#it
emu
hit
psy
syn

Koniec roku szkolnego,...

Koniec roku szkolnego, dzieci przynios艂y pani wychowawczyni prezenty.
Marysia, kt贸rej mama ma kwiaciarni臋 przynios艂a pud艂o.
Wychowawczyni potrz膮sn臋艂a i zapyta艂a:
- Kwiaty?
- Ojej, sk膮d pani wie...
Kolejny by艂 Marcinek, kt贸rego tata ma cukierni臋.
Wychowawczyni potrz膮sn臋艂a prezentem i spyta艂a:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgad艂a?
Nast臋pny w kolejce by艂 Jasio, kt贸rego tata mia艂 sklep monopolowy.
Wychowawczyni obejrza艂a pude艂ko, lekko przecieka艂o. Poliza艂a i spyta艂a:
- Wino?
- Nie...
Poliza艂a jeszcze raz:
- Koniaczek?
- Nie... 艢winka morska.

Student do studenta...

Student do studenta
- Gdzie idziesz?
- Na browarka!
- Dobra nam贸wi艂e艣 mnie

Jasiu by艂 niegrzeczny...

Jasiu by艂 niegrzeczny na lekcji i pani kaza艂a mu za kar臋 narysowa膰 kurczaka na tablicy. Jasiu nie umia艂 jednak narysowa膰 kurczaka wiec napisa艂
-cip cip cip...
i tak ze sto razy
Nagle pani wstaje od biurka i si臋 pyta
-co to ma znaczy膰???
-nie umia艂em narysowa膰 kurczaka wiec napisa艂em jak sie je wo艂a
-za kare musisz zliza膰 z tablicy to co napisa艂e艣
po chwili jasiu wraca do domu z bia艂ym wywieszonym jezykiem a tata sie go pyta
- jasiu dlaczego masz taki bia艂y jezyk
-tato, jak by艣 ty zliza艂 tyle cip to te偶 by艣 tak wygl膮da艂

Mama m贸wi do taty:...

Mama m贸wi do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem, bo ma s艂abe oceny.
Ojciec wo艂a Jasia, Jasiu przychodzi, a ojciec wyjmuje piwo:
- Mo偶e si臋 napijesz?
- Tato, przecie偶 wiesz, 偶e nie pij臋.
- Bierz.
Jasiu bierze. Po chwili ojciec wyjmuje fajki.
- Masz, zapal se.
- Ale tato, ja nie pal臋.
- Bierz.
Ojciec wyjmuje Playboya:
- Masz, ogl膮daj.
- Ale tato.
- Bierz.
Jasiu bierze, ogl膮da, po kilku minutach ju偶 sam si臋ga po papierosa i pyta si臋:
- Hej, tato? No kurcze i kto to wszystko dupczy?
- Prymusi, synu. Prymusi.

Pewnego dnia pani w szkole...

Pewnego dnia pani w szkole zada艂a dzieciom prace domowa - mia艂y sobie wymy艣li膰 na nast臋pny dzie艅 jaki艣 oryginalny kolor. Jasio my艣la艂 ca艂e popo艂udnie, a偶 w ko艅cu wymy艣li艂 - kanarkowo偶贸艂ty. Ale pomy艣la艂, ze zadzwoni jeszcze do Ma艂gosi, jaki ona kolor wymy艣li艂a. - Ma艂gosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- *....a - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Ma艂gosia jest lepsza uczennica i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasio my艣li, my艣li, my艣li - nagle wymy艣li艂 - g艂臋boki b艂臋kit. Ale stwierdzi艂, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i si臋 spyta, jaki kolor on wymy艣li艂.
- Cze艣膰 Stasiu - jaki masz kolor?
- G艂臋boki b艂臋kit.
- ....aa - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczniem i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasiu my艣li, my艣li my艣li... i nic. Wkurzy艂 si臋 i wyszed艂 si臋 przej艣膰 po mie艣cie - nagle patrzy na wystawie le偶y materia艂 podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia ol艣ni艂o - to jest to! Wr贸ci艂 do domu i ca艂y czas powtarza pod nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wra偶enia zapomnia艂 zje艣膰 kolacje, myje 偶eby i nadal mruczy pod nosem - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...
K艂adzie si臋 do 艂贸偶ka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Budzi si臋 rano i zn贸w swoje - tylko krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...
Przychodzi do szko艂y, siada w 艂awce i sobie dalej powtarza
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Ma艂gosi臋: - Ma艂gosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- Dobrze Ma艂gosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani g艂臋boki b艂臋kit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwieraj膮 si臋 drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z ma艂ym Murzynkiem. Pan dyrektor m贸wi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego koleg臋, oto Mambo - i wyszed艂 zamykaj膮c drzwi za sob膮. Pani popatrzy艂a i m贸wi:
- Witaj Mambo. Dzi艣 mamy lekcje o kolorach. Wiem, 偶e jeste艣 nieprzygotowany, ale mo偶e powiesz nam jaki艣 ciekawy kolor?
Mambo my艣li i m贸wi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia ma艂o krew nie zala艂a - nie jad艂 kolacji, nic tylko ku艂 na pami臋膰 t臋 nazw臋, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wsta艂 i nie mo偶e nic z siebie wykrztusi膰
- No Jasiu?

