W kuluarach sejmowych...

W kuluarach sejmowych pose艂 szepcze na ucho do pos艂a:
鈥 呕ona zdradza ci臋 z trzema naszymi kolegami z 艂awy.
Na to drugi, wzruszaj膮c bezradnie ramionami:
鈥 Nic na to nie poradz臋. Maj膮 wi臋kszo艣膰.

Szczyt recyklingu:...

Szczyt recyklingu:
呕re膰 trociny i sra膰 deskami.

- Panie doktorze, jeste艣my...

- Panie doktorze, jeste艣my ma艂偶e艅stwem ju偶 siedem lat, a dzieci jako艣 nie mamy!
- Prosz臋 si臋 rozebra膰. Hmmm... Diagnozuj臋, 偶e wszystko OK. Prosz臋 poprosi膰 m臋偶a.
- Ale to ja jestem m臋偶em...

Do karczmy "Pod Dwoma...

Do karczmy "Pod Dwoma Peda艂ami" przychodzi go艣ciu i zapytuje karczmarza:
- Dlaczego karczma ta nazywa si臋 Pod dwoma peda艂ami?
- Chwileczk臋 - odpowiada karczmarz - zaraz zawo艂am moj膮 偶on臋. Maciek!

Nad rzek膮 siedzi krowa...

Nad rzek膮 siedzi krowa i pali trawk臋.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podp艂ywa do niej b贸br, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b贸br, jaram i jest OK.
- Daj troch臋, jeszcze nigdy nie kurzy艂em.
- Jasne! Ci膮gnij macha bracie i poczuj si臋 cool!
B贸br wci膮gn膮艂 dym i od razu go wypu艣ci艂.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci膮gniesz macha i trzymasz go w p艂ucach d艂u偶sz膮 chwil臋. Zreszt膮 - wiesz co? W tym czasie jak wci膮gniesz, przep艂y艅 si臋 kawa艂ek pod wod膮 w d贸艂 rzeki, wr贸膰 tu i wtedy wypu艣膰 powietrze. I m贸wi臋 ci b臋dzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B贸br si臋 zaci膮gn膮艂, p艂ynie pod wod膮, ale ju偶 po kilku chwilach zrobi艂o mu si臋 happy.
Wyszed艂 na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln膮艂 si臋 na traw臋 i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b贸br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj臋 sobie troch臋.
- Daj troch臋 stuffu, ja te偶 chc臋.
- Podp艂y艅 na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywali艂a ga艂y i krzyczy:
- B贸br, k****, WYPU艢膯 POWIETRZE!

Idzie ulic膮 pewien pan...

Idzie ulic膮 pewien pan i zauwa偶a gliny.
Podchodzi do jednego z policjant贸w i si臋 pyta:
- Przepraszam czy mo偶na powiedzie膰 do policjanta osio艂?
- Oczywi艣cie 偶e nie, bo dostanie pan mandat za obraz臋 w艂adzy.
- Aha, a czy mog臋 do os艂a powiedzie膰 policjant?
- To pan mo偶e
- Aha, dzi臋kuje panie policjancie.

Panie doktorze, podczas...

Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zarazi艂em si臋 wstydliw膮 chorob膮. Czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie... na 偶on臋.