Na łożu śmierci stary, zagorzały kibic Barcelony zwołał całą rodzinę, aby obwieścić ważną nowinę: - Od dziś jestem kibicem Realu! - Co? Całe życie byłeś przecież kibicem Barcelony! - Tak, ale wolę żeby umarł kibic Realu.
Kowalczyk i Bjorgen jedzą śniadanie. Kowalczyk pyta Bjorgen: - Napijesz się herbaty? *cisza* - Napijesz się herbaty? *cisza* - NAPIJESZ SIĘ HERBATY?! - Ach, poproszę! Nie słyszałam cię, byłam za daleko.