#it
emu
psy
syn

Profesor do marnago studenta...

Profesor do marnago studenta na egzaminie: - Prosz─Ö pana, czy pan w og├│le chce sko┼äczy─ç te studia?. - Tak, panie profesorze. - No to w┼éa┼Ťnie pan sko┼äczy┼é.

Premier Indii przyjechał...

Premier Indii przyjecha┼é z wizyt─ů do Rosji. Putin postanowi┼é najpierw pokaza─ç mu Moskw─Ö, wi─Öc zabra┼é go do limuzyny i obwozi po mie┼Ťcie. W pewnej chwili Putin przypomnia┼é sobie, ┼╝e gdy by┼é z wizyt─ů w Indiach, na ulicach panowa┼é straszny brud. Postanowi┼é za┼╝artowa─ç:
- Gdy byłem w Indiach, zauważyłem, że na ulicach leży pełno odchodów.
Premier Indii zawstydzi┼é si─Ö, ale zniewag─Ö jako┼Ť prze┼ékn─ů┼é. Jad─ů dalej; nagle widz─ů, jak na ┼Ťrodku Placu Czerwonego jaki┼Ť m─Ö┼╝czyzna kuca, zsuwa majtki i zaczyna robi─ç kop─Ö. Premier Indii z triumfem w oczach pokazuje t─Ö scenk─Ö Putinowi. Putin wkurzony, szepcze do szofera:
- Wania, zastrzel tego matoła, bo robi obciach całej Rosji.
Wania wychodzi z limuzyny, podchodzi do robi─ůcego kop─Ö, zamieniaj─ů ze sob─ů kilka zda┼ä. Po chwili szofer wraca do limuzyny i m├│wi do Putina:
- Nie mogłem go zastrzelić, to ambasador Indii.

U kobiet najwa┼╝niejsze...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Go┼Ť─ç z firmy produkuj─ůcej...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W akademii medycznej,...

W akademii medycznej, na egzaminie końcowym z anatomii, profesor zadaje studentce pytanie:
- Jaki narz─ůd, prosz─Ö pani, jest u cz┼éowieka symbolem mi┼éo┼Ťci?
- U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka.
- M├│j Bo┼╝e! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa s─Ödziw─ů g┼éow─ů. - Za moich czas├│w by┼éo to po prostu serce.

Jedzie autobus i wsiadaj─ů...

Jedzie autobus i wsiadaj─ů do niego dwie starsze panie. Jedna z nich pyta:
- Czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak - odpowiada kierowca.
- Ale czy na pewno? - dopytuje si─Ö babcia.
- Na pewno - mówi ze spokojem w głosie kierowca.
- Ale czy tak na pewno do Poronina? - nie daje za wygran─ů babcia.
- Nie, kurcz─Ö do Nowego Jorku - odpowiada kierowca.
- A przez Poronin?

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie wy┼╝era┼é jab┼éka z drzew. Ogrodnik postanowi┼é zaczai─ç si─Ö na z┼éodzieja. Gdy w nocy co┼Ť zacz─Ö┼éo szele┼Ťci─ç w ga┼é─Öziach, ogrodnik podkrad┼é si─Ö do jab┼éonki i ujrza┼é na niej ciemn─ů posta─ç. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto┼Ť ty?! - Odpowiedzia┼éa cisza. ┼Üciska wi─Öc mocniej:
- Gadaj, p├│kim dobry, kto┼Ť ty??!!!! - Dalej cisza... ┼Ťcisn─ů┼é z ca┼éej si┼éy:
- Gadaj draniu, kto┼Ť ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g┼éos wyj─ůka┼é:
- ....J├│zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

Radio Irackie:...

Radio Irackie:
- Witaj narodzie Iracki! Jest 5:00. Saddam Husajn w┼éa┼Ťnie si─Ö obudzi┼é. Obud┼║cie si─Ö i wy!
- Witaj narodzie Iracki! Jest 6:00. Saddam Husajn w┼éa┼Ťnie wyszed┼é na spacer. Wyjd┼║cie i wy!
- Witaj narodzie Iracki! Jest 7:00. Saddam Husajn w┼éa┼Ťnie je ┼Ťniadanie. A teraz chwila muzyki...

Dw├│ch facet├│w korzysta...

Dw├│ch facet├│w korzysta z sasiadujacych ze soba kabin. W pewnym momencie jeden z nich orientuje sie, ze w jego kabinie nie ma papieru toaletowego.
Puka wiec do sasiada.
- Ma pan tam moze papier toaletowy?
- Niestety, u mnie te┼╝ nie ma.
- A ma pan moze jak─ů┼Ť gazet─Ö albo czasopismo?
- Przykro mi.
Po chwili milczenia pierwszy facet zn├│w pyta:
- A mo┼╝e ma pan rozmieni─ç st├│w─Ö?