Kole偶anka pyta si臋 blondynki:...

Kole偶anka pyta si臋 blondynki:
-P贸jdziesz ze mn膮 na koncert?
Blondynka si臋 pyta a kto gra?
-Kole偶anka odpowiada:
-Metalica
Blondynka na to:
-Ja metalu nie lubi臋 wol臋 z艂oto

Na pogotowie przywo偶膮...

Na pogotowie przywo偶膮 faceta ze z艂amanym nosem, przestawion膮 szcz臋k膮 i podbitym okiem.
- Pan po wypadku samochodowym? - pyta lekarz.
- Nie, kichn膮艂em w szafie.

- Dlaczego pana pies...

- Dlaczego pana pies szczeka na moj膮 偶on臋, gdy tylko za艂o偶y kupione przeze mnie futro z norek?
- Bo, drogi s膮siedzie, m贸j pies nie znosi kr贸lik贸w.

M贸j ojciec by艂 t臋py...

M贸j ojciec by艂 t臋py
Pewien m艂odzieniec poskar偶y艂 si臋 Markowi Twainowi, 偶e nie rozumie go ojciec.
- W m艂odo艣ci mia艂em podobny problem - powiedzia艂 pisarz. - Gdy mia艂em szesna艣cie lat m贸j ojciec by艂 taki t臋py, 偶e nie mog艂em z nim wytrzyma膰. Natomiast, gdy sko艅czy艂em dwadzie艣cia cztery lata, nie mog艂em si臋 nadziwi膰, jak on zm膮drza艂 przez te osiem lat!

"Achilles mia艂 tylko...

"Achilles mia艂 tylko pi臋t臋 Achillesa. Ja mam ca艂e cia艂o Achillesa."

Polska dru偶yna w eliminacjach...

Polska dru偶yna w eliminacjach Ligi Mistrz贸w jest jak j膮dra:
- Zawsze bior膮 udzia艂 ale nigdy nie wchodz膮 Smile

Stoj膮 na stacji trzej...

Stoj膮 na stacji trzej ksi臋偶a. S膮 bardzo zaj臋ci rozmow膮 i nie zauwa偶aj膮, 偶e poci膮g odje偶d偶a, nagle odwracaj膮 si臋 i szybko biegn膮. Dw贸ch z nich wskoczy艂o, trzeci zosta艂. Nagle kto艣 podchodzi do trzeciego i m贸wi:
-Nie martw si臋, dw贸ch na trzech to i tak dobry wynik.
Po czym trzeci ksi膮dz odpowiada:
-Ale oni tylko mnie odprowadzali.

Dw贸ch kumpli wysz艂o na...

Dw贸ch kumpli wysz艂o na spacer ze swoimi psami. Jeden z lambradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega m贸wi do drugiego:
-Mo偶e wejdziemy na piwko?
-Nie wpuszcz膮 nas przecie偶 z psami.
-Aa nie marud藕, r贸b to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do 艣rodka i od razu s艂yszy od barmana:
-Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzi膰 z psami
-Ale to pies przewodnik.
-Oczywi艣cie, przepraszam. Zapraszam do 艣rodka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem hehe
Barman od wej艣cia:
-Przepraszam, nie wolno wpuszcza膰 ps贸w do baru
-Ale to pies przewodnik
-Prosze pana, to jamnik...
-k***A DALI MI JAMNIKA?
-O, przepraszam. Prosze wej艣膰.

Pewien nadworny poeta...

Pewien nadworny poeta wymawia艂 takie s艂owa kt贸re by艂o trudno przet艂umaczy膰 nawet najlepszym t艂umaczom. Pisa艂 np. "A sh!t going around me". Pewnego dnia dosta艂 zaproszenie na dw贸r kr贸lowej. Kr贸lowa osobi艣cie pofatygowa艂a si臋 po niego swoj膮 pi臋kn膮 karoc膮 zaprz臋gni臋t膮 w 6 koni. Jak to p贸藕niej poeta pisa艂 "jeden mia艂 katar kiszek". Jad膮 sobie pi臋knymi w膮wozami, kr贸lowa s艂ucha pi臋knych s艂贸w poety... Nagle koniowi odezwa艂 si臋 problem "kataru kiszek" i zabrzmia艂 pot臋偶ny odg艂os - pryyt!! Kr贸lowej by艂o wstyd, 偶e to jej pi臋kne konie tak si臋 zachowa艂y przy jak偶e wielkim arty艣cie. Kr贸lowa aby naprawi膰 jako艣 ten incydent powiedzia艂a:
- Przepraszam.
Na to poeta:
- A nic nie szkodzi, my艣la艂em 偶e to ko艅...

Przychodzi brunetka do...

Przychodzi brunetka do blondynki.
Zagl膮da do lod贸wki i wyjmuje worek od herbaty.
- Czemu trzymasz herbat臋 w lodowce?
- Bo chcia艂am zrobi膰 mro偶on膮.