#it
emu
psy
syn

Pi─Ökny prezenter telewizyjny...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kierowniczka domu wczasowego...

Kierowniczka domu wczasowego wita w progu nowego wczasowicza:
- Postaramy się, aby czuł się pan u nas jak w domu.
- Zwariowa┼éa pani?! Ja tu przyjecha┼éem wypocz─ů─ç!

Jaki┼Ť czas temu w teatrze...

Jaki┼Ť czas temu w teatrze w Cz─Östochowie grali takie kiepskie sztuki, ┼╝e aktorzy zmuszeni byli wyst─Öpowa─ç na scenie w liczbie co najmniej trzech, aby w razie zatargu z publiczno┼Ťci─ů, mie─ç przewag─Ö liczebn─ů.

Rzuca┼ée┼Ť palenie - nie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmawia dw├│ch nastolatk├│w: ...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Noc. Mieszkanie w bloku....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Amerykański szpieg dostał...

Ameryka┼äski szpieg dosta┼é od swoich szef├│w zadanie w Rosji. Przebrany za Rosjanina mia┼é wkra┼Ť─ç si─Ö do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka miesi─Öcy szlifowa┼é mow─Ö, kultur─Ö i zwyczaje rosyjskie. Po wyl─ůdowaniu na spadochronie, ruszy┼é do wioski. Spotka┼é po drodze drwala:
- Zdrastwuj, amerykański szpiegu.
Zdziwiony agent dotarł do wioski, ale każdy mieszkaniec wołał do niego: "Zdrastwuj, amerykański szpiegu".
- Sk─ůd wiecie, ┼╝e jestem ameryka┼äskim szpiegiem? Przecie┼╝ doskonale znam wasz j─Özyk, kultur─Ö i zwyczaje...
- Bo czarnych u nas niet.

Kryzys. Spotykaj─ů si─Ö...

Kryzys. Spotykaj─ů si─Ö dwaj w┼éa┼Ťciciele firm:
- Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję?
- Nie.
- I ja te┼╝ nie. A oni i tak przychodz─ů do pracy?
- No przychodz─ů.
- U mnie te┼╝.
- S┼éuchaj, a mo┼╝e by tak pobiera─ç op┼éaty za wej┼Ťcie?

WADY ANTYKONCEPCJI...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Student łapie stopa,...

Student ┼éapie stopa, zatrzymuje si─Ö go┼Ť─ç dostawczakiem, student wsiada, ruszaj─ů.
jad─ů z kilometr, auto zaczyna si─Ö d┼éawi─ç, szarpa─ç, w ko┼äcu ga┼Ťnie.
Kierowca z pod fotela wyjmuje kij bejsbolowy, student zblad┼é, ale kierowca wychodzi i wali po budzie samochodu, wsiada odpala i jad─ů dalej.
Sytuacja powtarza si─Ö co jaki┼Ť czas, i w ko┼äcu student nie wytrzymuje i pyta:
Panie, nie lepiej ten samoch├│d zreperowa─ç a nie wali─ç w niego kijem bez przerwy??
A kierowca odpowiada:
Z autem jest wszystko ok., tylko ┼╝e ┼éadowno┼Ť─ç ma 2 tony, a ja wioz─Ö 5 ton kanark├│w, tak ┼╝e trzy tony musz─ů bez przerwy lata─ç.