- ....NY CZARNY!

Pani nauczycielka da艂a...

Pani nauczycielka da艂a dzieciom nast臋puj膮ce zadanie do rozwi膮zania
W domku jest 7 krasnoludk贸w, 7 kefirk贸w i 6 org贸rk贸w.
Pytanie brzmi - Co nie dostanie jeden z krasnoludk贸w
Jeden z dziciaczk贸w po d艂ugim namy艣le odpowiedzia艂 :
SRACZKI prosze pani

Trzech nauczycieli za...

Trzech nauczycieli za czas贸w RFN chcia艂o wyjecha膰 za granic臋, ale potrzebne im by艂y za艣wiadczenia od policji, 偶e mog膮 opu艣ci膰 granic臋. Poszli wi臋c na komend臋 i wchodz膮 po kolei. Pierwszy wszed艂 nauczyciel z gimnazjum i za chwil臋 wychodzi. Pozostali od razu pytaj膮:
- Dosta艂e艣 pozwolenie czy nie?
On smutny odpowiada:
- Nie dosta艂em
Wchodzi drugi nauczyciel z liceum... Za chwil臋 wraca i ta sama sytuacja: nie dosta艂.
Wchodzi trzeci nauczyciel ze szko艂y specjalnej. Nie ma go z pi臋膰 minut... W ko艅cu wychodzi zadowolony, 偶e dosta艂 pozwolenie. Koledzy zdziwieni pytaj膮 si臋 jak on to zrobi艂, a on na to m贸wi tak:
- Podszed艂em do policjanta, po艂o偶y艂em mu podanie na biurku i m贸wi臋 mu: "Tu podpisz i jeszcze tu i tu, tak jak ci臋 w szkole uczy艂em"

Pani na lekcji pyta si臋...

Pani na lekcji pyta si臋 dzieci jaki odg艂osy mo偶na us艂ysze膰 na farmie.
Dzieci m贸wi膮:
- Muu.
- Bee.
- Kwa-kwa.
Nagle odzywa si臋 Jasiu
- Spie*dalaj z tego traktora!

Do szko艂y pani kaza艂a...

Do szko艂y pani kaza艂a przynie艣膰 dzieciom swoje zwierz膮tko. Na drugi dzie艅 pyta Ma艂gosi臋:
- Jakie zwierz膮tko ze sob膮 przynios艂a艣 i co ono potrafi?
Piesek Ma艂gosi aportuje, szczeka itp.
- No dobrze, 5 - powiedzia艂a pani.
- A ty Krzysiu?
Kotek miaucza艂 i ociera艂 si臋 o nogi...
Tak偶e 5 powiedzia艂a pani.
- A ty Jasiu?
Jasio wyci膮gn膮艂 z plecaka s艂oik, odkr臋ci艂 i wyci膮gn膮艂 偶ab臋.
- A co ona potrafi?
- Jasiu trzymaj膮c 偶ab臋 za tylne nogi - uderzy艂 ni膮 o st贸艂;
A 偶aba na to: "KUA!".
- Jasiu co robisz?
A Jasiu jescze raz 偶ab膮 o st贸艂.
A 偶aba: "KUA!".
- Jasiu tak nie mo偶na traktowa膰 zwierz膮t!!!
A Jasiu 偶ab膮 o st贸艂: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7...
A 偶aba: "KUAAAAAAANTA NAAAAAMERRRA...".

Do przedszkola mia艂a...

Do przedszkola mia艂a przyj艣膰 komisja,a jasiu si臋 brzydko wyra偶a艂 i pani da艂a jasiowi: 艂opatk臋,grabki i wiaderko i wygna艂a go do piaskownicy.wesz艂a komisja i si臋 pyta dzieci:
- dzieci, jakiego koloru dzi贸b maj膮 bociany?
na to dzieci: bociany maj膮 czerwony dzi贸b!
-dzieci, a bociany maj膮 d艂ugi czy kr贸tki dzi贸b?
na to dzieci: bociany maj膮 d艂ugi dzi贸b!
- a,co jedz膮 bociany?
cisza, dzieci nie wiedz膮!
A tu wchodzi jasiu i m贸wi
偶a,偶a
pani: no powiedz jasiu
偶a,偶a
no powiedz jasiu
偶a,
呕apie*****li mi grabki!!!