emu
psy
syn

- Kochanie, pami─Ötasz...

- Kochanie, pami─Ötasz ┼╝e w sobot─Ö jedziemy do mojej mamy?
- Tak, ale niestety szef kaza┼é mi przyj┼Ť─ç do pracy.
- Przecie┼╝ ty masz w┼éasn─ů dzia┼éalno┼Ť─ç?
- Jako szef jestem dla siebie strasznym dupkiem.

W zoo facet od czyszczenia...

W zoo facet od czyszczenia klatek zwierzecych podbiega do jakiegos kolesia i woła:
- Prosze Pana prosz─Ö szybko i┼Ť─ç za mn─ů!!!
- Co sie stało?
- Tygrys napad┼é na pana tesciow─ů
- Sam napadł niech sie sam broni!

- Janie, czy przy spłuczce...

- Janie, czy przy sp┼éuczce s─ů dwa sznurki?
- Nie.
- To narobiłem pod zegarem.

Kto stworzył kobietę...?...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona skar┼╝y si─Ö m─Ö┼╝owi:...

┼╗ona skar┼╝y si─Ö m─Ö┼╝owi:
- Kochanie czuje si─Ö jak Kopciuszek z bajki.
- Obiecywałem ci, że będzie jak w bajce!

Kolega dzwoni do kolegi. ...

Kolega dzwoni do kolegi.
- Stary, wczoraj buchn─Öli mi bryk─Ö!
- Dzwoni┼ée┼Ť na policj─Ö? - pyta kolega.
- Pewnie, powiedzieli, ┼╝e to nie oni.

Wpada m─ů┼╝ do domu i w┼é─ůcza...

Wpada m─ů┼╝ do domu i w┼é─ůcza telewizor.
- Zaraz si─Ö zaczyna mecz - m├│wi do ┼╝ony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada ┼╝ona.
- To nic, nie m├│w mi.
- Ale ja znam wynik
- Prosz─Ö ci─Ö, nie m├│w mi.
- No dobrze - m├│wi ┼╝ona - jak ci tak zale┼╝y to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej bramki...

M─ů┼╝ wchodzi na wag─Ö ┼éazienkow─ů...

M─ů┼╝ wchodzi na wag─Ö ┼éazienkow─ů i z ca┼éej si┼éy wci─ůga brzuch. ┼╗ona patrzy na to z politowaniem i pyta:
- My┼Ťlisz, ┼╝e ci to pomo┼╝e?
- Oczywi┼Ťcie, ┼╝e pomo┼╝e. Tylko w ten spos├│b mog─Ö zobaczy─ç ile wa┼╝─Ö.

ÔÇô Dobry wiecz├│r, mam...

ÔÇô Dobry wiecz├│r, mam na imi─Ö Kasia, jestem pana now─ů s─ůsiadk─ů.
ÔÇô Mi┼éo mi, Dawid.
ÔÇô Chc─Ö dzi┼Ť poszale─ç: popi─ç, popali─ç i dyma─ç si─Ö ca┼é─ů noc! Masz wolny wiecz├│r?
ÔÇô TAK!
ÔÇô Uff, super. To zostawi─Ö ci mojego pieska.

Dyrektor do sekretarki...

Dyrektor do sekretarki z zapytaniem - wysłała pani faks do Malinowskiego?
- tak, panie dyrektorze...
-doskonale, wy┼Ťmienicie - mruczy zadowolony dyrektor i dodaje - to prosz─Ö wys┼éa─ç jeszcze do Kowalskiego i Nowaka...
- to niemożliwe panie dyrektorze - szepcze zakłopotana sekretarka
- o! a to dlaczego? - pyta si─Ö zdziwiony dyrektor
- nie mam wi─Öcej faks├│w...