmuchaj膮c w luf臋 dubelt贸wki.
- Dlaczego!? Dlaczego to zrobi艂e艣?!
- S膮 takie rzeczy, kt贸rych prawdziwy m臋偶czyzna nigdy nie wybacza!

Facet wraca od lekarza...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Trzy kobiety (偶ony) urz膮dzi艂y...

Trzy kobiety (偶ony) urz膮dzi艂y sobie domow膮 imprezk臋, na kt贸rej nie stroni艂y od alkoholu. Po paru drinkach zacz臋艂y por贸wnywa膰 swoich m臋偶贸w do samochod贸w. Pierwsza m贸wi:
- M贸j m膮偶 jest w 艂贸偶ku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zaje偶d偶enia, po prostu najlepszy!
Druga m贸wi:
- M贸j m膮偶 jest jak BMW! R贸wnie偶 szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma si臋 drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A m贸j jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytaj膮 si臋, co jest przyczyn膮 tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie

Na jednej z bram wiod膮cych...

Na jednej z bram wiod膮cych do raju wida膰 napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla m臋偶czyzn, kt贸rzy nie dali si臋 zdominowa膰 przez kobiety". Przed pierwsza brama k艂臋bi si臋 t艂um zmar艂ych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej 艣wi臋ty Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, 偶ona kaza艂a mi tu stan膮膰!

Dziennikarz pyta par臋...

Dziennikarz pyta par臋 ma艂偶e艅sk膮 obchodz膮c膮 z艂ote gody:
- Jak pa艅stwu min膮艂 ten czas?
- Jak 5 minut - odpowiada 偶ona.
- ...pod wod膮 bez akwalungu ...- dodaje m膮偶.

O trzeciej w nocy ONA...

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymkn臋艂a si臋 z ma艂偶e艅skiego 艂o偶a do s膮siedniego pokoju. Klawiatur膮 rozbi艂a 19-calowy monitor, wszystkie p艂yty CD porysowa艂a i podepta艂a swoimi pantoflami. Obudow臋 komputera przez okno a drukark臋 utopi艂a w wannie. Potem wr贸ci艂a do sypialni, do cieplej po艣cieli i przytuli艂a si臋 z mi艂o艣ci膮 do boku swego nic nie podejrzewaj膮cego, 艣pi膮cego m臋偶a. By艂a prze艣wiadczona , ze ju偶 teraz ca艂y wolny czas b臋dzie przeznacza艂 na ich mi艂o艣膰. Zasn臋艂a.... Do ko艅ca 偶ycia pozosta艂y jej jeszcze nieca艂e cztery godziny....

Sally i Andy w sw膮 pi臋膰dziesi膮...

Sally i Andy w sw膮 pi臋膰dziesi膮t膮 rocznic臋 艣lubu poszli odwiedzi膰 swoj膮 star膮 szko艂臋. P贸藕niej, kiedy z niej wychodzili, z przeje偶d偶aj膮cej akurat furgonetki bankowej wypad艂 im pod nogi worek z pieni臋dzmi. Nie my艣l膮c wiele wzi臋li kas臋 do domu. Tam Andy zaproponowa艂, by zadzwoni膰 na policj臋 i zwr贸ci膰 znalezisko, a Sally obstawa艂a przy tym, aby pieni膮dze zatrzyma膰. Na drugi dzie艅 do drzwi zapukali policjanci.
- Dzie艅 dobry, czy nie widzieli pa艅stwo przypadkiem worka z nadrukiem banku, kt贸ry, by膰 mo偶e, le偶a艂 gdzie艣 na poboczu lub trawniku?
- Nie, niczego nie widzieli艣my panie oficerze - odrzek艂a Sally, lecz Andy ju偶 wyrwa艂 si臋 do przodu i przytakn膮艂 skwapliwie, 偶e owszem wiedzieli i...
- Nie, nie! - zawo艂a艂a zaraz Sally. - Niech go pan nie s艂ucha, on ma demencj臋 starcz膮, Alzheimera, wiele rzeczy mu si臋 wydaje, nie ma kontaktu z rzeczywisto艣ci膮...
Ale policjant zd膮偶y艂 si臋 ju偶 zainteresowa膰. Gestem d艂oni uciszy艂 kobiet臋 i poprosi艂 Andy'ego by opowiedzia艂 od pocz膮tku. Staruszek wzi膮艂 g艂臋boki wdech i zacz膮艂:
- To by艂o tak. Kiedy wczoraj Sally i ja wracali艣my ze szko艂y...
- Dobra, John! - zawo艂a艂 policjant do swego kolegi - Nic tu po nas. Zwijamy si臋...

- Wiesz, nasz s膮siad...

- Wiesz, nasz s膮siad dwa miesi膮ce temu og艂uch艂!
- A jak to znosi jego 偶ona?
- Jeszcze nie zauwa偶y艂a...

-M膮偶 z 偶on膮 rozmawia...

-M膮偶 z 偶on膮 rozmawia o eutanazji,o wyborze miedzy 偶yciem a 艣mierci膮.
--M膮偶 m贸wi : Nie pozw贸l mi 偶y膰 w takim stanie,bym by艂 zale偶ny od jakichkolwiek urz膮dze艅 lub jakiej艣 rurki z butelki.Je艣li przyjdzie mi znale藕膰 si臋 w takiej sytuacji,lepiej od艂膮cz mnie od urz膮dze艅,kt贸re trzymaj膮 mnie przy 偶yciu.

--呕ona wsta艂a,wy艂膮czy艂a telewizor,komputer,a piwo....wyla艂a do zlewu